A ja przeżyłem w samolocie tych linii chwile grozy. Wracałem z Lanzarote i przy
lądowaniu na Okęciu samolot nie mógł wypuścić podwozia, mieliśmy dodatkowe kółko
nad Warszawą, w końcu się udało szczęśliwie, przywitał nas kordon straży
pożarnych i karetek. Rozmawiałem później z pracownikiem lotniska i mówił, że to
nie były pierwsze problemy. Obawiałbym się ostro lecąc drugi raz z nimi...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.