Mam zeszyt z przepisami, który był własnością mojej Babci. Zeszyt jest pożółkły, kartki ledwo się trzymają, ale bije na głowę wszystkie blogi kulinarne.
zanim zajrzałam już wiedziałam - po więc zaglądałaś?
A jeśli już się upewniłaś to po co komentujesz w tak prostacki sposób- na prawdę
nie wszystko musi się wszystkim podobać.
Rozumiem ,że może ci się nie podobać- możesz nie gustować w ciastach i
pierniczkach- twoje niezbywalne prawo.
Chętnie zobaczyłabym co sama umiesz zrobić- ugotować, wydziergać , zbudować,
zaprojektować - pochwal się swoimi osiągnięciami co ci się udało? Co jest tak
wielkie ,ze zasługuje na twoja uwagę i podziw?
Wynalazłaś szczepionkę, uratowałaś komuś życie, czego wielkiego dokonałaś co
mogłoby usprawiedliwiać pogardę dla pasji innego człowieka!
Umiesz tylko złożyć zamówienie w restauracji?!
A może po prostu chora wątroba i kłopoty z żółcią?
Proszę odpowiedz!
odległośc dla miłości jest tym czym wiatr dla ognia-gasi mały a roznieca wielki
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.