Musze wziac w obrone ten przepis. Jest to pierwsze ciasto, ktorego nie spalilam, nie mialo zaklca i nie opadlo, a pieklam w trudnych warunkach - mam gazowy piekarnik i nikle doswiadczenie cukiernicze:) do tego przeszlo pozytywna weryfikacje smakowa u mojego chlopaka - wyjatkowo wybrednej osoby pod kątem jedzenia (nie chcial na imprezie jesc juz zadnego innego ciasta!).
Kilka rad:
- proszek do pieczenia jest potrzebny (dodalam 1,5 lyzeczki)
- przepis jest na mala keksowke
- zoltka nalezy najpierw utrzec z cukrem, a pozniej dodawac maslo - zaoszczedzimy duzo czasu
- mąkę z proszkiem mozna po lyzce dodawac caly czas miksujac
- mozna dodac aromat waniliowy - wzmacnia maslany zapach
Ciasto rzeczywiscie jest suche ale to nie jest minus, bo mnie bardzo odpowiadalo. Wiec smialo polecam wszystkim!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.