Dodaj do ulubionych

opinie o Ryanair'ze

IP: *.ip.netia.com.pl 17.05.12, 10:03
witam planuje lot do Dublina. Niektóre osoby odradzają lot Ryanair'em... Co wy o tej linii sadzicie... Naprawdę są tacy jak ceny ich biletów...? wiem że latają po całej Europie i wożą masę ludzi... Jak macie do wyboru to co wybralibyście ich czy innego troszkę droższego przewoźnika? Poproszę o wasze opinie i doświadczenia
Edytor zaawansowany
  • Gość: Jaruś IP: *.ip.netia.com.pl 17.05.12, 10:22
    Do Dublina to możesz lecieć, czym chcesz. Ryan to taki podmiejski PKS-brudno i śmierdzi, ale za takie ceny to można wytrzymać. Możesz też wybrać business class w Lufie za około 4000 PLN.
  • Gość: gość IP: *.ip.netia.com.pl 17.05.12, 14:12
    no nie ma tak strasznie sporego wyboru bo z warszawy mam aer albo ry...
  • mamaa11 17.05.12, 16:05
    własnie dopiero co wróciłam z dublina z ryanair i wszystko było ok
    samolot czysciutki obsługa bardzo miła nie było sie do czego doczepic
    wszystko było punktualnie
  • senderismo 26.06.12, 22:53
    popieram, jeśli nie nastawiasz się na wielki komfort i jeśli poczytasz wcześniej o tym jak się nie złapać na dodatkowe opłaty, to jest to bardzo dobry przewoźnik
  • Gość: K IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.09.12, 19:25
    może ktoś siedzący obok ciebie śmierdzi albo twoje skarpetki ?
  • thorgalla 17.05.12, 11:38
    Ja nie mam takich złych wspomnień.
    RY na krótkie trasy jest w porządku.Ceny można upolować świetne.
    --
    Mówi plemnik do plemnika: "Widzimy się dziś na fejsie?"
  • kasia_p45 17.05.12, 16:09
    Lec WIZZairem albo AIRLingusem. Przynajmniej wiekszy bagaz bedziesz mogła zabrac :))
    --
    >>> C'est la vie <<<
  • Gość: gość IP: *.ip.netia.com.pl 24.05.12, 12:31
    no ale jak lecę na dwa dni to bez bagażu rejestrowanego - wystarczy podręczny
  • Gość: kar IP: *.devs.futuro.pl 26.05.12, 09:41
    Hej! mam do Wa pytanie - czy to możliwe by lot RyanAir był za 270zł plus 119 za bagaż? Lecę do Dublina i taja cena wyskoczyła mi ostatecznie na esky. Czy będę narażona na jakieś dodatkowe opłaty? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź
  • imw 26.05.12, 14:33
    bilety na loty Ryanaira ( i innych tanich linii też) należy kupować bezpośrednio na ich stronie korzystając z odpowiedniej karty, zgodnie z instrukcją Jak kupić bilet w Ryanair? ?
    bagaż jest zawsze liczony niezależnie od biletu i kosztuje zgodnie z cennikiem
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.12, 10:30
    tak jest to możliwe, że bagaż tak kosztuje. I pamiętaj, ze oni liczą to jako x2
  • kissmygrass 26.05.12, 12:33
    Gość portalu: tt napisał(a):

    > Jak macie do wyboru to co wybralibyście
    > ich czy innego troszkę droższego przewoźnika?

    Jeśli mogę wybrać, to na trasie Kraków > Dublin wybieram Aer Lingus.

    --
    Kids! Bringing about Armageddon can be dangerous. Do not attempt it in your home.
  • Gość: tt IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.05.12, 19:54
    no ale dlaczego? chodzi o cenę?
  • ago-ya 31.05.12, 23:36
    Aer lingu jest do dupy, niczym się nie rózni od ryana.

    Ja bym leciał co ma lepszą ofertę, lot jak to lot, dwie godziny i po sprawie.
  • jorn 01.06.12, 11:43
    Do Irlandii leciałem Aer Lingusem, Ryanairem zdarzało mi się podróżować na innych trasach. Podstawową różnicą między tymi liniami jest fakt, że w R. co chwilę załoga ogłasza, że ma coś do sprzedania, a to przeszkadza np. w czytaniu książki. Różnica nr 2 jest taka, że w Brukseli, skąd latałem tymi liniami AL. Odlatywał z głównego lotniska w Zaventem, a R. z taniego w Charleroi. I tyle, jeśli chodzi o istotne różnice.
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
  • kissmygrass 02.06.12, 10:45
    ago-ya napisała:

    > Aer lingu jest do dupy, niczym się nie rózni od ryana.

