Dodaj do ulubionych

Który polski polityk jest najbardziej sexy ?

13.03.09, 00:27

Natrafiłem na bardzo zabawną stronę o Polsce po angielsku - Polandian
polandian.wordpress.com - i tam teraz przeprowadzają sondę kto z
polskich polityków jest najbardziej sexy.

Jak wy myślicie?
Edytor zaawansowany
  • lech.niedzielski 15.03.09, 19:01
    Główny ideolog Radia Maryja był współpracownikiem Służby
    Bezpieczeństwa !
    Prof. Jerzy Robert Nowak, ideolog medialnego koncernu o. Tadeusz
    Rydzyka, był współpracownikiem tajnych służb PRL – ustalił „Wprost”.

    W latach 60. Nowak był rozpracowywany przez SB w związku z
    działalnością grupy trockistów skupionej wokół Ludwika Hassa,
    historyka uznawanego przez władze PRL za wrogi element. Z dokumentów
    SB wynika jednak, że Nowak szybko zakończył swoją opozycyjną
    działalność. Zachowały się za to materiały (mikrofilmy o numerze IPN
    BU 001043/1742), w których figuruje jako kontakt operacyjny Tadeusz.
    Znajdują się w nich m.in. fotokopie ankiety personalnej Tadeusza, a
    także informacje SB na jego temat oraz notatki ze spotkań, na
    których Nowak przekazywał SB informacje.
    2 lutego 1970 r. kpt. J. Dybicki, inspektor Wydziału II Departamentu
    III MSW, zwrócił się do przełożonych o zgodę na rozmowę operacyjną z
    Jerzym Robertem Nowakiem. Po jej otrzymaniu 7 lutego 1970 r. wezwał
    Nowaka do MSW. Nowak w tym czasie pracował w związanym z MSZ Polskim
    Instytucie Spraw Międzynarodowych. Jak zauważył esbek, Nowak nie był
    zaskoczony wezwaniem – chętnie rozmawiał o swojej pracy, a kontakty
    z Hassem i działalność w jego grupie nazwał „błędem". Po tej
    rozmowie Nowak został zarejestrowany jako kontakt operacyjny
    Tadeusz.
    Tadeusz przekazał SB m.in. informację, że 14-19 grudnia 1970 r.
    przebywał w Baranowie Sandomierskim jako tłumacz spotkania polsko-
    węgierskiego. Informował także o sytuacji w MSZ, w którym „oczekuje
    się zmian kadrowych". W notatce sporządzonej z rozmowy z Tadeuszem
    funkcjonariusz SB zapisał, że zlecił mu zdobycie informacji odnośnie
    wypowiedzi pracowników w sprawie planowanych zmian w MSZ i zwrócenie
    uwagi na negatywne postawy w resorcie oraz w PISM.
    Kolejna notatka SB dotyczy spotkania, do którego doszło 31 maja 1971
    r. Miało ono związek z wytypowaniem Tadeusza do pracy w ambasadzie
    PRL w Budapeszcie. „Wyraził chęć udzielenia pomocy na terenie
    Budapesztu z racji wykonywania swoich obowiązków oraz spotkań
    środowiskowych" – czytamy w notatce. Ustalono, że informacje dla SB
    Nowak będzie przekazywał pocztą dyplomatyczną.
    Jerzy Robert Nowak w ambasadzie PRL w Budapeszcie piastował
    stanowisko II sekretarza, uzyskał też z MSW zgodę na dostęp do „prac
    tajnych". Wiadomo, że „opiekę" nad Nowakiem w Budapeszcie roztoczył
    agent o pseudonimie Drop. Zachowało się jego pismo w związku z
    donosem na Nowaka. W październiku 1972 r. do naczelnika Wydziału III
    Departamentu I MSW dotarła informacja od kontaktu operacyjnego
    Zorby. Według niego, Nowak, pracownik jednej z polskich placówek w
    Budapeszcie, jest powiązany z marginesem społecznym, trudni się
    handlem walutą i posiada dwa samochody. Na tę informację
    błyskawicznie zareagował Drop. Napisał z Budapesztu do polskiego
    MSW, że ktoś chce skompromitować Nowaka: „Odnoszę wrażenie, że
    inspiratorem tego typu informacji mogą być środowiska syjonistyczne
    z Polski lub Węgier, (…) ponieważ (…) dr Nowak jest bardzo wrażliwy
    na wszelkie przejawy kosmopolityzmu żydowskiego. Drop wyliczał
    zasługi Nowaka, przedstawiał go jako młodego, zdolnego naukowca,
    który ma świetne kontakty z intelektualistami węgierskimi i jest
    bardzo przydatny.
    Latem 1974 r. Nowak wrócił do Polski z placówki w Budapeszcie. W
    październiku tego roku W. Długokęcki napisał: „Należy stwierdzić, że
    dr Nowak jest wartościowym kandydatem do operacyjnego wykorzystania
    przez Wydział VIII Departamentu I MSW" (zajmował się doborem i
    werbunkiem agentury w kraju). Według Długokęckiego, Nowaka należało
    wykorzystać do typowania nowych kandydatów na tajnych
    współpracowników SB. W dokumentach IPN zachowała się notatka z 5
    maja 1976 r.: „Informuję, że akta sprawy dotyczącej Nowaka zostają
    zatrzymane do dalszego wykorzystania – proszę o ich
    przerejestrowanie na ppłk. W. Borowika z Wydziału III Departamentu I
    MSW". Oznacza to, że akta sprawy i prowadzenie Nowaka przejął wywiad
    PRL.
    Co na temat znajdujących się w IPN dokumentów ma do powiedzenia sam
    Nowak? – To jakaś bzdura. Nigdzie nie ma moich podpisów. Zajmuję się
    niewygodnymi tematami i dlatego takie rzeczy się wyciąga – tłumaczy
    w rozmowie z „Wprost".

    Autor: Dorota Kania

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka