Jak leciałem pierwszy raz samolotem, to miałem taki mini atak klaustrofobii -
niespodziewany, niewytłumaczalny strach. Po tym leciałem jeszcze wiele razy i
jedynym (dla mnie sposobem) na strach w trakcie lotu jest czytanie. Gazeta,
książka. Lot mija wtedy szybko i bezboleśnie (chyba, że trzęsie ;)). Ale to
działa na krótkie loty - godzina, dwie. Na długie trzeba znaleźć coś innego.
Pozdrawiam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.