Dodaj do ulubionych

rozkładanie fotelu w samolocie

IP: *.bb.online.no 19.08.10, 22:08
witam,
mam pytanie z pogranicza lotnictwa i savoir-vivre'u - mianowicie chodzi o
rozkładanie fotelu w samolocie.
Latam samolotami kilka razy w miesiącu i dziś po raz pierwszy zdarzyła mi się
sytuacja, gdy w trakcie lotu postanowiłam rozłożyć fotel i spróbować się
zdrzemnąć - kobieta siedząca za mną poprosiła grzecznie acz stanowczo o
złożenie fotela.
Ponieważ było wiele innych wolnych miejsc w samolocie po prostu przeniosłam
się do innego rzędu, ale myślę wciąż co należy zrobić w taki wypadku.
Wcześniej nie zdarzyło mi się, żeby ktokolwiek miał coś przeciwko, albo
ktokolwiek mnie samą pytał o pozwolenie.
Nie chcę być niemiła i naruszać czyjejś swobody, ale przecież mam tak samo
prawo do wygodnej i komfortowej podróży.
Co myślicie?
Edytor zaawansowany
  • Gość: rafal imysz@wp.pl IP: 94.30.8.* 19.08.10, 23:03
    Przez grzecznosc wypada sprawdzic czy rozkladajac fotel, nie pogorszysz
    komus drastycznie warunkow w jakich odbywa podroz.
    Jesli wszystko gra, powoli fotel rozlozyc.
    Czasami za plecami ma sie pasazera o wzroscie ponad 2m, wpasowanego w
    fotel ekonomiczny na 10 godz. lotu. Nawet jak fotel jest w pozycji
    pionowej, to i tak wielki czlowiek cierpi, zmniejszenie jego i tak juz
    ograniczonej przestrzeni zyciowej byloby zbrodnia.
    Nie ze wszystkich praw trzeba korzystac w 100%.
  • voyager747 19.08.10, 23:07
    całkiem niedawno ten temat był ostro wałkowany na forum
    --
    www.panoramio.com/user/279993

    kolumber.pl/u/voyager747
  • Gość: lot.nick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 08:49

    Przy częstym lataniu przyjąłem następującą filozofię i praktyke
    przy rozkładaniu siedzeń w samolocie:
    Konstrukcja siedzeń (z wyjątkiem kilku) zakłada ich rozkładanie
    dla wygody pasażera. Pytanie o pozwolenie rozłożenia siedzenia
    mija się z celem i jest niepraktyczne. W przypadku uzyskania
    odpowiedzi negatywnej sytuacja powoduje niepotrzebne napięcie.
    Nie widzę zresztą konieczności pytania o pozwolenie rozłozenia
    fotela za który zapłaciłem.

    Nie rozkładam fotela podczas posiłków i upewniam się, że taca
    mojego sąsiada z tyłu została zabrana przed ponownym rozłożeniem
    fotela.
  • Gość: pp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 09:13
    I słusznie. Jeśli pasażer z tyłu będzie protestował, wskaż stewardessę jako
    osobę kompetentną do rozstrzygnięcia sporu.
  • Gość: Pi-lot-nick IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.08.10, 07:07
    Czyli jestes prostak.
  • Gość: es IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 22.08.10, 08:04
    >Nie widzę zresztą konieczności pytania o pozwolenie rozłozenia
    fotela za który zapłaciłem.

    człowiek z tyłu też zapłacił za swój fotel. Troszkę słaba to jest postawa,
    aspołeczna z lekka.
  • Gość: aniakin IP: *.pp.htv.fi 22.08.10, 09:58
    Tak, tyle, ze ten czlowiek wiedzial, kupujac bilet, ze osoba przed nim ma prawo
    do rozlozenia fotela. Jesli komus to nie pasuje, niech nie lata, albo lata
    biznesem, o co chodzi?
  • Gość: lbst IP: *.adsl.alicedsl.de 22.08.10, 22:02
    szybko bym cie wyprostowal. Mam 190cm, 90kg i szybki prawy i czekam na
    takich mundralinskich klientow po odebraniu bagazu.
  • Gość: grubasek IP: 85.222.87.* 22.08.10, 22:10
    Rozumiem, że jesteś jednym z tych gości, co zbierają wózki na lotnisku i zwożą
    je w miejsce, gdzie pasażer może z nich skorzystać?
  • Gość: lbst IP: *.adsl.alicedsl.de 22.08.10, 22:18
    nie, jestem tym, co wyjasnia takim jak ty, ze nie sa niezniszczalni.
    Bojek w samolotach nie wszczynam, znam procedury, pod lotniskiem juz
    taki madry bys nie byl:)
  • Gość: X IP: 149.156.58.* 23.08.10, 08:18
    Pod lotniskiem pajacu jest policja więc nie bądź taki wyrywny.
  • pamejudd 23.08.10, 10:04
    Bo przeciez polskie samolotowe prostaczki w obcislych trykotach raczej nie wypowiadaja sie na forum gazety.pl, prawda? Stawiam zatem, ze chloptas msci sie na "rozkladaczach siedzen" probujac zarazic ich choroba weneryczna...



    --
    Oblicza islamu (uwaga, drastyczne zdjecia!)
  • friendlyhag 23.08.10, 11:38
    niech zgadnę co by się stało i jak ważny byłby pasażer siedzący z tyłu gdybyś to
    ty chciał rozłożyć fotel? Też by było cicho, bo jaśnie pan chce się zdrzemnąć?
    Tacy jak ty chojracy są zakałą!

    --
    "Mentalność krowy i wołu uprawnia do wymagań wyłącznie krowy i wołu" by
    J.Chmielewska
  • Gość: aniakin IP: *.pp.htv.fi 23.08.10, 12:59
    Przywalilbys drobnej dziewczynie za to, ze zachowala sie zgodnie z prawem i
    skorzystala z przywileju obnizenia oparcia? Gratuluje. Niech zgadne, jestes
    lysy, masz szyje w zaniku i IQ ameby. I nie nadymaj sie tak synku, bo ci zylka
    peknie.

    Jak ci za ciasno w ekonomicznej, to zmien klase lotu lub przewoznika, nie
    wszyscy upychaja najwiecej foteli jak sie da.
    Poza tym, jesli jestes w stanie przez moment pomyslec, mozesz odpowiednio
    wczesnie zaklepac sobie miejsce przy wyjsciu awaryjnym, gdzie jest wiecej
    miejsca. Ale raczej nie ma co oczekiwac od ciebie az takiego wysilku
    intelektualnego.
  • Gość: Than IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.08.10, 01:19
    No coz, ja ma 180cm, 130kg, szybki lewy dobre nogi i zero uprzedzen przed
    kopnieciem "z partyzanta". Reflektujesz?
  • gonzor 23.08.10, 08:39
    niezły tłuścioch, około 50 kg nadwagi
    szybciej przeskoczę niż ominę
  • Gość: asga IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.10, 23:42
    oj no wszystko spoko, masz racje, pewno po kaluzach tez jezdzisz, i moczysz przechodniow - no bo przeciez widza, a to nie ty powinienes myslec o stanie drogi.

    Jestes bucem i zycze ci, zeby ktos ci wpier... :P
  • Gość: czarek IP: 210.94.41.* 23.08.10, 05:06
    Stosuje tę samą filozofie siedząc za kims rozkładającym fotel. Po
    prostu mu blokuje kolanami - płacąc za bilet chyba zdawał sobie
    sprawę że za nim może siedzieć ktoś wysoki (jak ja) i nie będzie
    miejsca na rozkładanie. A jak mu nie pasuje to niech lata biznesem
    albo nie lata wcale.

    Zdarza się, że ktoś się kulturalnie zapyta - wtedy zazwyczaj wyrażam
    zgodę na rozłożenie fotela tak, żeby w minimalny sposób ograniczało
    to moją wygodę.
  • friendlyhag 23.08.10, 11:56
    A czy taki wysoki jak Ty wziął pod uwagę, że może przeszkadzać innym i jako
    ponad wymiarowy w stosunku do osób o przeciętnym wzroście nie powinien innym
    utrudniać życia? Twoja wysokość - Twój problem!
    --
    "Mentalność krowy i wołu uprawnia do wymagań wyłącznie krowy i wołu" by
    J.Chmielewska
  • marter7 22.08.10, 12:09
    > Pytanie o pozwolenie rozłożenia siedzenia
    > mija się z celem i jest niepraktyczne.

    Mówienie "przepraszam" gdy chce się obok kogoś przejść też jest pewnie według
    większości osób tu się wypowiadających "niepraktyczne" - skoro mają łokcie...
  • Gość: ed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 21:18
    zawsze znajdzie się cham i rozłoży fotel, i zawsze jest to Polak,
    u innych nacji takiej gburowatości nie spotkałem

    lot.nick, mam nadzieję, że nastepnym razem będziesz siedział za mną


    ..... i jeszcze to klaskanie po lądowaniu...mentalność 'obrońców
    krzyża'
  • pamejudd 23.08.10, 10:06
    Widze ze latasz z reguly taniusimi liniami na liniach Polska-UK. Klaskanie po wyladowaniu zdarza sie na calym swiecie i tylko wasate gbury wychowane na GWnie narzekaja...


    --
    Korea Polnocna - za zaslona
  • Gość: Pionowy IP: *.srv.volvo.com 23.08.10, 10:14
    Gdy jestem tym "z przodu" - po prostu nie rozkladam fotela zeby nie
    zarobic kolanem w nery. Proste.
    Jak jestem tym "z tylu" to oczywiscie o ile mi to nie przeszkadza
    (czyli zjadlem juz co mi tam dali, nie uzywam komputera, nie czytam
    itp) to jak ktos grzecznie zapyta to oczywiscie nie ma problemu,
    niech sobie rozklada, przeciez jakos trzeba z ludzmi zyc.

    Ale jesli klient z gory zaklada ze "zaplacilem i mam prawo" to nic
    nie mowie ani tym bardziej nie wolam stewardessy jak przedszkolak -
    po prostu co chwila koles (badz kolesiowa - wszak jest
    rownouprawnienie, nieprawdaz) ma moje kolano wbite dosc mocno w
    nery. Oczywisie za kazdym razem uprzejmie przepraszam, wyjasniam ze
    ciasno i w ogole po czym poprawiam jeszcze raz i jeszcze raz, do
    skutku. Przeciez prawo do rozkladania fotela w samolocie zawiera w
    pakiecie przywilej posiadania czyjegos kolana w swoich nerach.
    Pilem duzo mleka i duzy uroslem, giry proporcjonalnie dlugie wiec
    zalogowanie komus kolana w nerach badz w krzyzu to zaden problem
    (wlasciwie to nawet wychodzi mimochodem z powodu ciasnoty, wystarczy
    sie specjalnie nie powstrzymywac) a fotele jakos nigdy nie oslaniaja
    wystarczajaco mocno..
    Tak czy inaczej po paru-parunastu minutach problem przeszkadzajacego
    rozlozonego fotela sam sie rozwiazuje i wszyscy sa zadowoleni a
    najbardziej delikwent "z przodu" ktory ocalil nery.

    Malkontentom zwaracam uwage ze wszystko sie odbywa w oparach
    niebywalej wrecz kultury i uprzejmosci, bez zawracania dupy pani
    przedszkolance (przepraszam - stewardessie, nie wiem dlaczego mi sie
    skojarzylo..) czyli w ogole wersal.

    Polecam.

  • ago-ya 20.08.10, 09:48
    Sprawa jest jednoznaczna jeśli lecimy długodystansowo lub tradycyjnym
    przewoźnikiem. Mam ochotę to rozkładam.
    Inaczej natomiast prezentuje się rozkładanie fotela w low costach. Tam naprawdę
    nie ma miejsca i rozłożenie może najzwyczajniej nie być możliwe. Zdażyło mi się
    że ktoś chciał przedemną rozłożyć fotel i nie mógł tego najzwyczajniej zrobić bo
    blokowały go moje kolana !!! Linie low costowe chyba zauważyły problem i jak mi
    się zdaję w wielu samolotach np. ryana nie ma możliwości rozłożenia fotela.
  • Gość: frentii IP: 95.108.44.* 20.08.10, 22:57
    Jeśli chcesz zobaczyc jak sie czuje osoba za Tobą, to popros osobe przed Toba o
    maksymalne rozlozenie fotela, moze wtedy wykazesz troche zrozumienia. Ja np. mam
    176cm, dosyc dlugie nogi i jak ktos przede mna rozlozy fotel, to czuje sie jak w
    potrzasku.
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 20.08.10, 23:47
    wszyscy rozkładają i mają w dupie tych co z tyłu są. Po to są rozkładane, żeby
    je rozkładać.Tym wszystkim co mało miejsca niech latają w "byznesie".
    176cm, to niby dużo ?
  • Gość: kite IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.10, 09:15

