Dodaj do ulubionych

Prima Charter...

30.07.07, 13:02
Po ostatnich rewelacjach dotyczących tych linii w mediach nie ukrywam, że
zaczynam być coraz bardziej podenerwowana. Lecę nimi z Itaki we wrześniu do
Turcji i mam poprostu stracha.
Chyba za dużo czytam na forum i dochodzę do wniosku, że lepiej nie wiedzieć i
czekać co będzie...
Czytałam już że ich samoloty to porażka, zniszczone, duszne i ciasne.
Notorycznie się spóźniają i teraz na dodatek, że awaryjne...
Nie przejmowałabym się tak, gdyby nie fakt, że w tym roku lecę z synkiem i to
ma być jego pierwszy lot w życiu - chciałam, żeby go mile zapamiętał a nie
zraził się i rozczarował...

Czy ktoś może napisać cokolwiek optymistycznego?
Edytor zaawansowany
  • vixenvox 30.07.07, 13:26
    90% rejsów Prima Charter nie ma ŻADNYCH opóźnień.

    VV
  • Gość: lazik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 22:02
    Najdrozsza airpolonia ekh, fischerair ekh, prima charter ostatnio wydzierzawila
    jakies 3 grzmoty cholera wie skad, to jest jakis rosyjski zlom ktoremu ostro cos
    w silnikach grzechocze i osobiscie za zadne skarby bym w to nie wsiadl.

    www.laziki.pl
  • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 12:47
    Rosyjski złom nie lata już dla Primy od ponad miesiąca. Łeee
  • Gość: Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 15:44
    > cholera wie skad

    cholera moze i nie wie , ale wiedza ci ktorzy sie interesuja

    sa to m. innymi :

    Primaris Airlines
    www.coddy.org/engine/photogallery.php?photo_id=639
    Cairo Aviation (z ich uslug juz zrezygnowano)
    www.airliners.net/open.file/1232211/L/
    no i wlasny 757
    www.airliners.net/open.file?id=1217937&size=L&width=1280&height=878&sok=JURER%20%20%28nveyvar%20%
    3D%20%27Svfpure%20Nve%20Cbyfxn%27%29%20%20BEQRE%20OL%20cubgb_vq%
    20QRFP&photo_nr=5
  • Gość: eric IP: *.gdansk.agora.pl 30.07.07, 13:41
    doleciałem na Zakynthos bez żadnych problemeów i opóźnień, byłem tam 2 tyg. w
    połowie pobytu mnie zmroziło, bo zawróicili ludzi mająych wracać do Polski,
    gdyż w samolocie zepsuło się podwozie, musiał awaryjnie lądować w W-wie w
    asyście straży pożarnych i karetek, bo była groźba, że będzie lądowal na
    brzuchu....
  • Gość: pixi IP: *.euv-frankfurt-o.de 30.07.07, 14:19
    Wszystkim potencjalnym pasazerom tych linii polecalbym zdrowy rozsadek i nie
    wpadanie w panike. Linie jako linie to chyba bezpieczne sa, bo inaczej
    znalazlyby sie na czarnej liscie blyskawicznie. W koncu nie sa to linie z
    jakiegos malego afrykanskiego panstewka, gdzie nie ma stosownej kontroli! Nie
    ma chyba jednak watpliwosci, ze plan lotow maja napiety do granic przyzwoitosci
    a przy prawdopodobnie bardzo malej flocie mozliwosci manewru sa znikome i stad
    te opoznienia.
    Ale tez w przesadny optymizm bym nie wpadal!Ktos radosnie napisal wczesniej (w
    odpowiedzi na potrzebe wparcia duchowego od innych), ze 90 procent lotow jest
    punktualnych. Pytam: skad to dokladnie wiadomo? Czy linie te publikuja
    statystyki? A jesli nawet tak, to co to za pociecha, gdy (jesli wierzyc tym, c
    tu niektorzy napisali) podroz potrafi sie odwlec o 24 godziny! Procentowo to
    tylko 10 procent spoznionych lotow, ale dziekuje za 24 godzinne spoznienie!)
    Komus sie udalo, ktos mial pecha - i tak nawzajem mozna sie w nieskonczonosc
    przekonywac...
    Zalecam sppokoj na pokladzie! :) To loteria i kropka! .
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 20:37
    Gość portalu: eric napisał(a):

    > doleciałem na Zakynthos bez żadnych problemeów i opóźnień, byłem tam 2 tyg. w
    > połowie pobytu mnie zmroziło, bo zawróicili ludzi mająych wracać do Polski,
    > gdyż w samolocie zepsuło się podwozie, musiał awaryjnie lądować w W-wie w
    > asyście straży pożarnych i karetek, bo była groźba, że będzie lądowal na
    > brzuchu....

    A skąd masz takie rewelacje? Muszę Ci powiedzieć, że to co napisałeś nie jest
    prawdą. Nie było żadnych problemów z podwoziem, nie było żadnego lądowania
    awaryjnego w asyście straży pożarnej czy karetek. Prawdą natomiast jest to, że
    samolot zamiast w KTW wylądował w WAW. Bardzo nieładnie się zachowujesz
    opowiadając takie głupoty gdyż straszysz ludzi i oczerniasz firmę.
  • Gość: eric IP: *.gdansk.agora.pl 31.07.07, 14:02
    nie straszę i nie oczerniam, tylko piszę dokładnie to co nam rezydnet
    powiedział na zakynthos odnośnie 24-godzinnego opóźnienia, najpierw
    poinfornował że zespuł się silnik, potem powiedział, że przyczyną było awaria
    podwozia, chyba nie była to mała usteka, skoro nie mogli wylądeować w katowiach
    i potrzebny był długi pas jak w warszawie
    moje przeloty były udane, ale sam najadłem się strachu myśląc o powrociew primą
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 19:35
    Rezydent kłamał. Żaden silnik w tym czasie nie był zepsuty i nie było żadnej
    awarii podwozia. Samolot nie wylądował w KTW tylko i wyłącznie z powodu braku
    bazy technicznej w tym mieście a nie z powodu zbyt krótkiego pasa.
  • Gość: eric IP: *.gdansk.agora.pl 01.08.07, 12:04
    skoro musiał stać aż dobę w warszawie w serwisie to musiała być to poważna
    usterka
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 12:33
    To, ile stał w Warszawie, nie jest odnośnikiem czy to była poważna czy nie
    usterka. Czasem na bezpiecznik, którego akurat nie ma w bazie technicznej,
    trzeba czekać 48 godzin a zdarza się że i dłużej. Więc sam widzisz, że nie
    zawsze jest tak, jak myślisz.
  • carnivore69 01.08.07, 14:55
    Smieszny jestes, koles. Taniej jest sprowadzic ten bezpiecznik w ciagu 24h z
    dowolnego miejsca na Ziemi niz przedluzac przestoj samolotu o kolejna dobe.

    Pzdr.
  • Gość: Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.07, 15:13
    w kwesti formalnej - przykladowe tu bezpieczniki do 757 ku ogolnej frustracji
    nie rosna na drzewach . Nie sa tez sprzedawane w sklepach z czesciami do
    ciezarowek i ciagnikow. Tak ogolnie to bardzo malo jest takich sklepow ( o ile
    wogule istnieja) gdzie wchodzisz i mowisz bezpiecznik poprosze do 757 alo 737 i
    pani pakuje w szary papier i mowi - prosze 9.90 sie nalezy . Bezpiecznikow nie
    kupuje sie tez na lotniskach - pan ktory nalewa paliwo nie krzyczy do pilota -
    Panie szybe panu umyc i sprawdzic olej i bezpieczniki ?
    Niestety troche to trwa - dolozywszy strefy czasowe wychodzi ze glupi
    bezpiecznik leci 24h
  • carnivore69 01.08.07, 15:29
    Twoj barwny przekaz literacki nie zmienia faktu, ze to co napisalem powyzej jest
    prawda.

    Pzdr.
  • frequentflyer 01.08.07, 23:56
    nic nie napisałeś sensownego ani prawdziwego ale widzę że duma cię z tego powodu
    rozpiera. jeżeli na daną częśc musisz czekać 24 czy 48 h, bo szybciej się nie
    da, co komu po światłej radzie względem co się lepiej opłaca?
  • carnivore69 02.08.07, 11:47
    Troche sie moim zdaniem zagalopowales, nie przedstawiajac przy tym zadnego
    argumentu przeciw.

    Po pierwsze, jesli jakis projekt jest technicznie wykonalny (a stworzenie
    systemu zapasow bezpiecznikow z dostawa w ciagu max 24h jest) i oplacalny (o tym
    zaraz), to pisanie o tym, ze "nie da sie" jest dowodem niezrozumienia
    podstawowych mechanizmow rynku.

    Skrocenie czasu dostawy o 1-2 doby jest w przypadku owych bezpiecznikow
    oplacalne. Zalozmy, ze bezpiecznik taki przepala sie srednio raz na 10 lat,
    koszt kapitalu to 15%, a dzienny koszt przestoju samolotu to $10k (sam leasing
    B757 to w normalnej sytuacji $5k, tu musisz wynajac na "zaraz" - i to w 'high
    season' - samolot z zaloga). Nawet spolce lotniczej oplacaloby sie trzymanie
    takiego bezpiecznika w magazynie (i ponoszenie kosztu zamrozonego kapitalu),
    gdyz w przypadku awarii calkowity koszt rowna sie wtedy wylacznie jego
    dzisiejszej cenie. W przypadku gdy bezpiecznika nie ma i czekasz dodatkowe 48h,
    koszt na dzis to 0.4 (czynnik dyskontujacy rowny 0.1/(0.15 + 0.1)) razy suma
    kosztu bezpiecznika, ktory i tak musisz poniesc, oraz kosztow dwudniowego
    przestoju. Mozesz sobie policzyc, ze jesli bezpiecznik ow nie kosztuje wiecej
    niz $13k, firmie oplaca sie go trzymac na stanie non-stop. A teraz wyobraz
    sobie, ze masz do czynienia z duza firma obslugujaca 100 samolotow.
    Prawdopodobienstwo tego, ze 20 z nich bedzie w ciagu 48h potrzebowalo owych
    bezpiecznikow jest zaniedbywalne, wiec wystarczy trzymac ich 20. A oplaca sie to
    wtedy nawet, jesli koszt jednostkowy wynosi juz $65k.

    Ergo - fakt, ze czegos "sie nie da" swiadczy tylko o jakosci umow zawieranych i
    decyzji podejmowanych przez management firmy. Nie ma natomiast za wiele
    wspolnego z realiami rynku i mozliwosciami posiadanymi przez sprawnie
    dzialajacych operatorow. (A poziom uslug oferowanych przez takowych jest
    przyjetym w dyskusji punktem odniesienia.)

    Pzdr.
  • Gość: Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 12:41
    fajne wyliczenia ale uwzglednij jeszcze ilosc czesci z ktorych sklada sie
    samolot , policz koszty utrzymania takiego magazyny i wlicz to w cene
    pojedynczego biletu
  • frequentflyer 02.08.07, 12:46
    jak się ma jeden samolot, składający się z kilku milionów części, który to
    samolot w każdej chwili mogą ci odebrać jak nie zapłacisz raty leasingowej, nie
    stać cie na utrzymywanie magazynu innych niż absolutnie najpotrzebniejsze części
    do tego samolotu, bez względu na twoje wzruszające algorytmy. nie utrzymujesz i
    liczysz, że się uda, bo jak byś miał władować kupę kasy w zapas części które
    może przydadzą się za 10 lat, plajtujesz na pewno. fakt, już przy 10 maszynach
    rachunek wygląda zupełnie inaczej.
    sam nic nie rozumiesz z tego rynku jeżeli myślisz że brakującą część można
    przesłać mailem albo faksem, i że przewoźnik oszczędza - a w rzeczywistości
    traci tylko o tym nie wie - bo się ciebie nie poradził.
    powtórz wyliczenie nie dla jednego bezpiecznika, a dla pozostałych paru milionów
    części, czy choćby kilku tysięcy, i sprawdź czy w ogóle będziesz w stanie kupić
    paliwo na pierwszy lot. założenie że tylko ten jeden element za wszystko jedno,
    13 czy 65K USD, może unieruchomić samolot jest ździebko śmiałe.
  • carnivore69 02.08.07, 14:14
    Wzruszajacy jest co najwyzej Twoj opor w zrozumieniu tego co napisalem (jako, ze
    to co piszesz w wiekszosci nie jest sprzeczne z tym co twierdze ja).

    Ale po kolei:

    > jak się ma jeden samolot, składający się z kilku milionów części, który to
    > samolot w każdej chwili mogą ci odebrać jak nie zapłacisz raty leasingowej,
    > nie stać cie na utrzymywanie magazynu innych niż absolutnie najpotrzebniejsze
    > części

    Firme techniczna oblugujaca kilka/kilkanascie linii jest za to stac (co wiecej,
    jest to dla niej oplacalne). Cena, po ktorej owa firma zobowiazuje Ci sie
    dostarczyc ten bezpiecznik w ciagu 24h jest taka, ze: i) wolisz ja poniesc niz
    czekac kolejne 48h i zaplacic cene "nie-ekspresowa", ii) rekompesuje firmie
    technicznej koszt utrzymywania zwiekszonego zapasu bezpiecznikow (patrz przyklad
    powyzej).

    > fakt, już przy 10 maszynach rachunek wygląda zupełnie inaczej.

    Otoz to. W sytuacji malych linii korzysci skali (rozproszonego ryzyka)
    generowane sa wewnatrz firmy technicznej, a nie samych linii. Mechanizm jest
    jednak dokladnie ten sam.

    > jeżeli myślisz że brakującą część można przesłać mailem albo faksem,

    Tjaa....

    > że przewoźnik oszczędza - a w rzeczywistości traci tylko o tym nie wie - bo
    > się ciebie nie poradził.

    Wykaz zatem, ze nie traci. Albo odwolaj swoje poprzednie stwierdzenie.

    > powtórz wyliczenie nie dla jednego bezpiecznika, a dla pozostałych paru
    > milionów części,

    Mechanizm jest identyczny - dopoki roznica w cenie dostawy czesci w 24h a w 24 +
    48h jest mniejsza niz dwudniowy koszt przestoju, kontrakty z firma technicza
    powinny byc kontstruowane z klauzula dostawy w 24h. Wyzej pisalem dlaczego
    firmie technicznej taki uklad tez sie oplaca.

    > sprawdź czy w ogóle będziesz w stanie kupić paliwo na pierwszy lot.

    To nie Ty budujesz zapasy, tylko firma techniczna obslugujaca wiele linii.
    (Rozpoczalem od takiego przykladu, zeby przedstawic wylacznie mechanizm.
    Niemniej co Cie interesuje, to minimalizacja kosztow linii + firmy technicznej.
    To jak oszczednosci zostana podzialone miedzy w/w jest sprawa wtorna.)

    > założenie że tylko ten jeden element za wszystko jedno,
    > 13 czy 65K USD, może unieruchomić samolot jest ździebko śmiałe.

    Na szczescie nikt go w niniejszej dyskusji nie poczynil.

    Pzdr.
  • Gość: Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 15:17
    ok skoro to takie proste czemu nik tak nie robi ?
    przeciez to idealny biznes wg twoich zalozen
  • carnivore69 02.08.07, 16:18
    Z tego, ze Prima Charter tego nie robi nie wynika wcale, ze BA/Lufthansa etc
    maja nieplanowane 3-dniowe przestoje spowodowane brakiem bezpiecznika.

    Pzdr.
  • Gość: Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 11:33
    hmmmm
    nie wiem jak teraz jest ale pewnie to sie nie zmienilo - przeglady i opieka nad
    757 jest sprawowana przez wea i lufthanse
    www.primacharter.pl/site/index.php?id=flota&idsub=obsluga
    to jak to jest ??
  • carnivore69 03.08.07, 13:53
    Wyglada na to, ze ktos mogl wykupic tanszy pakiet liczac na lut szczescia.

    Pzdr.
  • Gość: Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 14:05
    myslisz ze taka opieka sprzedawana jest pakietowo ?
  • carnivore69 03.08.07, 14:49
    Mysle, ze:

    - w dzisiejszym swiecie panuje dowolnosc zawierania umow handlowych,
    - nie-/zawarcie jakiejkowiek umowy nie swiadczy o tym, ze prowadzaca do niego
    decyzja byla podjeta na podstawie racjonalnych przeslanek ekonomicznych. (Gdyby
    bylo inaczej, na JFK latalbys do dzis PanAmem, a do Londynu Air Polonia.)

    I to chyba tyle na temat.

