Ważne papiery wozi się ZAWSZE w podręcznym. Bo rejestrowany może zaginąć. Jeśli
pada, to walizki mokną podczas wyładowania. Praw fizyki się nie zmieni.
Aha, obsługa naziemna jest prowadzona przez osobne firmy i często nie ma związku
z liniami. Prawdą jest to, że na molochach typu LHR, CDG, czy FRA "zacięcia" z
bagażem zdarzają się częsciej, bo całe sortowanie jest automatyczne. Wszystko
więc zależy od czytelności tagów (banderol) bagażowych. Gdy automat nie może
odczytać pogniecionego lub naderwanego tagu, to musi to zrobić człowiek. A ten
może mieć akurat przerwę śniadaniową albo omawiać wczorajszy mecz.
Jedno co można zrobić, by spróbować zminimalizować ryzyko, to zwrócić uwagę przy
check-in, czy wszystko jest porządnie i pewnie naklejone. Lepiej dać przyczepić
banderolę do uchwytu, który nie będzie używany przy przerzucaniu walizek - np.
tego wysuwanego teleskopowo.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.