    176 cm! Wow! Pleciesz bzdury. Fotele sa do rozkładania.
    Lataj pierwszą klasa, krwawiące współczujące serduszko.
  • xulu 21.08.10, 13:24
    176 ?? co ja mam mowic jak mam 193 jak ktoś rozłoży fotel to szybko go złoży
    bo ja został bym bez ruchu ....
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 21.08.10, 18:26
    to się wzywa stewę i ci mówi co masz robić, proste
  • Gość: olo IP: *.maine.res.rr.com 22.08.10, 03:29
    a co ja mam powiedzieć? 199 i jak tylko ktoś przede mną próbuje rozłożyć fotel
    to od razu stanowczo daję znać że nie chciałby być na moim miejscu
  • Gość: gruby IP: 91.123.169.* 22.08.10, 07:01
    Trzeba było tyle nie żreć w dzieciństwie.
  • Gość: fomica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 10:40
    I trzeba było palić więcej papierosów.
  • Gość: rtgdgdrger IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.10, 12:14
    gdyby zarl to by byl gruby tak jak ty zakompleksiony karle i idioto. Ja mam 192 cm i chetnie bym ci recznie wytlumaczyl ze wzrost zalezy od hormonow a nie od zarcia, tlusty smieciu
  • Gość: przechodzieć IP: *.pl 23.08.10, 11:23
    Co ty robisz w wątku o savoir-vivre, buraku?
  • Gość: zgrywus IP: *.acn.waw.pl 22.08.10, 16:39
    > a co ja mam powiedzieć? 199 i jak tylko ktoś przede mną próbuje
    rozłożyć fotel
    > to od razu stanowczo daję znać że nie chciałby być na moim miejscu

    To bardzo proste !
    1. Jako porządny człowiek próbujesz porozmawiać, wytłumaczyć jak Ci
    źle, jak bolą cię kolana i nakłonić prześladowce do współpracy,
    postaraj się podkreślić jak ci jest niezmiernie przykro, iż
    znaleźliście się w tej straszliwej sytuacji i ponarzekaj na linie
    lotnicze.
    2. Jak nie pomoże to powtórz krok 1 trzy razy.
    3. Trafiłeś na oporną jednostkę, musisz przejść do kontrataku:
    pochyl się na twoim oprawcą, który do tej pory wygodnie leżał i
    patrzył w sufit - teraz powinień widzieć Ciebie :-)), przypomnij
    sobie jak ćwiczyłeś joge, wdech i WYYYDEEECHHH, jeżeli fryzura
    pasażera przed tobą ruszą się, oznacza to , że ćwiczenie wykonujesz
    prawidłowo :-)) W końcu jak to mówią koledzy i koleżanki "leżący za
    wszelką cenę" oni zapłacili za to siedzenie i mają prawo leżeć,
    jeżeli rzucą ci tym argumentem w twarz odpowiedz równie
    inteligentnie: "zapłaciłem za powietrze w samolocie i mam prawo
    oddychać" - to zbije ich z tropu.
    4. Jeżeli oporna jednostka się nie poddaje, zjedz potrawę typu:
    śledz, czosnek itp. i powtórz ćwiczenia z oddychania.
    5. Nadal bez rezultatów? HHmmm czy ty nie miałeś czasem dziury w 5 i
    nie miałeś odwiedzić dentysty ?? SPRAWDZ TO ! Tylko dokładnie :-))
    Zaraz zaraz..a może to była 7.... ? :-))
    Pamiętaj ! We wszystkich pozycjach, ktoś zgniata ci kolana, więc
    należy je wykonywać będąc zawieszonym nad leżącym pasażerem.

  • Gość: normalny IP: 62.87.160.* 22.08.10, 16:15
    Pod warunkiem,że są Polakami.
  • kvitebjorn 21.08.10, 17:54
    Dziekuje, za odpowiedzi :) milo sie przekonac, ze niemal wszyscy sa podobnego
    zdania. Oczywiscie sytuacja nie miala miejsca podczas posilku, a osoba siedzaca
    z tylu to nie miala wiecej niz 1.6m. Dlatego cale zdarzenie bylo mocno irytujace.
  • xulu 21.08.10, 18:39
    nie ważne ile ma wzrostu ! najważniejsze to to abyś jej nie przeszkadzała.
    Dla mnie śmieszne jest i bardzo niegrzeczne jesli ktos rozkłada siedzenie i
    nawet sie nie oglądnie kto siedzi "z tylu" no cóż Polak ma zawsze duuuuuze prawa
    do latania
    --
    wpisz w Google

    ""poznaj hiszpanie"" a dowiesz się więcej o Iberii !!
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 21.08.10, 19:12
    fotele są rozkładane i można je rozkładać, nikogo nie obchodzi ile kto ma
    wzrostu, rozkładanie jest powszechne i nikt się nie pyta o zgodę.
    Ty nie rozkładasz swojego ?
  • lord.wiader 22.08.10, 10:17
    Odpowiem za przedmowce: tak, nie rozkladam jezeli siedzi za mna osoba dorosla a
    samolot jest krotkodystansowy, tj. z dosc mala iloscia miejsca w kabinie.
    Jezeli za mna jest dzieciak to sie pytam, chocby nawet nogami do ziemi ze
    swojego fotela nie siegal. Na dluzszych polaczeniach rozkladam, nawet jezeli mam
    za soba osobe dorosla, ale rowniez najpierw sie pytam czy nie przeszkadzam.
    Jezeli mam taka mozliwosc to po prostu sie przesiadam na miejsce bez sasiada z
    tylu.
    Niestety, nasze "moje odtad-dotad" nie znosi ograniczen. To jakas pozostalosc z
    czasow gdy kazdy mial swoja zagrode i splachetek pola.

    Wszystkim rozkladajacym fotele bez zwracania uwagi na sasiadow z tylu proponuje
    eksperyment - przed rozlozeniem odwrocic sie i zapytac czy mozna. Mina i usmiech
    wspolpasazera - bezcenne.
  • Gość: szezląg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.10, 20:49

    Twoja śmieszność jest nieuzazadniona. Fotele rozkładają się.
    Gdyby linie były innego zdania wyposażałyby samoloty w fotele
    nierozkładające się. Fotele rozkładają również inne nacje:)
  • Gość: pp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.10, 21:53
    Jedno o czym trzeba pamiętać to sposób rozkładania/składania foteli - powoli i
    płynnie. Już raz oberwałem oparciem w głowę, bo się pochyliłem nad tacką z
    posiłkiem, a poprzednik uznał, że mu się nagle i gwałtownie należy drzemka.