    Pzdr.
  • Gość: Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 15:27

    > Mysle, ze:

    Ja sie przyznaje ze nie mam zielonego pojecia jak wyglada sprawa serwisu
    samolotow . Mysle ze ty tez powinienes
    Roznica miedzy nami polega na tym ze ja przyjmuje do wiadomosci ze pewne czesci
    moga byc przesylane przez 24 h (prosze zauwazyc ze nie mowimy o skutecznej
    naprawie ktora czesto jest tez czasochlonna) i miesci sie to w normie .Ty
    uwazasz ze jest to kwestia zlej organizacji .
    Na ktoryms z forow lotniczych jeden z pilotow opisywal poczatki Embraerow w
    Locie . Zapalenie jednej kontrolki ostrzegawczej powodowalo wstrzymanie
    procedury startu , wezwanie mechaniorow sprawdzenie - nie wykryto awarii po
    czym reset komputera i nastepowala ponownie procedura uruchamiania samolotu
    wszystko to trwalo ladnych kilka godzin .


    > decyzja byla podjeta na podstawie racjonalnych przeslanek ekonomicznych.

    no wlasnie mi tez sie wydaje ze takie
  • carnivore69 03.08.07, 18:21
    Stary, nie rozmawiamy tu o wszelkich problemach technicznych mogacych przytrafic
    sie linii lotniczej, lecz o konkretnej sytuacji, gdy linia czeka na dostarczenie
    standardowego jednak bezpiecznika ponad 48 godzin. Ja twierdze, ze bylaby to
    wylacznie kwestia zlego (szeroko pojetego) zarzadzania. I albo nieplanowany
    postoj powyzej 48 godzin wynikal z powazniejszej awarii niz ow postulowany przez
    Goscia bezpiecznik, albo linia jest kiepsko zarzadzana. (Jedno i drugie tez jest
    mozliwe.)

    Jesli sie ze mna w dalszym ciagu nie zgadzasz - przedstaw swoje wyliczenia. W
    przeciwnym razie wszelkie kolejne dywagacje wniosa naprawde niewiele.

    Pzdr.
  • Gość: Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 10:41
    > standardowego jednak bezpiecznika

    wg mnie bezpiecznik do 757 nie jest standardowy - ale tu wolalbym zeby ktos
    wyypowiedzial sie kto zna budowe samolotow

    > wylacznie kwestia zlego (szeroko pojetego) zarzadzania.

    skoro to takie proste czemu mamy zaledwie jedna i to kulejaca firme czarterowa
    w polsce ? Nie mamy dobtych managierow ? A moze to kwsetia ukladu ?

    > Jesli sie ze mna w dalszym ciagu nie zgadzasz - przedstaw swoje wyliczenia. W
    > przeciwnym razie wszelkie kolejne dywagacje wniosa naprawde niewiele.

    Prosze bardzo 2+2=4 ale moze i 3 a na pewno nie 5

    Moje wyliczenia maja sie identycznie do realiow jak i twoje z przewaga ze ja
    swoje jestem w stanie udowodnic nawet uczniowi 1 klasu gimnazjum a ty swoich
    nigdy nikomu.
  • carnivore69 06.08.07, 11:32
    Chciales byc dowcipny, a wyszlo jak zwykle.

    Milego dnia!
  • Gość: Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 13:21
    > Chciales byc dowcipny, a wyszlo jak zwykle.

    tak to jest jak ktos broni wlasnych zalozen podpartych blednymi tezami i
    wlasnym ego
  • Gość: agat IP: *.acn.waw.pl 06.08.07, 13:34
    Moze z ta klotnia przejdziecie na priv?

    bo to juz troche nudne sie robi....
    tylko nie piszcie ze nie musze tego czytac, bo nawet tego nie czytam, tylko jak
    widze ze pojawil sie nowy post, ciesze sie, otwieram watek a tu znowu ta sama
    nuda....
  • Gość: Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 14:48
    > Moze z ta klotnia przejdziecie na priv?

    Ale przeciez my sie nie klocimy :-)

    > widze ze pojawil sie nowy post, ciesze sie, otwieram watek a tu znowu ta sama
    > nuda....

    to w takim razie jesli czekasz na dobre info z primy to jest nas dwoje .
  • Gość: agat IP: *.acn.waw.pl 06.08.07, 14:54
    no dobra, dobra moze i nie klocicie sie, ale ta wymiana zdan nie jest
    interesujaca :-)

    a ja niekoniecznie czekam na dobre newski z primy, jestem neutralny, bawi mnie
    tylko dowalanie sobie nawzajem, wojna primy i air italy. to mnie smieszy i
    dlatego czekam na kolejny posty :)
  • Gość: Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 15:11
    > a ja niekoniecznie czekam na dobre newski z primy, jestem neutralny, bawi
    mnie
    > tylko dowalanie sobie nawzajem, wojna primy i air italy. to mnie smieszy i
    > dlatego czekam na kolejny posty :)


    A czytalas tu ??

