To prawie karp po żydowsku. jednak: cebuli się daje połowę wagi karpia, do wywaru marchewkę i pietruszkę, ja dodaję jeszcze startą skórkę z cytryny i nieco imbiru dla zaostrzenia smaku. Karpia na małym ogniu gotuje się godzinę (ma mrugać). Cebulę z wywarem można również przetrzeć przez sitko, choć nie jest to konieczne. Prawie robi wielką różnicę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.