    offtop:
    Co do nierozkładalnych foteli w Ryanie to niech sobie takie będą (dwie godziny w
    takiej ciasnocie można wytrzymać), tylko niech nie walą po oczach wściekłym
    żółtym kolorem i przyklejoną na stałe instrukcją bezpieczeństwa. Ja wiem,
    optymalizacja kosztów, ale oczy bolą. A jakby jeszcze pizza tak nie śmierdziała,
    to byłoby zupełnie miło.
  • Gość: phiphi IP: *.chello.pl 21.08.10, 22:34
    ostatnio lecialam a 380, chlopak przede mna rozlozyl fotel i nawet
    oparcie nie dotknelo mojego kolana a mam 177cm.
    ludzie w czym problem???
    skoro ktos wymyslil rozkladane fotele to sa one do rozkladania.
    to moze mam do wc nie wstwac bo sasiad obok spi i przechodzac obudze
    go. albo mam nie isc do wc bo przeszkadzam pasazerom ktorzy maja
    obok fotele.
    idt itp.
    po to ktos wymyslil rozne rozwiazania aby z nich korzystac!
  • somtam 22.08.10, 04:54
    Oczywiscie , jezeli fotele maja funkcja rozkladania ich , to rozkladam. Z
    grzecznosci, przed rozlozeniem , krotko informuje osobe siedzaca za mna, ale nie
    pytam o zgode,...w temacie komfort lotu, takie moje prawo i korzystam z tego.
    Podobna sytaucja w autobusach dalekobierznych.
  • Gość: gruby IP: 91.123.169.* 22.08.10, 07:03
    Pizza żeby nie śmierdziała? Przepraszam bardzo ale jak ktoś nie potrafi wytrzymać dwie godziny bez jedzenia to nic dziwnego, że się nie mieści w fotelu.
  • Gość: pp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 14:11
    Pizza zamawiana przez innych pasażerów!
  • Gość: P. IP: *.home.aster.pl 22.08.10, 13:02
    Gość portalu: szezląg napisał(a):

    >
    > Twoja śmieszność jest nieuzazadniona. Fotele rozkładają się.

    no jasne! masz rację! Przecież to oczywiste!

    fotele są do rozkładania, jak drzwi do zamykania. no co prawda jest
    jakaś banda wariatów co innych ludzi w drzwiach przepuszcza, ale ja
    to se lubię tak pi****ąć komuś drzwiami przed nosem, tak z 3 cm od
    twarzy. a co! drzwi są do zamykania, to se mogę trzasnąć, nie?


    i co się będę kogoś prosił, jak te miastowe wariaty, co to tylko
    proszą się o coś i proszą. Ja to tam se biorę co moje. jak przychodzą
    wakacje i ruszam do Sharm el Sheik za hotel płace, co nie? to potem
    jak wracam, to zabieram to za co zapłaciłem - te małe szampony,
    mydełka, czepki kąpielowe, parę rolek papieru toaletowego - bo
    przecież był w cenie hotelu, to znaczy, że zapłacone co nie. no za
    fotel też płace, to co mnie obchodzą inni pasażerowie!

    i ch*j z tym całym sawłar wiwrem!
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 16:11
    A poza tym reszta rodziny zdrowa?
  • Gość: rrr IP: *.shinternet.ch 22.08.10, 16:29
    widzę jedna osoba juz nie wyczuła sarkazmu którym Twoja wypowiedź aż ocieka ale
    jak dla mnie rewelka, na prawde :)
  • Gość: michał IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.08.10, 05:47
    W wiekszości samolotów, którymi latałem siedzący przede mna i tak nie miał możliwości rozłożenia fotela więcej niż kilka cm gdyż czynnośc ta była skutecznie blokowana przez moje kolana. I prosze mnie nie straszyc, ze przyjdzie stewa i kaze mi się zamienic w gnoma bo jaśnie pasażer z przodu chce się rozłożyć, bo nie przyjdzie - mój komfort jest tak samo ważny jak jego
  • kasia_p45 23.08.10, 22:20
    Robie tak samo.. hihi... Moje kolanka skutecznie blokuja rozkladanie
    przede mna.. A co? Moja przestrzen :P
    --
    <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
  • sselrats 22.08.10, 06:08
    Po prostu. Jest to wliczone w cene biletu i nie trzeba nikogo pytac
    o uzycie tego za co sie zaplacilo.
  • Gość: suka IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 22.08.10, 09:30
    a co z pasażerem z tyłu, też płacił za bilet.
  • annajustyna 22.08.10, 12:13
    Za bilet na swoje siedzenie, a nie to przed nim.
    --
    Gasofnia
  • piotr.kulinski 22.08.10, 17:50
    > Za bilet na swoje siedzenie, a nie to przed nim.

    Za to jego "siedzenie" to tez przestrzen ktora ty zajmujesz
    rozkladajac fotel.

    Ale chcialbym zebys kiedys siedziala przede mna na dlugim dystansie.

    Jak juz udalo by ci sie rozlozyc na tyle duzo zebys gniotla mi
    kolana, zafundowalbym ci co 5 minut gwaltowne pie...cie w fotel
    naturalnie z pytaniem "przepraszam OBUDZILEM PANIA, to pewnie z
    powodu skurczow kolan". Gwarantuje ci ze po kilku ostrych
    pie...ciach w fotel i wybudzeniu z kazdej drzemki szybko
    podnioslabys fotel do rozsadnej pozycji.
    Bo pamietaj placisz za fotel, nie za lozko.
  • annajustyna 22.08.10, 18:14
    Ja nie rozkladam fotelu w samolocie. Nie lubie, ale pare razy ktos mi rozlozyl,
    kiedy akurat chcialam jesc. I co? Jego prawo.
    --
    Gasofnia
  • annajustyna 22.08.10, 18:16
    A skoro sie nie miescisz, a uzurpujesz sobie prawo do przestrzeni przed, to
    wykupuj zawsze klase biznesowa.
    --
    Gasofnia
  • steamtrain 22.08.10, 18:40
    CHyba czegos nie czaisz. Gosc wyraznie napisal - fotele sa do
    siedzenia a nie do lezenia.

    Przestrzen "przed" nalezy do pasazera siedzacego na tym fotelu a nie
    do ciebie... lapiesz juz ? TO MIEJSCE NA JEGO KOLANA.

    Ktos inny dobrze napisal w tym watku, to ty rozkladajac
    fotel, zmieniasz status quo nie on siadajac na miejscu ktore
    wykupil, zatem to ty domagajac sie od miejsca czegos wiecej
    niz gwarantuje fotel powinnas pomyslec o klasie biznes.