    Do d**y czyli? Kilka zasadniczych różnic jest - do niedawna Ryanair uparcie twierdził, że brak przypisania pasażera do miejsca daje oszczędności, więc dantejskie sceny przy boardingu to była norma (nawet przy dodatkowo opłaconym "priorytecie" człowiek jednak musiał tego doświadczyć). Ostatnio pojawiła się chyba opcja zarezerwowania sobie miejsca, ale to nie zmienia faktu, że w ramach oszczędności dantejskie sceny pozostaną. Nachalny marketing (bez słuchawek nie da się lecieć).

    Z innych aspektów - Aer Lingus lata do USA, Ryanair - nie.

    Aer Lingus ma jeszcze zaletę w postaci całkiem gęstej siatki połączeń regionalnych w ramach Aer Arann.
    --
    Kids! Bringing about Armageddon can be dangerous. Do not attempt it in your home.
  • Gość: c# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.12, 18:15
    Ryan jest linią, w której dostaje się tyle, ile się zapłaci. Jeśli podróżnemu to odpowiada, to wybór jest optymalny. Dla mnie zaletą Ryana jest to, że lata z lotniska, które mam o 15 minut drogi na wiele prowincjonalnych lotnisk w Europie. Mam wybór. W samolotach jest czysto, są punktualni, a na bagaż nadawany czeka się krócej, jeśli ktoś go ma.

    Jakie są wady? Ogólnie - akustyczne i węchowe. O jednej już napisano, nachalny marketing. Czy ktoś kiedykolwiek kupił te nieszczęsne "smokeless cigarettes" i zdrapki? Następną jest obecność wielu rodzin z maleńkimi dziećmi, które czasami - sami wiecie. Jak również sprzedaż na pokładzie śmierdzących podgrzewanych przekąsek, jakiejś pizzy czy czegoś podobnego. Dodajmy jeszcze zmęczonych i niedomytych ciężko pracujących emigrantów i wrażeń akustycznych (osobliwa odmiana języka polskiego) i aromatycznych będzie komplet. Mogą być też zmęczeni po weekendzie w Polsce Anglicy... Wszystko do wytrzymania dla każdego, kto od czasu do czasu używa w Polsce komunikacji miejskiej.

    Do idiotycznych fanfar "o, patrzcie, znowu udało nam się wylądować!" (proszę nie poprawiać, że punktualnie!) i oklasków można się przyzwyczaić - są tylko krótkim zwieńczeniem lotu.

    W sumie - bardzo fajna linia, ale na pewno nie są to Singapore Airlines.
  • kissmygrass 03.06.12, 10:54
    Gość portalu: c# napisał(a):

    > Ryan jest linią, w której dostaje się tyle, ile się zapłaci. Jeśli podróżnemu t
    > o odpowiada, to wybór jest optymalny.

    To jest frazes tak ogólny, że można go "przyłożyć" do niemalże dowolnej linii lotniczej. ;)

    W
    --
    Kids! Bringing about Armageddon can be dangerous. Do not attempt it in your home.
  • Gość: c# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.12, 18:00
    Nieprawda, to nie jest frazes, dziś w OLT dostajesz wyższy standard niż w Locie za 1/3 ceny. Oczywiście dopóki nie splajtują.
  • jakanu 18.06.12, 16:02
    Ja na te ceny, które nam oferuje Ryanair to nie ma co narzekać :)
    --
    promocje lotnicze
  • kissmygrass 18.06.12, 20:20
    jakanu napisał(a):

    > Ja na te ceny, które nam oferuje Ryanair to nie ma co narzekać :)

    Jeśli jedynym kryterium ma być cena za przewiezienie z punktu A do punktu B, to najprawdopodobniej Ryanair wypadnie najtaniej. Natomiast to nie zawsze jest jedyne kryterium. Ostatnio miałem okazję spędzić kilka godzin (dwa loty) na pokładzie samolotów z zapewnionym przez przewoźnika dostępem do sieci. Byłem dzięki temu co najmniej dwie-trzy godziny "do przodu", bo mogłem na bieżąco odpowiadać na maile (dzień roboczy, wyjazd służbowy). Następnym razem, jeśli tylko będzie okazja, też ich wybiorę.

