ach... babcia (wloszka) robila pyszny rosolek z ciastem (cos w rodzaju lanego) z
jajkiem, parmezanem i skorka z cytryny... boze, jak ja to uwielbialam...
niestety babci juz nie ma i nikt w rodzinie nie potrafi go zrobic tak dobrze jak
ona! swoja droga, to pewno byla wlasnie straciatella, tyle ze ja na to zawsze
"rosol babci" mowilam.
za to saltimbocca wychodza mi magiczne :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.