W Gdańsku było oki nic się nie czepiali bagażu,nawet zamienili mi karty pokł. wydrukowane w domu na mniejsze w miejscu nadania bagażu i przy okazji mężowi i dziecku też.Wracałam z Bremen a tam od razu bagaż na wagę i koniec! Podręczny ma określony wymiar ,ale na to przymykali oko, bo ludzie mieli te małe ,ale pękate walizeczki/powyżej 20cm szer./.Także jest różnie ,więc szkoda coś stracić.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.