Miodami pitnymi z mazowieckiej Pasieki Jaros zachwycał się sam książę Karol. Ale właściciel firmy skromnie mówi, by jego półtoraki, dwójniaki i trójniaki degustować bez zbytniego nabożeństwa
Czyli Ty jesteś ekspertem. Pogratulować tylko wypada znawstwa. A jak u Ciebie z praktyką, sam sobie warzysz miody? A jeśli tak to jakie preferujesz: sycone, niesycone, korzenne, owocowe? P.S. Ale żeby na gorąco, no trochę mnie to dziwi, ale cóż to kwestia gustu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.