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=531
    prawie leje sie krew :-)
  • Gość: agat IP: *.acn.waw.pl 06.08.07, 16:25
    a no pewnie, to niemalże strona startowa u mnie... :)
  • Gość: Darek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 22:47
    Dla rozjątrzonych i "pokrzywdzonych" zamieszczę tekst ze strony PC:
    W odpowiedzi na pojawiające się w mediach informacje odnośnie nieterminowości
    wykonywanych przez Prima Charter rejsów pragniemy odnieść się do opublikowanych
    materiałów.
    Analizując wystąpienia opóźnień pragniemy jasno stwierdzić iż, nie odbiegają
    one od średniej występującej w innych towarzystwach lotniczych – nawet u
    przewoźników narodowych. W większości przypadków przyczyną wystąpienia opóźnień
    w wykonywanych operacjach lotniczych są:
    Ograniczenia ruchowe w ruchu lotniczym nad terytorium trasy przelotu na które
    przewoźnik nie ma wpływu;
    Ograniczenia czasowe w funkcjonowaniu portów lotniczych (patrz przykład -
    Lotnisko Im. F. Chopina w Warszawie zamknięte dla ruchu lotniczego w godzinach
    23:00 – 06:00);
    Nieprzewidziane usterki samolotu uniemożliwiające wykonanie rejsu.
    Linia nasza przywiązuje ogromną wagę do bezpieczeństwa. To właśnie z tego
    powodu nie pozwalamy sobie na wykonanie jakiegokolwiek rejsu nawet w przypadku
    podejrzenia wystąpienia najdrobniejszej usterki.
    Taka sytuacja miała miejsce w dniu 27/07 w przytaczanym przez media rejsie do
    Hurgady. Pomimo iż, samolot odkołował ze stanowiska postojowego, Kapitan, w
    związku z pojawieniem się sygnalizacji o niezgodności pracy jednego z urządzeń
    pokładowych podjął decyzję o powrocie do portu. Po dokonanym dodatkowym
    przeglądzie samolot był sprawny i gotowy do obycia rejsu. Niestety, port
    lotniczy Okęcie odmówił zgody na start samolotu w związku z pożną porą. Nie
    pozostało nam nic innego jak zaproponować wszystkim Pasażerom nocleg (hotel
    Marriott oraz Airport Hotel), pełną opiekę jak i wyżywienie oraz przesunięcie
    rejsu na dzień następny.
    Pragniemy jasno stwierdzić iż, niewielu linią lotniczym zdarza się aby
    zapewniały swoim Pasażerom 4-5-cio gwiazdkowe hotele w opcji „All inclusive”.
    To samo dotyczyło z resztą Pasażerów czekających na odlot w Hurgadzie, którym
    zapewniono 4-gwiazkowe zakwaterowanie w jednym z renomowanych hoteli.
    Pomimo czynionych usilnych starań, szczyt sezonu urlopowego jak również weekend
    uniemożliwiły nam wcześniejsze znalezienie samolotu zastępczego co skutkowało
    powstaniem takiego opóźnienia.
    Sytuacje opóźnień zdążają się i nie da się ich do końca wyeliminować. W naszym
    wypadku są to wydarzania incydentalne w stosunku do ilości wykonywanych rejsów
    i nadawanie im rozgłosu medialnego oraz szukanie „taniej sensacji” uważamy za
    niestosowne i nie adekwatne do zaistniałych zdarzeń.
    Nazywanie przez niektóre media warunków jakie zapewniliśmy naszym Pasażerom na
    czas oczekiwania na opóźniony rejs „koczowaniem” czy też „uwięzieniem”
    odbieramy jako nadużycie i krzywdzące działanie. Pomimo wszystko, cieszy nas
    fakty otrzymania listów bezpośrednio od Pasażerów, w których dostrzeżono
    wysiłek jaki włożyliśmy aby sytuacja związana z powstałym opóźnieniem była jak
    najmniej odczuwalna i uciążliwa.
    Jeszcze raz pragniemy podkreślić, że robimy wszystko, aby tego typu sytuacje
    zdarzały się jak najrzadziej. Z tego właśnie względu korzystamy z usług
    podnajętych operatorów, którzy wykonują dla nas część lotów do czasu otrzymania
    przez nas zamówionych samolotów – kolejnych maszyn Boeing 757-200.

    Jeżeli nadal twierdzicie, że linia Prima Charter traktuje swoich pasażerów
    jako "niepotrzebny bagarz" to ja już Wam podziękuję. Nie ma linii na naszym
    rynku, która do tego stopnia zajmowałaby się pasażerem, jak PrimaCharter.
    Jestem obiektywnym obserwatorem i szum medialny, jaki jest nadawany operacjom
    lotniczym tej firmy, świadczy jesynie o "sile" naszych śmiesznych mediów. Firma
    robi co w jej możliwościach, żeby zapewnić ludzkie warunki swoim klientom w
    sytuacjach niestandardowych ale widząc jaki to ma odbiór, nie zdziwię się jak
    następnym razem posiedzimy sobie na lotnisku te kilkanaście/kilkadziesiąt
    godzin...Bo co...co im zrobimy...napiszemy kolejną skargę...dajcie spokój.
    Według mnie, powinno to być docenione, ze w przypadku nie wykonania lotu,
    przewoźnik wywiązuje się ze swoich "obowiązków"...która inna linia to robi?
    ŻADNA! Zmieńmy swój wizerunek Polskiego Niezadowolonego Turysty i nawet w
    takiej "akcji" odnajdźmy się trochę. Wiem, wiem...mając małe dziecko na ręku
    czy nadal bym tak mówił?... Miałem i byłem pasażerem lotu na Wyspy Kanaryjskie.
    Lądowaliśmy nieplanowo w Madrycie (to takie miasto w Hiszpanii:) Prima Charter
    zakwaterowała nas w takim hotelu przy którym nasz, na Wyspach Kanaryjskich
    wyglądał jak kurnik...dostaliśmy opiekę,nocleg, wyżywienie, co tylko dusza
    zapragnie, mieliśmy możliwośc zwiedzenia tego pięknego miasta...ale to dla
    naszych turystów MAŁO. Leciał ze mną mój kolega z Berlina i powiedział, żeby
    tak Ich linie dbały o swoich pasażerów, w przypadku opóźnienia czy
    nieplanowanego lądowania, to by było super! O czymś to świadczy, prawda? Wydaje
    mi się, ze o wielkiej klasie tego przewoźnika. Często latam Lotem do USA,
    często też są opóźnienia, sięgające kilkunastu godzin. Czy cokolwiek dostajemy
    z tytułu opóźnienia? NIC! I najlepsze jest to, że nic się o tym nie mówi. Tak
    być powinno? Bądźby fair!
    Z tego miejsca chcę podziękować 4 osobą z obsługi tego rejsu, które otoczyły
    nas taką opieką, jaką dostaliśmy na ziemi. Byliście wspaniali, mimo tej całej
    sytuacji bardzo nam pomogliście. Dziękujemy za ciepło i zrozumienie,
    cierpliwość i troskę a firmie gratuluję takiego zespołu. To był mój nie
    pierwszy i nie ostatni lot z Wami. Życzę powodzenia i pozdrawiam wraz moją
    rodziną.
    Darek z 23 ABCDE;)

