Dodaj do ulubionych

Przezskórne wszczepianie zastawek lub stentów.

07.10.05, 13:02
Szanowni Państwo.Przeczytałam własnie polecany przez jedną z mam artykuł nt
postepów w kardiologii dziecięcej w 2004 r. Wspomina się tam o metodzie
przezskórnej wszczepiania zastawek lub stentów ( co oznacza ten termin).Czy
oznacza to, iż operacja taka odbywa się bez cięcia mostka ? A jeśli tak to w
jaki sposób. Dotychczas kardiolodzy tłumaczyli mi, iz wymiany czy plastykę
zastawki można wykonać jedynie poprzez cięcie mostka.Autorzy wskazują również
na plastyke balonową zastawki aortlanej, jako skuteczny i bezpieczny zabieg
pozwalający odroczyć lub nawet wyeliminować leczenie operacyjne. Ponieważ
jest to artykuł zamieszczony w wersji on line w portalu przeznaczonym dla
lekarzy, zawiera on wiele informacji nieczytelnych dla zwykłego laika
zainteresowanego tematem. Czy zabiegi j.w. dotyczą zwężenia zastawki czy jej
niedomykalności. Z góry dziękuję za wszelkie wyjasnienia.Mama
Edytor zaawansowany
  • 07.10.05, 13:20
    Szanowna Pani,

    Zabiegi "przezskóne" w kardiologii polegają na dokonywaniu zabiegów w obrebie
    serca i naczyń wieńcowych z dostępu przeznaczyniowego (wkłucie w okolicy
    pachwiny lub od tętnicy ramieniowej). W zakresie zastawek istnieje możliwość
    ich poszerzania (plastyki) w przypadku zwężenia - tą drogą. Nie wszystkie typy
    zwężeń poddają się tej metodzie i wówczas przeprowadza się zabieg operacyjny. W
    Polsce jest kilka ośrodkó kardiologii dziecięcej pracujących takimi metodami.
    Szczególnie duże doświadczenie mają kliniki kardiologii dziecięcej w Warszawie,
    jak i w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Co do
    naprawiania "niedomyklaności zastawek" drogą przezskóną, zabiegi takie mają
    obecnie w medycynie charakter doświadczalny i nie są rutynowo wykonywane.

    pozdrawiam,
    dr hab. med. Krzysztof J. Filipiak
    I Katedra i Klinika Kardiologii Akademii Medycznej w Warszawie
  • 07.10.05, 13:50
    Dziekując za odpowiedź pozwolę sobie jeszcze dopytac :czy zatem poszerzenie
    nalezy utożsamiać z palstyką ? Jako laik w rozmowie z kardiologiem ( Zabrze)
    zrozumiałam, iż po dotarciu do serca podczas operacji może zapaść decyzja czy
    dojdzie u syna do wymiany zastawki na sztuczną, czy zaś istnieje szansa na
    dokonanie plastyki zastawki ( podejrzenie dziurki w jednym z płatków). Dlatego
    też pod pojęciem plastyki rozumiałam zabiegi polegające na odtworzeniu ,
    poprawie stanu zastawki. Zwężenie kojarzyło mi się z rozszerzeniem poprzez
    balonikowanie. Mama
  • 07.10.05, 14:38
    Szanowna Pani,

    "Plastyka przezskóna" zastawki dotyczy jej zwężenia. Jest jeszcze
    pojęcie "plastyki zastawki", które dotyczyć może także niedomykalności, ale
    zabieg wykonywany jest chirurgicznie,
    pozdrawiam,
    Krzysztof J. Filipiak

    aaparzoch1 napisała:

    > Dziekując za odpowiedź pozwolę sobie jeszcze dopytac :czy zatem poszerzenie
    > nalezy utożsamiać z palstyką ? Jako laik w rozmowie z kardiologiem ( Zabrze)
    > zrozumiałam, iż po dotarciu do serca podczas operacji może zapaść decyzja czy
    > dojdzie u syna do wymiany zastawki na sztuczną, czy zaś istnieje szansa na
    > dokonanie plastyki zastawki ( podejrzenie dziurki w jednym z płatków).
    Dlatego
    > też pod pojęciem plastyki rozumiałam zabiegi polegające na odtworzeniu ,
    > poprawie stanu zastawki. Zwężenie kojarzyło mi się z rozszerzeniem poprzez
    > balonikowanie. Mama
  • 07.10.05, 15:13
    Jeżeli moge się wtrącić 'dorosła kardiochirurgia" przygotowuje się do
    wszczepienia przezskórnego zastaki mitralnej
    --
    " Urodzone w zym brzuchu znajdzie wlasciwe drzwi"
  • 07.10.05, 15:41
    Otóż to - też słyszałam o, na razie eksperymentalnych, wszczepieniach
    bezoperacyjnych (o uszy obiło mi się też, że zastawki pobierają od koni, ale
    być może się przesłyszałam, zresztą to nieważne), stąd też mój wewnętrzny bunt
    przed wizją operacji. Gdyby można było poczekać kilka lat, być może uniknęłabym
    operacji na rzecz wszczepienia hemodynamicznego. No ale to już chyba w rękach
    Opatrzności :)
    --
    Lepiej się mądrze wygłupić, niż głupio wymądrzyć.
  • 07.10.05, 15:54
    To jest troszkę inaczej , Zastawka aortalna jest jak najbardziej wszczepiana
    operacyjnie , tylko jest inaczej zbudowana , jest tzw. bezstentowa i zbudowana
    częściowo z osierdzia końskiego (stąd ten koń). Jest zastawką biologiczna ,
    stąd nie wymaga całożyciowej antykoagulacji.
    Pozdrawiam
    Conka
    --
    " Urodzone w zym brzuchu znajdzie wlasciwe drzwi"
  • 07.10.05, 16:03
    Nie, nie, ja mowię o wszczepianiu bez konieczności operacji (mam homograft -
    ludzki, też nie muszę przyjmować leków z wyjątkiem captoprilu, ale to inna
    sprawa).
    Wielce prawdopodobne, że o tym koniu usłyszałam przy innej okazji okazji i już
    sama sobie połączyłam :)
    Chodziło mi o to, że (tu też mogę się mylić, nie zarzekam się) są
    przeprowadzane eksperymentalne wymiany zastawek aorty, bezoperacyjnie,
    przeskórnie. O to mi chodziło :)
    --
    Lepiej się mądrze wygłupić, niż głupio wymądrzyć.
  • 07.10.05, 16:04
    Sa , ale na to jeszcze trochę trzeba czasu , przynajmniej w Polsce.
    (wiadomości z dobrego zródla)
    --
    " Urodzone w zym brzuchu znajdzie wlasciwe drzwi"
  • 07.10.05, 16:09
    No właśnie, dlatego miałam nadzieję, że uda mi się odroczyć wymianę zastawki do
    czasu, aż będzie można to zrobić nieoperacyjnie. No, ale nic na siłę :)
    --
    Lepiej się mądrze wygłupić, niż głupio wymądrzyć.
  • 09.10.05, 10:09
    Drogie Panie,

    Nawet gdy bezoperacyjne, przezskórne wszczepianie zastawek wejdzie już do
    klinik (nie wiadomo kiedy) i tak będzie początkującą metodą, a zatem naszych
    pacjentów kierować będziemy do operacji metodami klasycznymi, które - jak na
    razie - są bardziej przewidywalne, a i doświadczenie operatora (liczba
    wykonywanych takich samych zabiegów) odgrywa bardzo ważną rolę w powodzeniu i
    końcowym efekcie operacji.

    pozdrawiam,
    dr hab. med. Krzysztof J. Filipiak
    I Katedra i Klinika Kardiologii AM w Warszawie
  • 09.10.05, 11:02
    No tak, ale gdy w fazie początkowej były w Polsce przezskórne rozszerzenia
    zastawek, klinika, gdzie się leczyłam, przeprowadzala te zabiegi, jak sugeruje
    pan doktor - standartowo (operacyjnie) i wyłącznie przypadek (i
    niestety "znajomości" też!) sprawił, że dowiedzialam się o Zabrzu - tam
    metoda "przez cewnik" była już od dawna (cokolwiek to znaczy) w użyciu! Dzięki
    temu nie poddałam się niepotrzebnie operacji w mojej dawnej klinice, a zastawkę
    i tak poszerzono.
    Dlatego, ehh, kto wie ;)
    Pozdarwiam
    --
    Lepiej się mądrze wygłupić, niż głupio wymądrzyć.
  • 09.10.05, 11:10
    Jesli w dobrze mi znanym miejscu zaczna te zabiegi wykonywac ( chocby
    eksperymentalnie) dam znać.D
    A na powaznie-nie odkladaj zabiegu czekając na nowe metody zbyt dlugo
    --
    " Urodzone w zym brzuchu znajdzie wlasciwe drzwi"
  • 09.10.05, 14:03
    Jasne, że nie będę niczego odkladać, nic na siłę.
    Dziękuję bardzo za ew. cynk ;) i za wszytskie porady, ciepłe słowa i
    informacje. Bardzo.
    Pozdrawiam.
    --
    Lepiej się mądrze wygłupić, niż głupio wymądrzyć.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.