Dodaj do ulubionych

najgorsze lotniska (nie loty)

09.12.06, 07:03
1. Dulles, Washington.
Chamska obsluga, ktos tu sie skarzyl na 4 bramki do bagazu. W lutym'06 na
Dulles dzialala JEDNA. Spedzilem upojne 6h na wejsciu do US (system was
down), na szczescie w towarzystwie Brazylijczykow. Po czym jeszcze pare
godzin, ale -- znowu na szczescie -- dalo sie spac. Tyle ze zbudzili mnie na
zasadzie "budzic terroryste!" hehe.

2. Phuket.
Mam na mysli powrot - syf, brud, tez chamstwo. Na wejsciu jest OK.

3. Okecie??
Palic nie mozna. (I jeszcze pare pomniejszych uwag.)
Edytor zaawansowany
  • Gość: nick IP: *.dyn.optonline.net 09.12.06, 07:34
    nie lubie narzekac, dlatego podam moje ulubione,
    1. Nicea
    2.Charlotte, NC
    3.Bangkok
  • iberia30 09.12.06, 09:44
    arpa1 napisał:

    > 3. Okecie??

    Tak, ladny kurniczek....

    > Palic nie mozna.
    no i chwala Bogu, ze nie mozna.

    Moja Trojca: to Okecie, Balice i Pulkovo.

    --
    www.przygarnij.pl/
  • arpa1 13.12.06, 03:33
    iberia30 napisała:

    > arpa1 napisał:
    > > 3. Okecie??
    > Tak, ladny kurniczek....
    > > Palic nie mozna.
    > no i chwala Bogu, ze nie mozna.

    Nie, nie chodzi mi o to, ze nie moge lazic dookola z fajkiem w gebie. Chodzi o
    to, ze nie ma ani jednego miejsca dla palacych w obiekcie, w ktorym porusza sie
    naraz pareset jesli nie pare tysiecy osob. Takiego, gdzie nie-palacy wcale nie
    musza sie pchac. Tudziez takiego, gdzie place za to, ze "moge". Swoja droga,
    czuje, ze wczesniej czy pozniej ta polityka uszczesliwiania nas wszystkich
    zwroci sie przeciw nam *wszystkim*.

    Oczywiscie, nie jest to jedyna "zaleta" okecia..

    p.s. Czy ktos wie jak jest obecnie na JFK? W lounge'ach sa jeszcze palarnie?
    Ostatnio (juz po tym jak okecie zabronilo, oraz po tym jak NYC w ogolnosci
    rowniez, ale w ogole to dawno) - jeszcze byly. A teraz?
  • airpass 13.12.06, 04:29
    arpa1 napisał:

    "Czy ktos wie jak jest obecnie na JFK? "

    Palenie jest zabronione na terenie calego lotniska z wyjatkiem
    oznaczonych barow w ktorych sprzedaje sie alkohol. Wiekszosc
    lotnisk w Stanach wypycha palacych na ulice. Zacznij sie wolno
    odzwyczajac od palenia :).

    Lotniska nie wywoluja u mnie negatywnych wrazen. Traktuje je
    jako miejsce niezbedne do podrozy samolotem. Innej alternatywy
    nie ma i narzekanie nieduzo pomoze :). Lotniska sa takie jakie sa.
  • Gość: miguel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 01:29
    We Frankfurcie jest pelno takich paneli, z popielniczkami, sponsoruje je jakas
    duza kompania tytoniowa(nie pale, wiec nie pamietam nazwy :P) no i przy tych
    panelach zbieraja sie palacze i oddaje sie przyjemnosci :) Dym jest wciagany
    bodajze przez wentylatory, bo na okolo wcale nie smierdzi :)
  • arpa1 14.12.06, 01:46
    zgadza sie, we FRA popielniczki sa co pare krokow (tak jak i ogloszenia z
    megafonow, ze ltonisko jest "smoke-free" co pare minut), a jakos wszyscy
    wytrzymuja i naprawde nie smierdzi, rowniez w lounge'ach.

    to, ze jakos w niektorych innych miejscach na cos podobnego nie wpadna, chwaly
    im to bynajmniej nie przynosi..
  • arpa1 14.12.06, 01:39
    airpass napisała:

    > Palenie jest zabronione na terenie calego lotniska z wyjatkiem
    > oznaczonych barow

    Owo "z wyjatkiem" robi kardynalna roznice. Na Okeciu nie ma wyjatkow i pomimo,
    ze w wiekszosci innych konkurencji WAW jest na szarym koncu, to tutaj znajduje
    sie w osobliwej awangardzie. Jedyne takie znane mi centralne badz jakies
    istotne w regionie lotninsko (no, oprocz guarulhos, ale tam owszem wyjatki sa).

