Do niedawna włoskie dolomity były dla mnie tylko (aż?) miejscem narciarskim. Super przygotowane stoki, śnieg gwarantowany, kolejek żadnych, fajni ludzie. Od czasu wyjazdu do Alta Badia z Tessą Capponi-Borawską i Piotrem Adamczewskim wiem coś jeszcze. Tyrol to genialna kuchnia, wielkie wina i knajpki, z których żal wychodzić