    Reasumując, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i nie ma prawdy uniwersalnej.
    --
    Kids! Bringing about Armageddon can be dangerous. Do not attempt it in your home.
  • jamesonwhiskey 22.06.12, 17:53
    > Aer lingu jest do dupy, niczym się nie rózni od ryana.

    kolego ty jestes do dupy

    rozni sie tym ze masz numerowane miejsce
    cisza spokoj a nie te nachalne sprzedawaie badziewia
    ale do ryana tez nic nie mam
    poprstu ryan to smierdzacy pks
    airlingus to jak luksusowy liniowiec i jest troche wiecej miejsca
  • maaraw 22.06.12, 22:48
    Leciałam ryanairem tylko dwa razy ale o wiele lepiej wspominam tą podróż niż np. LOT-em.
  • kissmygrass 23.06.12, 11:12
    Ja gorzej niż loty Ryanaira wspominam tylko jedną z wizyt na pokładzie Spanairu. Takiego chaosu przy boardingu (generowanego przede wszystkim przez nerwową obsługę) nic chyba nie jest w stanie pobić :)
    --
    Kids! Bringing about Armageddon can be dangerous. Do not attempt it in your home.
  • Gość: Bea IP: *.wroclaw.vectranet.pl 28.06.12, 13:20
    a jak mam bagaż rejestrowany, to czy na lotnisku mi go oznakują, czy sama mam to zrobić?
  • kissmygrass 28.06.12, 15:17
    Gość portalu: Bea napisał(a):

    > a jak mam bagaż rejestrowany, to czy na lotnisku mi go oznakują, czy sama mam t
    > o zrobić?

    Oznakują w jakim sensie?
    --
    Kids! Bringing about Armageddon can be dangerous. Do not attempt it in your home.
  • Gość: Bea IP: *.wroclaw.vectranet.pl 28.06.12, 16:53
    Dane o locie, moje dane:) Ja mam wpisać i przykleić, czy na lotnisku robią takie rzeczy?
  • kissmygrass 28.06.12, 18:50
    Obsługa otaguje bagaż, nie masz się czym martwić (choć pewnie informacja z nazwiskiem i numerem telefonu na bagażu nie zaszkodzi).
    --
    Kids! Bringing about Armageddon can be dangerous. Do not attempt it in your home.
  • olatravels 09.08.12, 22:55
    Leciałam liniami Ryanair dwa razy do Pizy i na Maltę - loty przebiegały bez zakłóceń. Wcześniej latałam z WizzAir - różnicy nie widzę. Nigdy nie miałam opóźnionego lotu.
    --
    travels.wychomikuj.net - praktyczne informacje
  • Gość: ania12345 IP: *.ip.netia.com.pl 10.08.12, 14:14
    a ile trwa lot do Pisy ? i czy jest w samolocie free siting czy numerowane miejsca /
  • Gość: tt IP: *.ip.netia.com.pl 12.09.12, 12:40
    dzięki za opinie. Leciałem już tymi liniami i było w porządku. Ludzie zawsze do czegoś by się przyczepili i zawsze coś im nie pasuje. Ja byłem miło zaskoczony (po róznych opiniach z forum) z przelotu i polecam śmiało. Jak ktoś ma gruby portfel i uważa się za ksiecia to niech lata liniami jakimi chce. Ryanair jest ok i da sie lecieć:)
  • kissmygrass 12.09.12, 13:13
    Gość portalu: tt napisał(a):

    >Jak ktoś ma gruby portfel i uważa się za ksiecia
    > to niech lata liniami jakimi chce.

    Przecież nikt do niczego nie przymusza, a do latania jakimiś konkretnymi liniami w szczególności. Przyjmij jednak do wiadomości, że niektórym osobom podróżowanie na pokładzie linii Ryanair niekoniecznie odpowiada i daruj sobie "książęce" sugestie.

    --
    Kids! Bringing about Armageddon can be dangerous. Do not attempt it in your home.
  • Gość: marta40 IP: 79.139.99.* 12.09.12, 19:05
    dzięki temu że jest ryanair, wizzair, easyjet i inne tanie linie przestałam korzystać z usług biur podróży i sama sobie organizuję wakacje. 4 razy w roku.
  • kemot97 12.09.12, 21:17
    lecialem kilka razy:
    na plus:
    lata bezposrednio do wielu regionalnych lotnisk w PL nie trzeba tluc sie jak kiedys przez Wawe
    nie zdarzylo mi sie nigdzy zadne opoznienie lotu
    na minus:
    brak numerowanych miejsc, wiec dzicz przy boardingu robi swoje
    duzo mlodych mam z dziecmi - ktore nistety albo rycza albo sie dra (placzem nie mozna tego nazwac)
    reklamy i sprzedaz na poklldzie - kiedys wyladowalismy i puscili jakis ryk koguta i zapowiedz ze to kolejny lot o czasie czy cos takiego
    duzo buractwa polskiego tym lata
    beznadziejne godziny lotow - typu 6 rano z Londyn Stansted
    maly limit bagazu - jesli musisz leciec z bagazem

    A ceny w szczytach niczym nie roznia sie od normalnych linii a czasem sa i wyzsze
  • kissmygrass 12.09.12, 21:38
    Gość portalu: marta40 napisał(a):

    > dzięki temu że jest ryanair, wizzair, easyjet i inne tanie linie przestałam kor
    > zystać z usług biur podróży i sama sobie organizuję wakacje. 4 razy w roku.

