Miodami pitnymi z mazowieckiej Pasieki Jaros zachwycał się sam książę Karol. Ale właściciel firmy skromnie mówi, by jego półtoraki, dwójniaki i trójniaki degustować bez zbytniego nabożeństwa
Hehe, kiedy pierwszy raz czytałem o miodach z pasieki Macieja Jarosa
zastanawiałem się czy mogą być jeszcze lepsze niż miód który równocześnie
popijałem. Miód ten dostałem kiedyś w prezencie, nie interesowałem się nim
specjalnie, ale kiedy spróbowałem, powalił na kolana. Więc sprawdziłem kto za
niego odpowiada - a to był trójniak Jarosa właśnie ;]
Polecam bo przepyszne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.