Czy da się odzyskać stracone pieniądze? LOT
19.XII.2011r., mieliśmy odbyć długą podróż, Kraków-Warszawa-Helsinki-Bangkok-Phuket.
Bilety na lot Kraków-Warszwa Warszawa-Kraków zakupiliśmy na stronie areo.pl, lot liniami polskimi LOT, bilety pozostałe Warszawa-Helsinki-Bangkok na stronie innego pośrednika, linie lotnicze finnair.
Odpowiednio przed czasem zjawiliśmy się na lotnisku Balice w Krakowie na lot do Warszawy. Przy odprawie bagażowej zauważyliśmy że wcześniejszy lot był już opóźniony, dlatego dla pewności zapytaliśmy obsługę czy nasz lot na pewno będzie o czasie, gdyż później z warszawy mamy kolejne loty, uzyskaliśmy jednak informację że godzina naszego wylotu nie ulegnie zmianie, w związku z czym nadaliśmy bagaże i udaliśmy się na bramkę, gdzie po pewnym czasie oczekiwania na monitorze pojawiła się informacja iż lot jest opóźniony, najpierw i 15 minut, później o 30, kolejna informacja brzmiała PRZEPRASZAMY ALE LOT DO WARSZAWY W DNIU DZISIEJSZYM JEST ODWOŁANY(!) do odlotu samolotu z Warszawy do Helsinek (finnair)zostało nam niecałe 4 godziny(!) Jak najszybciej pobiegliśmy odebrać z taśmy nasze bagaże w między czasie dzwoniąc do korporacji taksówek aby jak najszybciej spróbować dojechać taksówką na Okęcie w Warszawie, dodatkowo za kurs taxi zapłaciliśmy prawie 900 zł(!) W czasie jazdy (kierowca naprawdę się starał i nie raz przekraczał dozwoloną prędkość) kilkanaście razy dzwoniliśmy na Okęcie i kontaktowaliśmy się z osobą z obsługi aby informować jak wygląda sytuacja i że na pewno będziemy, podawaliśmy numery rezerwacji, lotu, naszych paszportów, jednak uzyskaliśmy informację że nie możemy zgłosić się do odprawy na później niż na 30 min. przed odlotem. Zabrakło nam 8min(!), spóźniliśmy się jedyne 8 minut a widmo naszych wakacji za ponad 20 tysięcy złotych legło w gruzach(!) Na lotnisku, szczególnie przy stanowisku obsługi LOT-u (z którego winy straciliśmy ciężkie pieniądze) nikt nie potrafił nam pomóc, dostaliśmy jedynie wydrukowaną instrukcję jak napisać reklamacje odnośnie tej sytuacji. Hotel w Tajlandii i inne wycieczki na miejscu mieliśmy już opłacone a my „podziwialiśmy” uroki Okęcia. W związku z wysokimi kosztami poniesionymi na poczet hotelu zostaliśmy zmuszeniu do zakupu nowych biletów aby dotrzeć docelowo do Tajlandii, a ponieważ szukaliśmy jak najbliższych dostępnych lotów, a bilety które nam przepadły obowiązywały w systemie „nie lecisz w jedną stronę nie możesz na nie wrócić” kwota za nowe bilety wyniosła nas kolejne 8 tysięcy złotych(!)
Nadmieniam że zupełnie nie rozumiemy odwołania lotu z Krakowa do Warszawy liniami lotniczymi LOT który miał odbyć się 19.XII.2011r, gdyż jak na tę porę roku pogoda była idealna- nie było mrozu, opadów, mgły itp., a to, iż nikt z obsługi na lotnisku w Krakowie wcześniej nie podał informacji że mogą wystąpić problemy/opóźnienie (nie mówiąc już o odwołaniu(!)) lotu uznaje za komplet nieporozumienie i ignorancję (tym bardziej że osobiście dopytywaliśmy się o tego typu możliwość). Kiedy po powrocie zadzwoniliśmy do lotu z przedstawieniem zaistniałej sytuacji powiedziano nam że możemy się ubiegać jedynie o zwrot kosztów lotu który nie odbył się (Kraków-Warszawa), jednak mamy kontaktować się z pośrednikiem na stronie którego zakupione zostały bilety. Podobne pismo wystosowaliśmy do pośrednika u którego kupowaliśmy bilety finnaira, tam jednak otrzymaliśmy informacje że jest to inna linia lotnicza i o rekompensatę z tytułu stracenia biletów mamy ubiegać się bezpośrednio w LOT-cie, czy ktoś z was miał może podobną sytuację, wie czy te pieniądze są możliwe do odzyskania? a może komuś przychodzi na myśl jakaś osoba (rzecznik?) bądź instytucja która mogła by pomóc w rozwiązaniu tej sprawy? będę wdzięczna za informację...