1.Od kiedy to 4 kotlety mają starczyć na "...ilość porcji - powyżej 4...",
czyżby następny Chrystus albo inny cudotwórca?
2. Kotlety wieprzowe lub jak ktoś chce schabowe smaży się na SMALCU. Warto
zajrzeć sobie do przedwojennych książek kucharskich. Wiem, że dla wielu to danie
swój rodowód wywodzi z głębokiego PRL-u. Nic bardziej błędnego.
3.Wieprzowinę spokojnie soli się przed obróbką cieplną. Nigdy w życiu nie
stwardnieje. W odróżnieniu od podrobów (vide wątróbki wszelkiej maści) i
polędwicy wołowej.
4.Nie miesza się mąki z solą i pieprzem. Doprawia się mięso a nie panierkę.
Panieruje się następująco: doprawienie rozbitego mięsa solą i pieprzem z obu
stron (broń Boże Wegeta czy inna jarzynka - to całkiem inny smak), oprósza mąką,
następnie "tapla" się w rozbełtanym jajku i docelowo w bułce tartej. Ewentualnie
dopuszczalne jest zmieszanie mąki z bułką.
5. Czas smażenia to rzeczywiście 4-5 minut. Tylko dlaczego na wstępie jest
napisane, że 15? Po tym czasie otrzymujemy wspaniałą podeszwę do butów na
górskie wędrówki. Kotletów podczas smażenia NIE PRZYKRYWA się. Chyba, ze ktoś
przepada za mokrą i odpadającą panierką. Te kotlety są SMAŻONE a nie DUSZONE
Mocium Panie.
B U B E L!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
--
Niebezpieczeństwem zadawania pytań jest to, że można otrzymać odpowiedź...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.