    Jezeli komus przeszkadzaja te naprawde nieliczne specjalnie oznaczone miejsca,
    to nazwe go nie tylko szowinista, ale tez BARDZO nierozsadnym, najogledniej
    mowiac. Niech chocby co dziesiaty palacz po 10- albo 12-godzinnym locie a przed
    kolejnym tranzytem 6h "nie zdzierzy" - toalety i inne zaulki czystsze i ladniej
    pachnace sie nie zrobia...

    (swoja droga, odzwyczajam sie, powoli bo powoli, ale nawet jak juz sie calkiem
    odzwyczaje, to nigdy nie przyznam, ze obecna polityka to cos innego niz czysty
    idiotyzm)
  • tierralatina 14.12.06, 19:06
    Na mediolanskiej Malpensie tez nie ma stref dla palaczy.
    --
    Tierralatina
  • arpa1 16.12.06, 05:19
    tierralatina napisał:

    > Na mediolanskiej Malpensie tez nie ma stref dla palaczy.

    Cale szczescie do tej pory nie korzystalem. Masz moze wiadomosci o innych
    podobnych przybytkach? Abym mogl, w miare swoich coraz mniejszych mozliwosci,
    unikac?
    z gory dzieki :)
  • tierralatina 18.12.06, 23:16
    Juz praktycznie nie pale, wiec nie zwracam na ten szczegol uwagi. Pamietam
    jednak, ze nie potrafilem znalezc - ponoc istniejacego - miejsca do palenia na
    GRU w Sao Paulo. Klopoty z tym sa takze w Lizbonie. Tam jednak efekt jest taki,
    ze wszyscy popalaja gdzie popadnie. :)
    --
    Tierralatina
  • arpa1 19.12.06, 04:56
    Na Guarulhos nie ma rowniez zadnego miejsca dla palacych, a przynajmniej nie
    bylo od kiedy oglosili, ze sa "non-smoking" airport (gdzies na przelomie
    2003/04), do wrzesnia tego roku. I nie sadze zeby sie cos zmienilo ostatnio.

    Sa jednak sposoby (nie mam na mysli toalet), aby "oficjalnie" dostac zgode,
    probowalem, dosc skutecznie, za kazdym razem. Szczegoly - nie wiem, czy
    powinienem cala populacje forum demoralizowac...
  • tierralatina 09.12.06, 18:24
    Hmmm... Wybor trudny. Ale sprobuje ograniczajac sie tylko do duzych miast:

    1. Chartum (poza wszelka konkurencja)
    2. Caracas (za korupcje, burdel, zlodziei i klopoty z dojazdem)
    3. Okecie, badz Malpensa... trudny wybor.
    --
    Tierralatina
  • siamlady 11.12.06, 01:15
    Okęcie akurat lubię bo przyjemnie jest WYlatywać z Warszawy,więc kojarzy mi się
    pozytywnie.

    1. Egipskie lotniska ( gdzie czekaja na bakszysz przy wylocie nawet przy taśmie
    bagażowej)
    2. Santo Domingo ( bałagan, kilkunastogodzinne opóznienia są regułą, zdzieranie
    opłat wylotowych poza podatkiem lotniskowym)
    3. Bergamo ( mniejsze niz lotniskow Katowicach)
    --
    ;-))
  • iberia30 11.12.06, 06:39
    siamlady napisała:

    > 3. Bergamo ( mniejsze niz lotniskow Katowicach)

    oj chyba dawno kolezanka nie byla w Katowicach i...Balicach..bo te drugie
    to...moga sie przy Pyrzowicach schowac.


    --
    www.przygarnij.pl/
  • siamlady 11.12.06, 19:42
    A była koleżanka, właśnie lecąc z KTW do Bergamo.
    Katowice ,malutkie lotnisko mają, taki kiosk lotniczy, ale to w końcu żaden
    punkt turystyczny ani metropolia, i całkiem ok.

    A tasma bagażowa przy wylocie to ten fragment taśmy, na którą obsluga naziemna
    kładzie i waży bagaż przy check-inie.
    I tam to zły Arab domagał się ode mnie dolara, za to że ją podniósł do góry i
    postawił,nieproszony. W Egipcie przesadzaja ostro z bakszyszami.
    --
    ;-))
  • iberia30 11.12.06, 19:52
    siamlady napisała:

    > A była koleżanka, właśnie lecąc z KTW do Bergamo.
    > Katowice ,malutkie lotnisko mają, taki kiosk lotniczy, ale to w końcu żaden
    > punkt turystyczny ani metropolia, i całkiem ok.

    no tu bym polemizowala....w porownaniu z Balicami te ostatnie wypadaj blado....