    Zaiste piekne myslenie "jak komus nie podoba sie miazdzenie kolan to
    niech kupi sobie klase biznes, ja mam prawo sie polozyc".
  • annajustyna 23.08.10, 09:18
    Przestrzen zajmowana przez rozlozone siedzenie (jakies 2-3 cm wiecej) z
    definicji nie powinna zajmowac miejsca, gdzie sa czyjes kolana. Jesli ktos jest
    dryblasem (ponad 2 m, bo osoby ponizej 2 m daja sobie rade w samolotach), to
    powinien podobnie jak osoby ekstremalnie utyte albo sie jakos dostosowac, albo
    wykupic ekstra miejsce. Innego wyjscia nie widze.
    Bilet gwarantuje mozliwosc rozlozenia fotela, bo czynnosc ta nalezy do
    korzystania z niego. Proste i logiczne.
    --
    Gasofnia
  • Gość: frequentflyer IP: 80.241.133.* 23.08.10, 11:48
    annajustyna napisała:

    > Bilet gwarantuje mozliwosc rozlozenia fotela, bo czynnosc ta nalezy do
    > korzystania z niego. Proste i logiczne.

    bilet gwarantuje przemieszczenie z punktu A do punktu B. Resztę wyssałaś z
    brudnego palca.
  • annajustyna 23.08.10, 12:04
    Przemeiszczanie w pozycji siedzacej. Jak na razie miejsc stojacych w samolocie
    nie ma.
    --
    Gasofnia
  • Gość: ja :) IP: 195.95.144.* 23.08.10, 12:03
    co to są 'osoby ekstremalnie utyte'???
  • annajustyna 23.08.10, 12:08
    Np. takie, ktore praktycznie potrzebuja dwoch miejsc siedzacych.
    --
    Gasofnia
  • Gość: ja :) IP: 195.95.144.* 23.08.10, 16:17
    annajustyna napisała:

    > Np. takie, ktore praktycznie potrzebuja dwoch miejsc siedzacych.

    i myślisz, że to naprawdę się tak nazywa? ile masz lat, dziecko? bo jeżeli
    więcej niż 18, to chyba rocznik amnestii giertychowskiej biorąc pod uwagę
    znajomość składni i gramatyki, że o słownictwu już nie wspomnę ;)
  • carnivore69 23.08.10, 16:35
    > że o słownictwu już nie wspomnę ;)

    Przyganial kociol garnkowi.

    Pzdr.
  • annajustyna 23.08.10, 20:22
    A jak sie to nazywa wedlug Ciebie? Bardzom ciekawa?
    --
    Gasofnia
  • ja.dorcia 24.08.10, 12:36
    Utyć to może ktoś, w sensie przybrać na wadzę.
    Natomiast nie można być utytym. W języku polskim nazywa się to osoba otyła.
    No, ale przecież pewnie i tak wiesz lepiej :P
  • annajustyna 24.08.10, 13:36
    A o czyms takim jak imieslow od slowa utyc nie slyszalas? To popisuj sie dalej!
    --
    Gasofnia
  • annajustyna 24.08.10, 13:37
    www.sjp.pl/co/utyty
    --
    Gasofnia
  • a1ma 24.08.10, 14:43
    poradnia.pwn.pl/lista.php?id=6257
    --
    From 0 to bitch in less than 5 seconds!
    chez alma
  • annajustyna 24.08.10, 15:46
    Mnie sie to slowo tez nie podoba, a uzylam go, bo nie chcialam napisac "osoby o
    monstrualnych wymiarach" badz po prostu obzerajace sie. Slowo istnieje, a poza
    tym nie o tym jest ten watek.
    --
    Gasofnia
  • steamtrain 23.08.10, 12:08
    >Bilet gwarantuje mozliwosc rozlozenia fotela

    Co za bzdura. Jak widac bilet nie gwarantuje myslenia. Czego jestes
    doskonalym przykladem uzywajac takich argumentow.
  • annajustyna 23.08.10, 12:46
    Bilet gwarantuje miejsce siedzace = siedzenie na fotelu = korzystanie z fotelu.
    Prosta logika.
    --
    Gasofnia
  • czwarty.wymiar 23.08.10, 13:47
    A o czymś takim jak relacje międzyludzkie albo szanujmy się słyszałaś może kiedyś?
  • annajustyna 23.08.10, 14:06
    Mieszasz pojecia. 2-3 cm mniej "Lebensraum" jeszcze nikogo nie zabilo. Jak juz
    powyzej wspomnialam, ja nie ruszam ustawienia fotela, ale nie warcze na tych,
    ktorzy robia to z fotelem przede mna. Wlasnie dlatego, ze szanuje ich prawo do
    drzemki badz po prostu wygody. Do toalety tez ide, jak naprawde ide, zeby innym
    nie przeszkadzac.
    --
    Gasofnia
  • annajustyna 23.08.10, 14:06
    ...jak naprawde musze oczywiscie mialo byc.
    --
    Gasofnia
  • kasia_p45 23.08.10, 22:21
    I co? połamiesz komus nogi z tylu??? Bo sie zaplacilo??
    --
    a<Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
  • kasia_p45 23.08.10, 22:22

    I co ? połamiesz komus nogi z tyłu? Bo sie zapłaciło???

    --
    <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
  • Gość: pol IP: *.aster.pl 22.08.10, 06:56
    Dziewczynko/ chłopczyku, autorze wątku
    błagam nie rozkładaj języka polsiego przy okazji
    Dopełniacz: kogo, czego? fotelA!
  • Gość: frequentflyer IP: *.chello.pl 22.08.10, 15:53
    jej/jemu chodziło pewnie o celownik, ale wtedy powinno być "rozkładanie
    komu/czemu? fotelowi" a nie "rozkładanie fotelu". tak czy owak, pała z polaka.
  • Gość: kiks IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.10, 11:30
    pol jak dobrze, że to piszesz, bo trudno znieść taką kupę językową, a przy tym
    temat z gatunku luksusowych heh!
  • Gość: jestem_dziwny IP: 78.145.250.* 22.08.10, 09:25
    nie wiem czemu macie problem? to że technika daje jakąś tam możliwośc to nie
    znaczy że trzeba z niej korzystać. Czy dlatego że masz wyjście awaryjne to nie
    możesz poczekać żeby wyjść drzwiami tradycyjnymi?

    no i ten "buracyzm" - ja i moje ja jest zdecydowanie mojsze niż twoje ja.

    w lotach tradycyjnych problemu (na ogół) nie ma, w tanich liniach z kolei z
    reguły nie ma miejsca.
    Zdecydowanie należy mierzyć siły na zamiary. I przypomnijcie sobie co się robi z
    pasażerami którzy nie potrafią się zachować - policja, często kajdanki i...
    zdecydowanie niemiła atmosfera. A wystarczyło dostrzec że na siedzeniu z tyłu
    siedzi taki sam człowiek...
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 22.08.10, 10:27
    nie pieprz głupot, każdy ma prawo rozłożyć i nie musi nikogo o zgodę pytać, może
    jeszcze jak ktoś chce do kibla iść, to ma się pytać o łaskawą zgodę kogoś tam.
    Wyjście awaryjne, ale przykład, walnij się w łeb !!!!
    Przypomnij sobie, że z przodu też siedzi człowiek i on rozkłada.
    Przed tobą rozłożą, a Ty nie będziesz miły.
    Tylko na tym forum ktoś ma z tym problemy, latam już długo i nikt nigdy się nie
    pytał czy może zrobić, to co mu zaoferowała linia lotnicza.
  • Gość: p. IP: *.home.aster.pl 22.08.10, 13:07
    > jeszcze jak ktoś chce do kibla iść, to ma się pytać o łaskawą zgodę
    kogoś tam.


