Wczoraj zdarzył się wypadek na Zgierskiej. Trzy uczennice wpadły pod tramwaj
na przejściu dla pieszych. Ciekawostka jest za to stwierdzenie
policji:"Problem w tym, że w miejscu, w którym przechodziły dziewczyny
przejście oznaczone jest tylko na jezdni, a nie na szynach, dlatego policja
uznała, iż motorniczy jest bez winy." Czy w Łodzi nie jest to jakiś gniot
organizacyjny. Na większości skrzyżowaniach świtała dotyczą przejścia przez
jezdnie a nie przez tory tramwajowe. Czy wreszcie ktoś to zauważy, że
popełniono chyba kardynalny błąd w organizacji ruchu przy przejściach przez
torowiskach.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.