    >
    > A tasma bagażowa przy wylocie to ten fragment taśmy, na którą obsluga
    naziemna kładzie i waży bagaż przy check-inie.
    > I tam to zły Arab domagał się ode mnie dolara, za to że ją podniósł do góry i
    > postawił,nieproszony. W Egipcie przesadzaja ostro z bakszyszami.

    tego nie kwestionowalam :-)


    --
    www.przygarnij.pl/
  • Gość: Ania IP: 195.94.206.* 11.12.06, 10:05
    siamlady napisała:
    > 1. Egipskie lotniska ( gdzie czekaja na bakszysz przy wylocie nawet przy
    > taśmie bagażowej)

    Taśma bagażowa to jest przy przylocie.
    A w Kairze przy wylocie na lotnisku jest pierwsza kontrola bagażu jeszcze przed
    stanowiskiem check-in i poza tą kontrolę nie ma już wstępu nikt kto nie ma
    biletu lotniczego.
  • Gość: bv IP: 192.250.157.* 11.12.06, 16:27
    ale za to na lotnisku w Kairze masz chyba z piec darmowych sieci WiFi :-)))

    wg. mnie najwieksza porazka to... Etiuda hahahaha
  • siamlady 11.12.06, 20:02
    3. Bergamo - za najgorsze traktowanie pasażerów, którzy czekaja po
    kilkanascie godzin na spóźnione codziennie przeloty ( a kantynę typu airest
    mają 1,5 km od lotniska) i aaaaabsolutny brak krzeseł, niespotykany dla mnie
    dotąd fakt w skali światowej.

    4. Las Vegas- za smród wszechobecnych papierosów ( tez kuriozum światowe) i
    cielętnik przez który każdy czekający musi przejsc, którego przejscie i
    doczekanie się taksówki trwa jak wiadomo średnio ok 100 minut ( przy 45
    milionach pasażerów rocznie...)

    Balice nie są takie złe!;-)))
    --
    ;-))
  • voyager747 16.12.06, 00:59
    Las Vegas nie jest aż takie złe, bez przesady. Byłem z 4 razy i wspominam miło,
    nie odstaje od innych lotnisk w USA. W porównaniu z tymi o których piszą inni z
    barakami itp. to rzekłbym,że jest bardzo luksusowe. Też nie lubię papierosów ale
    jakoś nie przypominam sobie wszechobecnego smrodu.
    --
    voyager747.fotosik.pl/
  • kasa76 11.12.06, 20:00
    i Frankfurt za śmierdzące toalety
  • Gość: Kris IP: *.net.perfekt.pl 12.12.06, 14:14
    Na nowy terminalu (2) jest kultura!

    Kris
  • frequentflyer 11.12.06, 21:09
    najgorsze może nie, ale rozwiązanie powiązania terminala 1 i 2, położonych
    bardzo blisko siebie, w nicei, autobusem który de facto na chwilkę wpada do
    miasta to jakiś majstersztyk.
    zupełna klęska to Oakland International Airport, zwłaszcza starszy terminal,
    idzie o lepsze z Etiudą. Auckland to znów dobre pół kilometra spaceru ulicą z
    przyjemnego międzynarodowego na ponure krajowe, choć to to samo lotnisko.
  • Gość: Ruzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 11:34
    Krakow ,ciasnota ,ciasnota,balagan przy odprawie,porazka ,raz lecialm i juz
    nigdy wiecej,ale ambicje maja niczym metropolia
  • Gość: Anita IP: *.ms.com 12.12.06, 14:56
    Paryz - de Gaulla za autobusowa objazdowke po wszystkich terminalach aby dostac
    sie do hali przylotow
  • tasma_izolacyjna 13.12.06, 17:28
    Od strony pasażera widzialam: Balice, Malpense i Delhi. Nie narzekam jakos
    szczegolnie, ale fatalna sprawa jest z Delhi - do budynku wpuszczani są tylko
    pasażerowie z biletami (nie wiem co by było gdybym nie miala wydruku
    potwierdzenia zakupu biletu elektronicznego). Pożegnać się trzeba przed
    budynkiem i czekac na lot w samotnosci.
  • carnivore69 14.12.06, 00:13
    Kona:

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,96637.html
    (Brak klimatyzacji, a klimat zwrotnikowy ;-))

    Etiuda

    (Za 5 mb transportera bagazu.)