    nieee! ależ skąd. jest co prawda banda odszczepieńców, która
    przeprasza za to, że idą sr*ć. wstaje taki i qrna przepraszam i
    przepraszam. ja to wstaje, odwracam sie tyłem do tych co siedzą obok
    mnie i nagniatam obcasami po palcach. niech się nauczą, że ja tu przechodzę, a za bilet zapłaciłam!
  • Gość: jestem_dziwny IP: 78.149.11.* 23.08.10, 11:02
    własnie o tym mówiłem. buractwo.
    moje "ja" jest zdecydowanie mojsze niż twoje "ja"

    PS oczywiście ze się zdarza że jakiś burak w low costach usiłuje rozłożyć
    siedzenie przede mną. Ale poza daniem komuś w mordę istnieje kilka innych
    sposobów na to żeby coś uzyskać. Polecam lekturę związana z komunikacją międzyludzką
  • Gość: kzz IP: *.jmdi.pl 22.08.10, 10:16
    Na jakieś 100 lotów długodystansowych tylko raz gość z tyłu zaprotestował że
    rozłożyłem fotel - wskazałem mu biznes klasę z przodu i tyle... On też sobie
    może rozłożyć a jak ktoś jest cwaniak i blokuje kolanami to wystarczy poczekać
    aż się przejdzie do kibla...
    To jego i tylko wyłącznie jego problem że ma tyle wzrostu, obarczanie tym
    problemem reszty pasażerów to zwykłe buractwo.
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 22.08.10, 10:28
    dokładnie !!!! Jest za duży, to niech droższe bilety kupuje.
    Problem nie istnieje, tylko tutaj jest roztrząsany przez jakichś quasimodo.
  • Gość: Paweł IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.08.10, 10:42
    Zgadzam sie w 100 %. Każdy płaci i ma prawo korzystać z tego. Do
    tego powinno się wprowadzić na limit pasażer plus bagaż np 120 kg,
    albo inną wyliczoną wagę. Dlaczego osoba, która waży 60 kg i ma
    bagaż 30 kg musi dopłacić za nadbagaż, a osoba która waży 100 kg i
    ma bagaż 25 kg nic nie płaci, choć stosunek 90 do 125 jest oczywisty
    i łatwy do wyliczenia, nawet proporcjonalnie do zużycia paliwa. Co o
    tym sądzicie?
    P.S. Dla wysokich rada, proście o miejsca przy wyjściach awaryjnych,
    zawsze mają więcej miejsca na nogi z racji ewentualnej konieczności
    przejścia.
    Pozdrawiam
  • Gość: popo IP: *.chello.pl 22.08.10, 10:55
    faktycznie, pieprzyć grubasów!
  • lord.wiader 22.08.10, 10:56
    No, to jak bedziesz chcial wjechac oparciem w przestrzen przeznaczona na moje
    kolana, za ktora przeciez zaplacilem, to tez Ci wskaze klase biznes.

    Ludzie, czy naprawde odrobina uprzejmosci i empatii zniszczy Wasze ego? Inni
    ludzie to nie jest przyroda nieozywiona. Sprobujcie sobie zdac z tego sprawe, a
    wszystkim bedzie sie lepiej zylo. Nie tylko w czasie lotu z A do B. I moze
    wreszcie budowy domu nie trzeba bedzie w Polsce zaczynac od postawienia palisady
    i wykopania fosy.
  • Gość: kzz IP: *.jmdi.pl 22.08.10, 12:03
    Ależ nie zniszczy - jakby ktoś grzecznie poprosił, to może bym taką prośbę
    rozpatrzył - jak ktoś żądą, w mam dla niego ciętą ripostę wujka Staszka...
  • lord.wiader 22.08.10, 13:01
    Osoba naruszajaca status quo jest ta, ktora rozklada oparcie. Wiec to ona
    powinna zapytac pierwsza.

    Wolnosc twojej piesci konczy sie tam gdzie zaczyna sie moj nos - zlota zasada,
    znajdujaca zastosowanie rowniez w tej sytuacji.
  • Gość: noproblem IP: *.unitymediagroup.de 22.08.10, 12:33
    problem wydumany, sam mam 191, latam od kilku lat na roznych trasach w europie i
    poza srednio raz w tygodniu (taka praca), siedzacy przede mna pytal sie mnie
    przed rozlozeniem fotela moze raz-dwa razy w zyciu, ja nigdy. Tego sie nie robi,
    koniec dyskusji.

    jezeli "empatyczny" pan z dlugimi nogami ma z tym problem, to niech pomysli co
    jego sasiad z przodu ma zrobic, jezeli przed nim juz ktos fotel rozlozy. Fotel
    tuz przed jego nosem ale sam tego samego nie moze zrobic bo za nim "empatyczny"
    siedzi? czy moze caly rzad pasazerow ma empatycznie nie rozkladac, bo gdzies tam
    siedzi gosc z nogami o 5 cm dluzszymi? bullshit.
  • Gość: grzeczna IP: *.adsl.alicedsl.de 22.08.10, 12:34
    można i należy. Nie dlatego, że jest mi potrzebna czyjaś zgoda, tylko dlatego,
    że świat jest lepszy, jeśli nie dochodzimy do swoich praw po trupach.
  • xulu 22.08.10, 12:46

