Dodaj do ulubionych

Zdrowa kuchnia japońska

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 09:12
bardzo mnie ciekawi, jak ustosunkują się do tego polscy dietetycy zalecający
nabiał w dużych ilościach..w tej kuchni nie widać jogurtów, actimeli, dań itp.
Edytor zaawansowany
  • Gość: A. IP: *.chello.pl 17.05.09, 17:42
    oh, właśnie tego mi japonii okrutnie brakowało - jogurtów i serów...
    ciągle tylko ryż, kiszone warzywka, i surowe rybki ;-)

    ale co prawda to prawda - to szczupły naród, ale nie tylko ze
    wzgledu na zdrową dietę. Japońscy staruszkowie nie siedzą w
    serialach, tylko się ruszają!! Ćwiczą, chodzą na spacery, zasuwają
    po górach (widział ktos z was polskich emerytów którzy wstają o 5
    rano, jadą do górskiej miejscowości z termosami z zieloną herbatką i
    lunchem, zasuwają 2 godziny z buta żeby o 10 zjeść śniadanko w
    pięknych okolicznościach przyrody??? - tam takich staruszków są całe
    tabuny :)

    Poza tym mają takie piękne podejście do życia - cieszą sie
    wszystkim, są uprzejmi, uśmiechają sie, każdy dzień jest okazją do
    tego zeby go dobrze spędzić. W Polsce tak nie ma .....Tu każdy dzień
    jest okazją do ponarzekania :(

  • Gość: życzliwy IP: *.Red-88-7-214.staticIP.rima-tde.net 21.05.09, 15:43
    Nieprzejadanie się?

    Nie zapomnę objętości brzucha po kolacji w Tokio z naszymi klientami. Dania
    tradycyjnie malutkie, ale i tradycyjnie były ich setki. :-)
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 11:01
    Bardzo chętnie jadłabym jedzenie sezonowe... tylko co jeść zimą? Latem mamy dużo
    warzyw i owoców, tak samo wiosną i jesienią... ale co jeść od października do
    kwietnia? Japończycy mieszkają na wyspach, dlatego mogą sobie pozwolić w
    styczniu na kałamarnice, w lutym na coś jeszcze itp.
  • evergreen.pl 20.05.09, 16:31
    Nie dziwne, że nie potrzebują nabiału, jeśli mają taki wybór chociażby glonów
    morskich, które mają olbrzymią zawartość białka.
    Kocham japońskie sosy sojowe, dużo lepsze od chińskich. No i mają wasabi, prawie
    tak dobre jak nasz rodzimy chrzan:) Zielone herbaty (sencha, kukicha) też są pyszne
  • Gość: chris IP: *.wroclaw.mm.pl 21.05.09, 15:37
    ...a do tego pozeraja tony miesa wielorybow, po ich wczesniejszym
    zamordowaniu w okrutny sposob, co lezy w ich (japonskiej)tradycji a
    od czego nie moze ich nikt odwiesc. To juz wole nasz nabial!
  • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.09, 15:43
    A Ty wolisz mordowanie w okrutny sposób krów, świń i kurczaków.
  • Gość: pingu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.05.09, 03:49
    japonczyk nie jada wielorybow.

