Rację ma Elżbieta, że przepis dotyczy ciastka, które z wyjątkiem
Małopolski nazywa się "napoleonka". Pochodzę z centralnej Polski,mój
mąż z Małopolski i kiedy fundujemy sobie to ciastko:-On je kremówkę
a ja napoleonkę i mamy świetną zabawę; podobnie:- On je pierogi z
borówkami a ja z jagodami.Kochani,kultura kulinarna Polski jest
bardzo bogata , także w sferze nazewnictwa.
Dla uzupełnienia dodam, że małopolska napoleonka to ciastko z ciasta
francuskiego przełożonego kremem, który robi się przez zaparzenie
gorącym syropem (cytrynowym, malinowym)sztywno ubitej piany z białek.
Pozdrawiam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.