    jak przede mną rozłożysz fotel to ja podroz przelecę na stojaka, no ale coz
    typowa kultura polaka....
  • Gość: fomica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 12:36
    Nigdy w życiu nie miałam papierosa w ustach :-) Wyjaśniam jak krowie na miedzy:
    moja wypowiedź to był żart nawiązujący do popularnego poglądu iż "jeśli palisz w
    szkole to nie urośniesz". Ale jak się jest kretynem i półgłówkiem, jak ty, to
    się najprostszych słów nie rozumie.
  • mitko32 22.08.10, 14:22
    Nigdy w życiu papierosa w ustach? Nawet niezapalonego? Nawet dla
    żartu czy z dziecięcej ciekawości... Daj spokój,.,
  • Gość: mmk IP: *.acn.waw.pl 22.08.10, 14:56
    Mam 41 lat, nigdy nie mialem papierosa w ustach.
    Nie miesci sie w blondglowce?
  • Gość: fomica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 15:51
    Dokładnie tak, nigdy :-) Może byłam mądrym dzieckiem i nie ciekawiły mnie głupie
    rzeczy.
  • Gość: zgrywus IP: *.acn.waw.pl 22.08.10, 16:20
    >Może byłam mądrym dzieckiem i nie ciekawiły mnie głupie rzeczy.
    Raczej wątpliwe :-), jeżeli już to byłaś GRZECZNYM dzieckiem takim co
    się słucha "dziadziunia i babusi", nie ma kolegów i koleżanek i "bawi
    się" w leczenie artretyzmu :-)).
    Nie znam ŻADNEGO NORMALNEGO dziecka, które nie zrobiłoby niczego
    głupiego przynajmniej raz dziennie :-)
  • Gość: fomica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 16:47
    Wow, znasz moja biografię lepiej niż ja sama :-) Oczywiście najmądrzejsze dzieci
    to te które piją, palą, ćpają i bija rodziców - grzeczne może nie są, ale mądre
    na pewno. Powiedz mi coś jeszcze o mnie.
  • Gość: zgrywus IP: *.acn.waw.pl 22.08.10, 20:13
    ale po co ?? przecież najlepiej dogadujesz się sama ze sobą :-)) ew. z
    dziadkiem lub babcią :-))
  • Gość: mieszko IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.10, 14:48
    rozkladac, pewnie ze rozkladac jak sie takiemu z tylu nie podoba to
    niech sobie sam tez rozlozy i bedzie spoksik. mnie tez kiedys jakas
    niemka oprotestowala jak sobie po browcu fotelik rozlozylem bo sobie
    chcialem przykimac no i zaczela sie helga awanturowac i dopiero jak
    jej przypomnialem ze wir haben den krieg gewohnen to sie zamkla
  • annajustyna 22.08.10, 15:01
    Gewonnen. A uwaga tak samo na miejscu jak reakcja tejze "Helgi".
    --
    Gasofnia
  • Gość: mmk IP: *.acn.waw.pl 22.08.10, 15:01
    Nie rozkladam siedzienia w low costach, bo tam jest naprawde ciasno
    i nawet niski pasazer moze miec kolana wbite w moj fotel lub miec
    klopot z przelozeniem nogi.

    Przy normalnym ukladzie siedzen - no problem, z tym, ze jak ktos
    pisal powyzej: trzeba myslec, ze - byc moze - na naszym fotelu stoi
    woda, sok, kawa innej osoby, wiec lepiej sie upewnic czy juz mozna i
    robic to delikatnie.
  • Gość: Maciuś IP: 194.169.228.* 22.08.10, 15:22
    Musisz odnalezc te kobiete i rozlozyc sie na niej...

    Wiekszych problemow nie ma?

    To szmata w lape i na korytarz a nie bzdury po necie pisac
  • Gość: pasażerka IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.08.10, 19:35
    Fotel mozna rozkładać, ale na litość boską O-S-T-R-O-Ż-N-I-E!!!
    Za Wami może stać gorąca herbata albo siedzieć kobieta z dzieckiem na kolanach!!! Sama widziałam debila, który rozkładając fotel prawie zmiażdzył dziecko!!!!!!!!!!
  • Gość: polityk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 20:13

    Większość pasażerów rozkłada ostrożnie fotela.
    Ci inni to podróżujący typ Jana Rokity.
    Latają poyebani.
  • 01boryna 22.08.10, 20:05
    na krotkich, europejskich trasach mozna sie obyc bez duzego rozkladania
    fotela. Na dalekich trasach tak to jest z regoly ze odstepy pozwalaja na
    calkowite rozkladanie oparc. Wiec z zasady nie ma problemu. Mysle ze
    najlepszym rozwiazaniem jest powolne opuszczanie oparcia a w przypadku
    protestu wdanie sie w mila rozmowe. Wbrew pozorom ludzie nie sa tak
    niesympatyczni. W przypadku sytuacji nie do rozwazania zawsze mozna
    poprosic sewardese o pomoc. Oczywiscie nie mozna zapominac ze nie nalezy
    regulowac oparcia w trakcie posilkow. Ale to jest chyba oczywiste.
  • Gość: Tantrum IP: 89.238.42.* 22.08.10, 20:06
    wolność drugiego człowieka. Czyniąc sobie większą wygodę nie możesz czynić
    niewygody innemu człowiekowi. Zawsze wypada i należy zorientować się, czy swoim
    postępowaniem nie spowodujemy komuś niedogodności czy wręcz szkody.