    Pzdr.
  • Gość: lester31 IP: *.tpgi.com.au 14.12.06, 14:16
    Najgorsze dla mnie jest Kuala Lumpur.Po 12 godzinnym locie z Frankfurtu
    chciałem iść do ubikacji.Wchodzę, patrzę i oczom nie wierzę.Myślałem , że
    zostałem teleportowany do kampingu na Mazurach.Normalny,
    tradycyjny "NARCIARZ" !!! Myślałem, że mi się przywidziało więc zacząłem
    zwiedzać wszystkie kible na lotnisku.We wszystkich męskich jest tylko pisuar i
    narciarz.Nic innego.W dodatku przy narciarzu (na ścianie )jest prysznic ,
    chyba żeby się opłukać ale nie wiem bo nie skorzystałem.Syf w kiblach trudny do
    opisania co dziwi bo np. sam port bardzo ładny.
    Potrzebę załatwiłem w damskim wc dla personelu.

    W
  • Gość: Paweł Z. IP: *.dint.wroc.pl 15.12.06, 12:54
    To chyba nie widziałeś naprawdę kiepskiego portu lotniczego i kiepskich toalet.
    Nowy port lotniczy w Kuala Lumpur jest jednym z najnowocześniejszych na
    świecie. Jeśli nie podobały Ci się te ich toalety, to proponuję zwiedzić np.
    port lotniczy w Ust Ilimsku (w obwodzie irkuckim w Rosji), gdzie toaleta to
    drewniany barak przed głównym budynkiem dworca, w którym potrzebę załatwia się
    wisząc na desce nad wykopanym w ziemi dołem (jak na obozie harcerskim). Smród
    trudny do opisania.
  • Gość: Anka IP: *.ms.com 15.12.06, 15:25
    no wlasnie mnie lotnisko w Kuala Lumpur tez przypadlo do gustu...
  • Gość: lester31 IP: *.tpgi.com.au 15.12.06, 23:22
    Czytaj uważnie.Napisałem, że sam port bardzo ładny natomiast kible absolutnie
    nie do przyjęcia dla białego człowieka.Syf i brud trudny do opisania.
    Jeśli sam port robi wrażenie porządnego to chyba tego samego można oczekiwać po
    wejściu do toalety ??? Natomiast lotnisk w Rosji nie miałem okazji zwiedzać i
    na razie nie przewiduję.Zdania o Kuala nie zmieniam.
  • Gość: italianka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 19:37
    Bergamo i Bolonia
  • Gość: Kasia 2 IP: *.ar.wroc.pl 19.12.06, 15:30
    Heathrow w Londynie- makabra. Klimatyzacja czesto nie dziala, balagan do
    szescianu, ogolnie obled.
  • Gość: jaacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 23:50
    Podpisuje się obydwiema rękami: Heathrow.
    Poza wszelką konkurencją jest Lagos, chociaż, jeśli leci się liniami lokalnymi,
    lądujac całuje się ziemie ze szczęścia.
    Ponadto Damaszek (najgorsza odprawa paszportowa poza Lagos).
    Kair
  • Gość: cubix IP: 203.232.234.* 17.01.07, 12:06
    pekin... bosz, nigdy w zyciu wiecej, brudno, za maly hol glowny jak na takie
    wielkie lotnisko, toalety brudne, i smierdzace, nie mowie o narciarzu bo akura
    to jest na tyle popularny sposob w azji ze nie oceniam, zreszta ja akurat
    skorzystalem z toalety dla niepelnosprawnych - prawdziwej, bo i jak oni biedni
    maja narciarzowac, ale samo lotnisko.. koszmarne...
  • Gość: A IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 28.01.07, 22:35
    Ja nie lubie Heathrow, bo zawsze polowa stanowisk kontroli bagazu podrecznego i
    pasazerow jest nieczynna. Nawet jak mowia pasazerom, ze jest goracy okres, zeby
    byc wczesniej itp, zawsze jest czynna tylko polowa stanowisk, albo mniej.

    Lotnisko w Warszawie akurat lubie, bo jak ktos zauwazyl, oznacza to, ze odlatuje
    z Polski, po drugie jest przyjemnie male i wiem, ze zawsze zdaze dojsc do
    wybranej bramki.

    Gatwick - brak wystarczajacej liczby krzesel, ekrany informacyjne tak
    umieszczone, ze trzeba sie do nich pofatygowac.

    Na razie najbardziej podobalo mi sie lotnisko w Hong Kongu. Moze dlatego, ze
    odlatywalam okolo polnocy i bylo zupelnie pusto, zadnych kolejek itp. No i
    ladnie wyglada :-)
  • Gość: bdzibdzionka. IP: *.37-151.net24.it 17.01.07, 13:26
    Bolonia? To chyba żart. Jest to tak sprawne lotnisko, że wiele innych może
    pozazdrościć.
  • Gość: lea IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.07, 18:45
    bologna i bergamo
    jedno dworzec przyautostradowy a drugi: nic tam nie ma. i czasem nalatac sie
    trzba

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka