Dodaj do ulubionych

Minestrone - klasyczna włoska zupa jarzynowa

IP: *.pl / 217.153.7.* 18.02.05, 15:21
gotowałam.
smaczna!
dzięki!
Obserwuj wątek
      • elisabeta2007 Re: Minestrone - klasyczna włoska zupa jarzynowa 05.07.07, 22:19
        Gość portalu: xXx napisał(a):

        > jak byłam we Włoszech to jakoś nie nigdy nie widziałam minestrone z makaronem.
        Masz rację!Ja również będąc we Włoszech nigdy nie jadłam minestrone z
        makaronem.A właściwie to może inaczej.Tam zupę gotuje się,miksuje z grubsza do
        konsystencji rzadkiego kremu i bezpośrednio do niego dodaję makaron wielkości
        ziaren ryżu.Oczywiście na wierzch posypujesz świeżo startym parmezanem.dla mnie
        super!
    • Gość: gosia Minestrone - klasyczna włoska zupa jarzynowa IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.08, 17:46
      Gość portalu: xXx napisał(a):

      > jak byłam we Włoszech to jakoś nie nigdy nie widziałam minestrone z makaronem.
      Masz rację!Ja również będąc we Włoszech nigdy nie jadłam minestrone z
      makaronem.A właściwie to może inaczej.Tam zupę gotuje się,miksuje z grubsza do
      konsystencji rzadkiego kremu i bezpośrednio do niego dodaję makaron wielkości
      ziaren ryżu.Oczywiście na wierzch posypujesz świeżo startym parmezanem.dla mnie
      super!

      ze nazwana jest zupa wloska nie znaczy ze z tamtad pochodzi typowa ryba po greck
      nie jest z grecji a barszcz ukrainskinie jest typowym daniem ukrainski(chociaz
      robia tam tez cos mniej wiecej takiego) wiec czemu sie czepiacie nazw??czy nie
      chodzi o to jak ta zupa sakuje anie z kad jest ??
      pozdrawia
    • zlota.kaczka Minestrone - klasyczna włoska zupa jarzynowa 26.06.09, 13:31
      Mam stary przepis na minestrone, podobny do p. Makłowicza

      - fasolę namoczyć, zostawić na noc itd., gotować do miękkości następnego dnia;
      każde z warzyw podsmaża się na oliwie, ODDZIELNIE i dodaje do wielkiego gara
      (drugiego, w jednym gotuje się fasola)- marchew itd, zamiast dyni - cukinia,
      więcej pora, kilka szt. fasolki szparagowej - trzeba uważać, bo wyjdzie gorzkie,
      PLUS CZERWONA PAPRYKA,

      Na końcu pomidory, kilka, sparzyć, obrać, podsmażyć na oliwie i buch do gara
      (pod którym buzuje niewielki ogień).
      ól, cukier, sok z cytryny (polecam, ratuje prawie każdą zupę).
      Bez makaronu, bez pietruszki.

      Jednak cały cymes tej zupy to pesto-herezja: garść świeżej bazylii ucieramy ze
      startym serem (nie wiem czy parmezan się nada, bo zazwyczaj jest dość suchy) i
      ząbkami czosnku przeciśniętymi przez praskę - najlepiej, jak wyjdzie ok. 1/2
      szklanki, czyli trzeba wziąć dość dużo wszystkiego, gł. sera. To "pesto"
      dodajemy na samym końcu, po odstawieniu z ognia.

      Możecie wierzyć lub nie - gdy zaserwowałam tę zupę kolegom męża, po pierwsze -
      pożarli wszystko od razu, po drugie - nikt nie chciał uwierzyć, że TAM NIE MA
      MIĘSA!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka