Makaron ze szpinakiem, to pasta con spinaci (czytaj: spinaczi - liczba mnoga), a
nie ... con spinacchi (czytałoby się spinaki, jak Pinokio). Dokładnie czytałoby
się jedną literę k, ale jakby się chciało wypowiedzieć dwie.
W języku włoskim, inaczej niż w polskim, szpinak ma liczbę pojedynczą - lo
spinacio i mnogą - gli spinaci, stąd mogą powstać pewne watpliwości.
Ale Włosi szpinakiem w liczbie pojedynczej nazywają roślinę w atlasie roślin czy
na działce, natomiast w kuchni Włosi szpinak używają i jedzą tylko mnogi.
Czyli tak, jak w temacie mojego postu.
W polskich nazwach potraw spotyka się obie formy,
np. twarożek z rzodkiewką (choćbyś, czepialski,
wkroił doń rzodkiewek sztuk dwie),
albo pstrąg w galarecie, chociaż głowy dały
i życie w galarecie zakończyły dwie (trzy?) dorodne ryby,
ale także zapiekanka z kalafiorem i pomidorami,
choćby w niej poległy dwa kalafiory i jeden pomidor.
W każdym razie smacznego!
Ja dodałem szpinak mrożony.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.