  • voyager747 02.08.07, 23:21
    To po co latasz LOTem do USA? Ja latam BA,Swissem itp. i nigdy nie ma
    opóźnień.Dodatkowo lata się lepszymi samolotami( z PTV itp.) i jest taniej.
    "To takie miasto w Hiszpanii", to najlepszy kawałek w Twojej wypowiedzi. Z czego
    ludzie mają się cieszyć? Koczowanie, to jest wtedy jak nie ma się 4-5 * hotelu i
    siedzi na lotnisku, myślisz że klienci PC takich sytuacji nie mają.
    Jeśli się leci z PC, to nie wiadomo jakim samolotem, o której i którego dnia.To
    według Ciebie jest norma? Wożenie ludzi takim Tu204, to moim zdaniem jest małe
    przegięcie ze strony PC, to straszny grat. Samoloty PC nie były opóźnione tylko
    27.07, ciągle są opóźnione i to o klika godzin( 8-10, norma).
    --
    voyager747.fotosik.pl/
  • Gość: ania IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.08.07, 08:35
    Darku,Gościu (IP te same),
    Nie wiem dlaczego z taką zaciętością bronisz Primy. Gratuluję jeśli masz takie
    dobre doświadczenia z tym przewoźnikiem. Nam wcale nie zapewnili opcji all,
    tylko skromną, serwowaną kolację (kurczak i frytki). Dla mnie wystarczyło, ale
    wątpię by tym najadł się facet. Zapewnili nam podstawowe warunki. Jednak na to
    nie narzekam.A wielogodzinne oczekiwanie na samolot niestety trochę
    przypominało koczowanie.
  • Gość: ania IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 01.08.07, 22:32
    nas w czasie lotu z Zakynthos do Warszawy załoga poinfomowała, że w były
    problemy z oponami, dlatego Ci z Katowic musieli lecieć do Warszawy
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 23:16
    Nie zawsze można sprowadzić daną część w ciągu 24h.
    Również pozdr.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 18:22
    Coś mi tu śmierdzi PPL-em. Czyżbym się mylił?
    Kareki przydałyby się, ale właśnie po drugiej sronie płotu. A jak wszysko się
    dopali, to mogą zadzwonić po te straże pożarne.
  • Gość: ania IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 31.07.07, 10:47
    W tym dniu kiedy były problemy z wylądowaniem w Katowicach, wracający do
    Warszawy z Zakynthos utknęli na wyspie. czekalismy na samolot, który miał awarię
    w drodze do Katowic prawie dobę. Oczywiście zapewniono nam na lotnisku hotel i
    wyżywienie, ale informacje co do godziny wylotu ciągle się zmieniały. Pisałam
    już o tym w innym wątku. Faktem jest, ze Prima miała już w tym roku kilka wpadek
    - np w czerwcu z lotem na wyspy Kanaryjskie, z Zakynthos i teraz z Egiptem. Sam
    lot był ok., ale następnym razem planując wakacje sprawdzę dokładnie z jakim
    przewoźnikiem mam się wybrać i myślę, że nie będzie to Prima. Ktoś napisze
    pewnie, tak mieliście cały dzień dodatkowy na wyspie i przedłużone wakacje, ale
    co to za wakacje "na walizkach" ok 8-9 godz. na małym lotnisku, gdzie wszyscy
    się nie mieszczą i część musi stać w upale na zewnątrz i kilka godzin w
    autobusie lub przed hotelem w oczekiwaniu na autokar, którego przyjazd się
    opóźniał z powodu przesunięcia godziny wylotu. Biorąc pod uwagę to, że z
    Warszawy też musiałam stracić kilka godzin na dojazd do innego miasta, do domu -
    z wczasów wróciłam bardzo zmęczona.

    Tak więc Prima lata różnie. Raz punktualnie, innym razem z duzym opóźnieniem.
    Szkoda, że mnie spotkało to drugie - 2 godziny opóźnienia z Warszawy na
    Zakynthos i prawie dobę z Zakynthos do Warszawy
  • Gość: olla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 11:13
    słuchajac wczorajszych wiadomosci aż mnie zmroziło. my byliśmy w tunezji w
    lipcu i lecielismy właśnie tymi liniami. było opóźnienie ale o 15 minut, gdyz
    korytarze powietrze nad Włochami były przeciażone. ale lot był przyjemny i
    jesteśmy zadowoleni. jednak ostatnio mieli za dużo wpadek
  • trufla3 31.07.07, 12:44
    Z Fuerteventury mieliśmy opóźniony lot o 8 godzin.
    ......