  • Gość: Maja IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.08.10, 20:17
    Kiedy wykupujemy miejsce z rozkładanym fotelem logicznym jest, że
    możemy bez zbędnych ceregieli z niego korzystać.W razie spięć
    wzywamy stewarda i tyle.To tak, jakbyś w przedziale dla palących
    prosił o pozwolenie zapalenia.
  • Gość: Lehoo IP: 62.69.229.* 22.08.10, 21:00
    Taka sytuacja kiedyś mi się zdarzyła. Tylko dzięki gabarytom (180 cm,110 kg)
    udało mi się przekonać współpasażera, że w wagonie dla palących mogę sobie
    zapalić moją ulubioną fajkę, bez pytania Jego, Naburmuszonego Palanta o zgodę.
  • upierdek07 22.08.10, 20:51
    Fotel jest do rozkładania a nie do przejmowania się paniusiami - niech sobie first class lecą!
  • Gość: Lehoo IP: 62.69.229.* 22.08.10, 20:56
    Odpowiedź jest prosta: Zapłaciłem za swój bilet dokładnie tyle samo co Pani.
    Gwarantuje mi on spokojną drzemkę po posiłku. Właśnie realizuję wspomniane
    obietnice. Jak się co pani nie podoba, proszę napisać podanie do pilota. A teraz
    jazda mi stąd !
  • Gość: meee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 21:22
    I odrobiny empatii. Trochę przyjemniej się żyje będąc życzliwym dla innych.
    Jasne, ze wykupiło się bilet,a rozłożenie fotela jest w opcji, więc możemy
    rozkładać do woli :-))) Nie wiem jak jest w low costach, ale w ekonomicznej
    "rejsowej" też te fotele są poupychane jak śledzie, i gdy ktoś przed Tobą
    rozłoży fotel to naprawdę jest kiepsko. Ja tak parę razy tkwiłam i od tego czasu
    zgodnie z zasadą nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe nigdy nie rozkładam fotela
    na maksa. Tak po prostu, z uprzejmości dla współpasażera.
    W Twojej sytuacji pewnie gdybyś się uparła to rozłożyłabyś ten fotel. Tylko tak
    naprawdę po co? Tak naprawdę to wcale za bardzo nie poprawia to naszego
    komfortu, a i komuś za nami może lecieć się przyjemniej. Tym, którzy uważają, ze
    "skoro zapłacili" to już są superważni polecam bajkę o Pawle i Gawle :-)))
  • Gość: Jurex2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.10, 22:17
    Wydaje mi się że latanie samolotami trochę się spauperyzowało.Gościu
    który zapłacił za bilet 100-400 zł czuje się jakby jechał Autosanem
    do najbliższej miejscowości. Leci po albo do roboty i ma w nosie
    kogoś kto na przykład chciałby poczytać książkę, a nie być
    traktowany jak naleśnik.Trochę uprzejmości nie zawadzi ale ta nie
    jest domeną większości wypowiadających się.
  • Gość: Aidi IP: 85.222.87.* 22.08.10, 22:11
    Chciałabym, aby fotele w samolotach były nierozkładane. To tylko przeszkadza.
    Sama nie rozkładam nigdy, a jako, że nogi mam długie to osoba przede mną za
    bardzo nie może, bo fotel blokuje mi się na kolanach.
  • Gość: lukkkkk IP: *.net.autocom.pl 23.08.10, 01:03
    typowe dyskusje buraczanych polaczkow ktorzy lataja raz w roku na
    kredytowane wysmienite wakacje w egipcie lub bulgarii - teksty o
    uderzaniu w fotel albo blokowaniu kolanami - wam trzeba lekarza a nie
    internetu - jest fotel rozkladany to rozkladasz i finito nie jest to
    zamach na twoja wolnosci itd zaraz sie zaczniecie bic o miejsce w
    schowkach na bagaze i zakladac komitety kolejkowe do kibli - polaczki
    komuszki
  • Gość: topgun77 IP: 91.206.0.* 23.08.10, 04:59
    do wszystkich, ktorzy uwazaja ze z fotelem na ktorym siedza moga
    robic co im sie podoba. otoz nie. ten p............... fotel ktory
    podobno nalezy do nich nie jest ich. ten fotel posiada stolik, ktory
    to nalezy do osoby siedzacej z tylu. dlatego zanim jeden z drugim go
    rozlorzycie, pamietajcie o tym p..... stoliku.
  • rat_canals 23.08.10, 06:19
    jak ktos bedzie sie rzucal, ze rozlozyles fotel, nie dyskutuj , wezwij
    stewardese i po sprawie
  • Gość: goscLA. IP: *.lsanca.fios.verizon.net 23.08.10, 06:25
    te wszystkie komentarze sa jak by nie z mojego swiata i sa wedlug
    mnie wymyslaniem problemu i rekacja na zwykle chamstwo.Latam dwa -
    trzy razy w roku na dlugie dystanse(12-16 godzin lotu bez przerwy) i
    kilka razy na krotsze jak Los Angeles-wschodnzie wybrzeze. Zawsze
    rozkladam fotel do tylu i nikt nigdy nie zrobil mi zadnej uwagi,po
    to sa fotele zeby je rozkladac.Oczywiscie nigdy nie pytalem czy
    komus to przeszkadza.Nie wyobrazam sobie nawet zeby ktos mogl zrobic
    taka uwage, chodzi o kulture ludzi.
    Normalne jest we wszystkich nocnych lotach prawie wszyscy odchylaja
    siedzenia poniewaz wszyscy "ida" spac, swiatla sa wygaszone, nikt
    nie czyta nikt nie oglada filmow, wszyscy spia.Takie sa moje podroze
    samolotowe, nawet te nieliczne do Europy.
  • Gość: kzz IP: *.ae.ge.com 23.08.10, 07:17
    Ale leciałeś kiedyś samolotem czy tylko widziałeś go w telewizji ? Każdy
    współcześnie stosowany fotel ma tak zaprojektowany stolik że rozłożenie fotela
    praktycznie nie zmienia jego pozycji...
  • kocianna 23.08.10, 08:34
    Latam srednio raz w miesiacu. Loty rozne - od 1 do 8-9 godzin. Samoloty -
    normalny Boeing 737, czasem Airbus.
    Jedyny problem z rozlozonym siedzeniem przede mna byl taki, ze trudniej sie bylo
    przecisnac, zeby wyjsc z siedzenia przy oknie np. do toalety. Kolega, ktory mi
    czesto towarzyszy, ma 190 cm - zwykle na długiej trasie prosi o posadzenie w
    pierwszym lub szóstym rzędzie (tam, gdzie nie ma siedzeń z przodu), zazwyczaj
    nie ma z tym problemu. ALe przy i przy trasie 3-4 godziny nie zauwazylam wplywu
    siedzenia z przodu na stan jego kolan. To jakis wydumany problem.
    --
    On nie jest winny, on jest inny

    Blog o życiu z pięciolatką w
    Moskwie
  • Gość: sdaf IP: 213.17.170.* 23.08.10, 11:35
    Mam 187 cm wzrostu i długie nogi. Samo rozłożenie fotela
    (szczególnie Boeingi są w tym temacie kiepskie) to betka. Niestety
    ten "rozkładacz" najczęściej zaczyna skakać i odbijać się od oparcia
    (ciekawe po co?!). I wtedy jest naprawdę niemiło.
    A raz na krótkiej zresztą, niespełna dwugodzinnej trasie zdarzył mi
    się skaczący kretyn, który przewrócił mi w ten sposób kawę stojącą
    na stoliczku.
    Zatem: rozkładać - bardzo proszę, po to ta funkcja jest. Ale
    starajmy się delikatnie opierać i "nie skakać".
  • annajustyna 23.08.10, 12:09
    A to juz kwestia kultury osobistej. Do toalety tez powinno sie latac jak
    najrzadziej, a jak sie ma problemy z pecherzem, to wziac miejsce od przejscia.
    --
    Gasofnia
  • racetam 23.08.10, 09:25
    czy do tego też jest potrzebny instruktaż społeczny?
  • stokrotkax26 23.08.10, 09:57
    Ja mam zawsze ten sam dylemat co autorka watku. To udogodnienie w
    postaci rozkladanego fotela to w sumie tylko taki bajer, bo siedzen
    napchanych w samolocie do granic wytrzymalosci i jak sie
    czlowiek "rozlozy" to zazwyczaj osoba za nami juz moze sie w ogole
    tylko skulic w klebek. To juz w kinie mam wiecej miejsca (a jakas
    wybitnie wyrosnieta nie jestem - 167 cm) ogolnie widac, ze linie
    maja wygode pasazerow w glebokim powazaniu, a jesli chcesz
    podrozowac w ludzkich warunkach to bul kupe kasy na biznes klase.
  • annajustyna 23.08.10, 09:58
    Ja mam 170 i jakos mam wystarczyjaco miejsca. Moze zlymi liniami latacie?
    --
    Gasofnia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka