Re: Plus Minus. Teraz Polska?
Autor:
Gość: Łukasz Klesyk
IP: *.agora.pl
16.12.09, 12:21
Napisałem, że Jaworek ma "rozsądną POLITYKĘ cenową", tzn. że można
dyskutować o tym, czy wina są swojej ceny warte mniej czy bardziej,
ale że - w stosunku do jakości - mieszczą się w granicach rozsądku.
Nie obchodzi mnie, czy wino jest "krajowe" czy "zagraniczne" -
kryteria ocen wszystkich trunków w "Kuchni" są takie same: jakość,
stosunek tej jakości do ceny i mój prywatny gust - stąd zresztą
nazwa rubryki "Ocena subiektywna".
Dlatego riesling Jaworka dostał ocenę "3 i 3/4" na "6", a nie "6"
na "6", bo - w przeciwieństwie np. do Fenixa - jego cena nie do
końca odzwierciedla jakość.
Poza tym ceny pochodzą, jak napisałem, z winnicy - i nie ma tam
ŻADNEGO wina za 40 zł - np. riesling 2008 kosztuje tam teraz 33 zł
- ale rozumiem, że jego zdobycie jest bardzo trudne, bo trzeba dwa
razy kliknąć myszką i odebrać paczkę od listonosza.
Co do mojej kompetencji wypowiadał się nie będę - powiem tylko, że
na konkursie winiarskim tegorocznej edycji Enoexpo wina od Jaworka
dostały 5 medali - zapewne w komisji też zasiadali ignoranci.
Co do rzeczy ostatniej: wychowano mnie w przekonaniu, iż w dyskusji
używa się argumentów, a nie pomówień i inwektyw (od których
piętnowania są właśnie sądy). Jeśli nazywa to Pan głupotą i
drażliwością, to - tak! - jestem głupi i drażliwy, i pozostanę taki
do końca życia. Dla mnie to jest tylko prosty wybór: być chamem, czy
nim nie być - każdy tego wyboru dokonuje sam.