Polacy na jego punkcie nieco zwariowali. Czy owo wariactwo daje nam prawo do tworzenia własnych, nawet bardzo odległych od oryginału wariacji? Spróbujmy!
Jak jeżdżę po Europie to w każdym mieście we Włoszech, Portugalii,
Francji czy Austrii widzę knajpy prawie wyłącznie z lokalnymi
specjalnościami kuchni, w kartach win królują lokalne trunki,
w menu deserów lokalne przysmaki. U nas na Starówce w W-wie
biją po oczach szyldy: "Karczma bawarska", "KFC", i na co drugim
rogu "Sushi Bar", kompletna paranoja !
Turyści szukaja w Polsce lokalnych, oryginalnych potraw,a i
mieszkańcy powinni wzorem mieszkańców Trydentu, Salzburga czy
Monachium zajadać się swoimi specjałami. Kuchnia polska jest
bardzo bogata tyle że kompletnie zapomniana. O wiele łatwiej
wywiesić szyld z pizzą czy sushi w roli głównej. Tyle tylko, że
i ta pizza nie będzie smakowała jak w neapolu i temu sushi daleko
bedzie do tego z Yokohamy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.