    rpzmawiamy o kuchni japonskiej a nie kilku popaprancach
  • asserv 21.05.09, 15:44
    Zdrowo, to wegetariańsko-bez mięsa, ryb i jaj. Tu nie chodzi tylko o
    zdrowie, a też o ahimsę-zmniejszenie przemocy. To nie jest to samo
    zjeść czy zabić człowieka, konia, muchę, pomidora. Inteligencja jest
    po to, by rozróżniać pomiędzy koniecznym złem, jakim jest zjadanie
    innych żywych istot. Każda forma życia oznacza świadomość, lecz
    stopień rozwoju percepcji zmysłowej jest różny, co wiąże się z
    różnym odczuwaniem bólu przez zjadane przez nas istoty. Kto je i nie
    myśli o tym jest jak zwierze.
  • Gość: yun IP: *.gorzow.mm.pl 21.05.09, 16:15
    Ahimsa? już widzę japończyka który probuje powiedzieć 'ahimsa' :D
  • Gość: bartek IP: *.pentacomp.com.pl 21.05.09, 16:52
    ahimusa
  • 0.tech 21.05.09, 21:01
    Ja tam inteligencji uzywam po to, zeby odzielac nauke od
    religijno-filozoficznego belkotu jakim jest ahimsa. Btw. ubijanie zwierzat
    odbywa sie najczesciej w sposob humanitarny i nie sa torturowane, ani nic...
    --
    www.youtube.com/watch?v=dUJ_H0KSWhM
  • Gość: miesozer IP: *.fuw.edu.pl 21.05.09, 21:06
    Noo, z ta humanitarnoscia to... Tuczenie gesi to rzecz straszna. Bydlo zarzyna
    sie tez bardzo czesto jakimis drastycznymi, przemyslowymi metodami - ktore dla
    nas sa proste w uzyciu, ale na pewno nie zmniejszaja cierpien zwierzat. Fermy
    hodowlane to czesto tez "nieludzkie" warunki.

    Zeby nie bylo - jem mieso z calej tej niehumanitarnej hodowli i uboju, ale
    jestem tego swiadomy.
  • hollowcat 22.05.09, 10:25
    zjadasz jedzenie mojemu jedzeniu.
  • Gość: czytelnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.09, 15:44
    Bez nadmiernych zachwytów. Japonia to tez kraj o dużej
    zachorowalności na raka przewodu pokarmowego i dużych osiągnięciach
    w leczeniu. Surowa rybka czy wasabi ?
  • Gość: Bubu IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.09, 15:51
    Zwróćcie uwagę na uzębienie Japończyków - to m.in. skutek niejedzenia nabiału.
    Wszystko pięknie, zwłaszcza ryby i produkty sezonowe, ale ma to również swoje
    złe strony.
  • Gość: kendoka IP: *.fuw.edu.pl 21.05.09, 16:49
    Chyba autorzy zapomnieli o kwestii wzrostu. Japonczycy byli (i ciagle w duzej
    mierze sa) bardzo niskim narodem wlasnie w skutek tej diety. Naplyw pewnych
    nawyko zywieniowych z innych krajow powoduje, ze teraz rosnie pokolenie wysokich
    japonczykow.
  • Gość: endokrynolog IP: *.aster.pl 21.05.09, 18:53
    hormon wzrostu jest wydzielany jak matka krzyczy na dzieci.

    mali ludzie to ludzie wychowani bezstresowo.
    Jedzenie tu nie ma nic do rzeczy o ile dzieci
    nie głodują.
  • Gość: kendoka IP: *.fuw.edu.pl 21.05.09, 19:45
    Dieta nie ma wplywu na rozwoj ciala? No to widac wszystkie wspolczesne dyskusje
    wegetarian z miesozercami nie maja sensu ;)

    A jezeli tradycyjne japonskie wychowanie bylo bezstresowe, to mamy chyba przelom
    w pedagogice i psychologi.
  • Gość: aniakin IP: *.pp.htv.fi 21.05.09, 17:17
    Jak to Japonczycy nie smaza w glebokim oleju? A tempura to co?? Bosz, gazeto...
  • listekklonu 21.05.09, 20:08
    Wolę umrzeć młodo niż jeść surowe ryby :)
  • marguyu 22.05.09, 00:41
    A ja wole jesc surowe ryby niz umrzec mlodo z powodu otylosci.
    Przez dwa lata patrzylam na upasionych polinezyjczykow, ktorzy z
    diety niegdys im dostepnej (owoce morza, ryby surowe i pieczone,
    owoce i warzywa) przerzucili sie na McFonalda i amerykanskie zarcie
    (bo jedzeniem tego nazwac nie mozna).
    Piekne tahitanki to mit. No moze kilka mlodziutkich nastolatek. Przy
    reszcie wygladalam jak niedozywiona, a ubieralam sie w sklepach dla
    dzieci. Nawet pareo byly dla mnie zbyt dlugie.
    Surowy tunczyk czy rekin z warzywamiw zalewie z mleka kokosowego czy
    cuchnace fafaru sa lepsze dla zdrowia niz hamburgery.

    --
    photomar.over-blog.com/ --- www.etvoici.bloog.pl/
    No Kill: marfish.pl/
    "Etre raisonnable en toutes circonstances? Il faut être fou..."
    [Raymond Devos]
  • Gość: saii IP: *.sip.bct.bellsouth.net 22.05.09, 01:25
    nawet nie wiesz co tracisz surowy losos czy tunczyk mniam mniam
  • Gość: wujek dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.09, 02:39
    Nasi dojdą do tego że nabiał jest zły za 20 lat , kiedy następne pokolenie umrze
    na raka jelita grubego. Mleko to produkt obecnie przemysłowy przerabiany itp. A
    mleko jest dobre dla cielaka nie człowieka/inny skład, trawienie itp./ Nie
    trujcie dzieci mlekiem!
  • Gość: AnnaI IP: *.pro-internet.pl 08.06.09, 00:30
    Dziwi mnie ze tego typu stereotypy wyglasza japonistka (autorka artykulu).
    Tradycyjna japonska dieta to tak, owszem jest zdrowa, ale nie to co teraz je
    mlode pokolenie. To co je przecietna japonska rodzina jest wyladowane na maxa
    konserwantami, chemikaliami i innymi swinstwami.
    Tylko poczekajcie jak obecni japonscy szesciolatkowie podrosna to zobaczycie ze
    nie beda sie tak bardzo roznic od szczesciolatkow w Polsce.
    Roznica pomiedzy japonskimi dziecmi chocby i dziesiec lat temu i obecnie jest
    szokujaca.

    No ale coz, powtarzanie starych stereotypow jest zawsze wygodne.
  • Gość: amsonia IP: 93.94.17.* 26.11.09, 16:07
    Z CALYM SZACUNKIEM DO AUTORKI ARTYKULU, ALE MIESZKALAM W JAPONII I BARDZO DOBRZE POZNALAM JAPONSKA KUCHNIE. MILI PANSTWO NIE WIERZMY W HISTORIE, ZE JAPONCZYCY ODZYWIAJA SIE TYLKO ZDROWYMI GOTOWANYMI ALBO GRILOWANYMI POTRAWAMI. NAJBARDZIEJ POPULARNYM JEDZENIEM SA POTRAWY W CIESCIE SMAZONE NA GLEBOKIM TLUSZCZU. JAPONKI NIE SA WIECZNIE MLODE I SZCZUPLE. MIESZKALAM W TOKYO I WIDZIALAM JAPONCZYKOW W KAZDYM ROZMIARZE. TEGO TYPU ZYSLONE HISTORIE, NA KTORYCH KTOS CHCE ZAROBIC DOPROWADZAJA LUDZI DO WIELU CHOROB I NIE MOWIE TYLKO O ANOREKSJI CZY BULIMII ALE O ROZNORAKICH PROBLEMACH ZOLADKOWYCH. JAKO EUROPEJCZYCY OD DZIECKA PRZYZWYCZAJALISMY NASZE ORGANIZMY DO PEWNEGO SPOSOBU ODZYWIANIA, NAGLE ZMIANY, NP. JEDZENIE TYLKO SUSHI ALBO GOTOWANEJ RYBY NA PEWNO NIE POMOZE NASZEMU ZDROWIU. JEDZMY ZDROWO, NISKOKALORYCZNIE I PRZEDEWSZYSTKIM Z GLOWA. I NIE WIERZMY, ZE JAPONCZYCY SA WIECZNIE MLODZI, SZCZUPLI I PIEKNI, BO ZAPEWNIAM JAPONCZYCY SA TACY SAMI JAK I MY.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.