Wstrząśnięte, nie zmieszane lub gorące jak Kuba. Te drinki znajdziecie w karcie każdego szanującego się baru. Warto spróbować, bo karnawał sprzyja gorącym rytmom i rozgrzewającym drinkom.
Dodam,ze w "Bodeguicie" znajduje sie krzeslo przywieszone do sufitu. To krzeslo na ktorym przesiadywal Hemingway.
Pewnego dnia pisarz przyszedl napic sie swojego ulubionego wieczornego drinka,niestety nie bylo wolnego miejsca. Chcial juz odejsc,wlasciciel zatrzymal Go,polecil przyniesc kelnerowi krzeslo i maly stolik.Kiedy nastepnego dnia Hemingway wrocil,zobaczyl krzeslo wiszace pod sufitem.Od tego czasu krzeslo bylo zdejmowane specjalnie dla Niego i tylko On mial prawo na nim siedziec. Tak pozostalo do dzis. Na scianie lokalu Hemingway napisal "Me mojito in Bodeguita me daiguiri in Floridita"/tam w godzinach przedpoludniowych popijal daiquin /daiquiri/.
Dodam iz na scianach lokalu znajduja sie podpisy, rysunki karykatury "wielkich i "malych" tego swiata,ktorzy tam popijali nie tylko hemingwayowskie mojito.
Bylem,widzialem,pilem. Pozdrowienia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.