    Bajki opowiadasz. Tylko i wyłącznie dzięki temu?

    --
    Kids! Bringing about Armageddon can be dangerous. Do not attempt it in your home.
  • Gość: nucia IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.12, 18:50
    na minus:
    brak numerowanych miejsc, wiec dzicz przy boardingu robi swoje
    duzo mlodych mam z dziecmi - ktore nistety albo rycza albo sie dra (placzem nie mozna tego nazwac)
    reklamy i sprzedaz na poklldzie - kiedys wyladowalismy i puscili jakis ryk koguta i zapowiedz ze to kolejny lot o czasie czy cos takiego
    duzo buractwa polskiego tym lata
    beznadziejne godziny lotow - typu 6 rano z Londyn Stansted
    maly limit bagazu - jesli musisz leciec z bagazem

    A ceny w szczytach niczym nie roznia sie od normalnych linii a czasem sa i wyzsze

    dokładnie, trafne w 100%
    te wrzeszczące dzieciary to jakiś koszmar, a ceny na Boże Narodzenie są wyższe niż w Lufthansie, dodam jeszcze koszmarny Modlin, gdzie dojechać trudno i miejscowi taksówkarze
    już żerują jak hieny
  • Gość: Aidonia IP: 62.233.238.* 09.10.12, 17:25
    witajcie, lecę pierwszy raz samolotem tej firmy (wczesniej leciałam czarterem). Napiszcie mi proszę, czy mam szansę siedzieć obok osoby, z którą się wybieram? Piszecie o dziczy przy boardingu, jak to się objawia? I ile czasu powinnam być wcześniej w Modlinie i ile wcześniej w Stanted (Londyn) ? Nie ukrywam, że skusiła mnie cena, zapłaciłam za dwa bilety w dwie strony 32zł, więc domyślam się, że za tę cenę nie dostanę luksusów.
  • Gość: pp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.12, 19:51
    Stań w kolejce do bramki, gdy kolejka zacznie się formować i bez problemu znajdziesz 2 miejsca obok siebie. Jeśli dla Ciebie punktem odniesienia jest wakacyjny charter, to Ryan jest z reguły lepszy - samoloty są nowsze, czystsze i bardziej punktualne. Do stewardess koniecznie chcących coś sprzedać można się przyzwyczaić.
    W Polsce wystarczy jak się pojawisz na lotnisku na godzinę przed odlotem, a nawet 40 minut jeśli nie masz bagażu. W Anglii kolejki do kontroli bezpieczeństwa są większe i nikogo nie obchodzi, że się spieszysz, więc 1,5h przed odlotem to dobry moment. Widziałem kiedyś panią, która spóźniła się dosłownie minutę, jeszcze personel był przy bramce, zbierał te oderwane świstki ze stolika, jeszcze ludzie szli do samolotu, ale mimo płaczu nie została wpuszczona.
  • jorn 11.10.12, 11:32
    Częściej latam Wizzem niż Ryanem, ale tu i tu przydziela się miejsca w samolocie na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy". Wolę sobie siedzieć na krzesełku obok stanowiska odpraw niż stać w kolejce, więc zwykle przez ostatnią bramkę odprawy przechodzę jako jeden z ostatnich i tylko raz mi się zdarzyło, że nie mogłem siedzieć obok osoby, z którą leciałem. W pozostałych przypadkach udawało się znaleźć dwa miejsca obok siebie lub wynegocjować zamianę miejsca z innym pasażerem. Zresztą zwykle nawet negocjować nie trzeba, bo ludzie sami to proponują widząc, że para siada na osobnych miejscach.
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
  • Gość: Miły IP: *.30.208.209.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.10.12, 10:20
    O'Leary w zasadzie skopiował model byznesowy od SouthWest Airlines i radzi sobie nie najgorzej. Jednak pobieranie 28 zeta (niby to odpowiednik €6) za tzw. "opłaty administracyjnej" oraz dokładnie drugie tyle za zakup biletu przez klienta na ich stronie czyli tzw. "online checking" to zwykłe nieporozumienie, gdyż to dodaje 56 zeta za bilet na osobę. W przypadku lotu "tam i z powrotem" to jest 112 zł na osobę.

    Ponadto opłaty za bagaż nadany są absurdalne i jeśli ktoś leci z walizką to powinien się poważnie zastanowić czy warto :)

  • maurycy1010 14.06.18, 19:32
    Nic się nie zmieniło, nadal to tanie latanie ryanaira dostępne dla podróżnych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka