Miodami pitnymi z mazowieckiej Pasieki Jaros zachwycał się sam książę Karol. Ale właściciel firmy skromnie mówi, by jego półtoraki, dwójniaki i trójniaki degustować bez zbytniego nabożeństwa
Wiem, wiem, ze miody pitne to duma narodu, perelka polskiej kuchni, setki lat
tradycji. Niestety, mimo spozywania alkoholu dosc regularnie, przez ostatnie
40 lat, jakos nigdy nie udalo mi sie tego sprobowac. Nie znam tez nikogo w
moim kregu znajomych, aby to spozywal. Zwykla wodka i piwsko wlazla na salony,
i pod strzechy. Czy ktos z Panstwa moze byl raczony na jakims weselu,
prywatce, lub innym przyjeciu, raucie, tym specjalem? Ciekawi mnie stan "po"
czyli wg polskiej-normy jakies 0,5 do 0,7 l na twarz.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.