    Trufla i jej kuchnia

  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 19:22
    Ja leciałam do Malagi na Costa del Sol. Wylot miał być o 15.05, a był o 23 ;//
    W drugą stronę jak wczoraj wracałam, to były 2 godziny opóźnienia, więc tym
    którzy dolecieli bez opóźnień mieli po prostu szczęście.
  • malini 01.08.07, 14:20
    a ja miałąm lecieć w piątek z Hurghady (Egipt) do Warszawy, a po interwencji
    Konsulatu poleciałam do Berlina...w niedzielę
  • rubin777 01.08.07, 22:05
    W czerwcu lot na Lanzarote opóżniony o prawie dwie godziny,ale burza i wielka
    ulewa w Warszawie.Powrót opóżniony o 1 dzień,ale nie było siedzenia na
    walizkach tylko dalszy pobyt w hotelu i posiłki.Następnego dnia wylot o czasie.
  • Gość: olek IP: *.aster.pl 02.08.07, 01:52
    Hmm!!! Pare razy lecialem Prima Charter i tez innymi liniami i przyznam ze nie
    zdarzylo mi sie jeszcze zadne opoznienie...co do samolotu to musze powiedziec
    ze jezeli chodzi o wyglad w srodku to sami jestesmy sobie temu winni bo to co
    zostawiamy po sobie po wyjsciu to po prostu chlew!!!! Ciekawe czy w domach
    robimy to samo???? Mnie jest osobiscie wstyd za zachowanie ..... moze nauczmy
    sie kultury!!! a propo usterek czy tez opon...moze co niektorzy maja problemy
    z oponami ale mozgowymi....Nauczcie sie ludzie kultury!!! Bo na razie slyniemy
    z chamstwa ...pijanstwa i ciaglego narzekania!!!! POZDRAWIAM
  • Gość: ania IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.08.07, 07:41
    Część osób dzieli się tu swoimi doświadczeniami i w przypadku tej części nie
    widzę tu żadnych objawów chamstwa. Ciekawe czy Ty byś nie narzekał gdybyś musiał
    czekać na samolot prawie dobę? I gdybyś jeszcze miał np. z sobą małe dzieci. I
    czy byś się nie denerwował mając świadomość, że samolot, który miał po Ciebie
    przylecieć miał awaryjne lądowanie (bo taką informację nam podawano). I tak mi
    sie wydaje, że w takiej sytuacji Polacy w czasie oczekiwania na lot do Warszawy
    zachowywali się bardzo przyzwoicie. Nie było mi wstyd za ich zachowanie.
  • Gość: Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 11:37
    wiele samolotow tak ma (sam widzialem)
    i co z tego ?

    pytam bo nie wiem , nie jestem specjalista lotnictwa
  • vixenvox 02.08.07, 12:20
    voyager747 - to mało latałeś. LOT/Centralwings/SkyEurope itd... ma połatane
    samoloty dlatego, że podczas obsługi handlingowej zostały uszkodzone - np. ex
    B737 Fischera obecnie w Centralwings miał przeorane skrzydło przez schody z
    winy WASu. W samolot SkyEurope wjechał podnośnik, to samo z samolotami LOTu.
    Takie "łatanie" jest normalne i jakgyś nie wiedział musi być zatwierdzone przez
    producenta, który najpierw dopuszcza do tego a później to sprawdza i to bardzo
    szczegółowo. A tak a propos słonia: ten TU204 jest młodszy od WSZYSTKICH
    Boeingów użytkownych przez LOT/Centralwngs/PrimaCharter.

    VV
  • voyager747 02.08.07, 15:38
    Latałem dużo i wiem ile lat ma ten samolot, ale nie powiesz mi,że on jest w
    dobrym stanie.W środku jest straszny syf, porozwalane siedzenia,śmierdzi i jest
    niesamowicie zimno. Latałem też w Kenii 737-200, to chyba dość stara maszyna i
    wierz mi,że nie wygląda tak jak ten Tu204.To najgorszy samolot jakim w życiu
    leciałem.Na 100% remont wnętrza by mu się przydał. Jedyną pociechą były te
    silniki RR, o których załoga przypomina.:))
    --
    voyager747.fotosik.pl/
  • voyager747 02.08.07, 16:09
    Z 1975 roku był ten 737-200 Kenya Airways i wyglądał lepiej, nie bałem się nim
    lecieć, a ten TU to chyba trochę nowszy, a wygląda tragicznie.
    --
    voyager747.fotosik.pl/
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 11:08
    Aniu, po raz kolejny powtarzam, że nie było żadnego awaryjnego lądowania.
    Zostaliście okłamani a pretensje możesz mieć do osoby od której otrzymałaś tą
    informację. Sama wiesz, jak działa plotka. Od jednego do drugiego itd i każdy
    coś doda od siebie i powstaje z tego niebywała historia:) Nie wierz we wszystko
    co Tobie ludzie mówią.
  • voyager747 02.08.07, 12:14
    A ja latałem już wieloma i jakoś nie pamiętam aby były tak połatane.
    --
    voyager747.fotosik.pl/
  • Gość: ania IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.08.07, 12:16
    Mówili to sami rezydenci, więc dlaczego im nie wierzyć skoro mieli najlepszy
    kontakt z krajem? Najlepiej gdyby wypowiedziały się osoby, które leciały tym
    lotem. Na forum wakacje pl (Zakynthos) ktoś napisał: "mieliśmy awarię samolotu w
    drodze powrotnej i lądowanie na innym lotnisku", więc coś jest na rzeczy. Ja tam
    się cieszę, że nie musiałam lecieć takim samolotem, ze świadomością, że jest
    awaria i nie wylądujemy na własciwym lotnisku. I nie chcę już tu rozstrzygać i
    nie mam zamiaru kłócić się z Tobą czy była awaria, czy też nie. Faktem jest, ze
    Prima miała w ostatnich 2 miesiącach zbyt wiele opóźnień, a to odbije się na
    firmach, których jest przewoźnikiem. Zazwyczaj bowiem dostawały za to same biura
    podróży. Mając chyba 2 samoloty powinni przewidzieć, że będą awarie i nie
    napinać rozkładu lotów do granic możliwości. Jedno spóźnienie pociągało bowiem
    za sobą następne. Ja z pewnością z ich usług nie chcę już korzystać. To mój wybór.
  • malini 07.08.07, 09:59
    Nam też mówili o awarii jednego z dwóch samolotów Prima Charter,
    które rzekomo miały nas przetransportować z Hurghady (Egipt) do
    Warszawy,ale:
    1.sprawdziłam numer lotu,na który miałam bilet i skontaktowałam się
    z Okęciem zaraz po powrocie do kraju. Okazało się,że mój lot się
    odbył i poleciały nim moje bagaże.
    2.Na lotnisku pozostały 43 osoby.Oznacza to,że ten drugi samolot (co
    się niby posypał na płycie lotniska) był baaardzo malutki...
    3. Wciskano nam (reprezentant Prima Charter),że w samolocie pękła
    szyba, ale że ją zaraz naprawią i polecimy do Polski.Jak ktoś z
    turystów stwierdził,że się zna na sprawach technicznych i nie jest
    możliwe wstawienie szyby do samolotu i natychmiastowy lot, to facet
    z Primy momentalnie zmienił gadkę i zaczął kolejny wątek
    pt."opowieść o szukaniu dla nas zastępczego lotu".
    Wniosek:
    Jeżeli lecisz z Prima Charter i po odprawie informują cię, że akurat
    twój samolot ma jakąś usterkę, to niekoniecznie jest to prawda.
    Jedno jest pewne - nie jest jasne co się naprawdę dzieje z
    samolotami Primy.Może być tak, że Prima pożycza na dany lot
    cokolwiek co lata i jest pod ręką, ładuje tam tyle osób,ile się da,a
    reszcie wciska,że był jakiś drugi samolot lub "z nieoczekiwanym
    zdziwieniem" stwierdza,że to,co wytachali na podróż dla swoich
    klientów z jakiegoś hangaru stało tam,bo miało usterkę, więc trzeba
    ją usunąć przed podróżą.Ewentualnie nic nie udaje im się załatwić
    przez długi czas,ale trzyma turystów na lotnisku z informacją o
    usterce, gorączkowo poszukując jakiegoś samolotu.
    Są też i bardziej spiskowe teorie np.koleżanka powiedziała mi,że
    spotkała się z propozycją rezydenta,który zamiast mieszać jej w
    głowie informacją o usterce samolotu,powiedział, że część biletów
    turystów "poszła na lewo" i że im się taki numer i tak kalkuluje,bo
    załatwienie przedłużenia pobytu nie jest zbyt kosztowne.

    Co do stanu samolotów Primy,to ktoś tutaj miał szczęście z super
    samolotem.Ja leciałam Tupolewem pamiętającym tow.Gierka, a brud w
    nim, duchota i upał był niesamowity.
  • Gość: Prima Charter IP: *.primacharter.pl 09.08.07, 12:00
    Panie Malini: TU-204, którym Pan leciał został wyprodukowany już po
    śmierci tow. Gierka, czli w XXI wieku. Samolot ten opiera się
    konstrukcyjne na samolocie Boeing B757-200 z silnikami RollsRoyce
    oraz z zachodnią awioniką.
    Cóż, jak widać: towarzysz Gierek wiecznie żywy.
  • Gość: Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.07, 13:40
    Widze ze wracacie do starych dobrych praktyk przegladania forow
    internetowych i prostowaniu czestych klamstw ktore padaja pod waszym
    adresem .
    tak trzymac
  • voyager747 09.08.07, 14:17
    Napiszcie może jeszcze,że ten samolot jest czysty w środku,nie rozwalają się w
    nim siedzenia itp.Na 100 % remont wnętrza by mu się przydał.Pytanie do Prima
    Charter: nie wstyd Wam trochę,że wozicie ludzi takim "cudem" techniki?
    --
    voyager747.fotosik.pl/
  • Gość: Prima Charter IP: *.primacharter.pl 09.08.07, 15:04
    dlatego nie lata...
  • Gość: Lipski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.07, 16:13
    fakt faktem ze powinni komus j..ja ogolic za to ze tak mlody samolot
    doprowadzil do takiego stanu
  • voyager747 09.08.07, 19:32
    No i super, z tego się cieszę.Już pewnie we wrześniu gdzieś się wybiorę i może
    to będzie znowu z PC, mam nadzieję,że będzie dobrze, zobaczymy.
    --
    voyager747.fotosik.pl/
  • myniek1 10.08.07, 19:31
    Też leciałam tym Tu204 - 13 czerwca z Alanyi. Masakra. Dobrze, ze
    już nie lata.
    Ale fakt, że piloci super, w ogóle nie czuć było ladowania.
    --
    Chociaż nick na to nie wskazuje, jestem kobietą do diabła!
  • Gość: U2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 17:31
    Ale Prima Charter nie lata do Alanyi!
  • vixenvox 11.08.07, 17:36
    myniek - od kiedy Wizzair lata do Turcji na Tupolewach? (myniek jako
    słaba płeć jest stewką w Wizzair i raczej tego dnia była w powietrzu
    ale nie w tym rejonie :-))
  • myniek1 11.08.07, 19:23
    Przecież leciałam prywatnie, na wakacje :))

    Pomyłka z mojej strony, faktycznie nie do Alanyi (tam mieszkałam),
    tylko do Antali (AYT). Miałam lecieć Sun Expressem ale biuro podróży
    zmieniło mi przewoznika na Primę.
    --
    Chociaż nick na to nie wskazuje, jestem kobietą do diabła!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.