Dodaj do ulubionych

Pięciogwiazdkowy hotel na Menniczej czeka na gości

13.11.09, 19:19
A kto nadał temu hotelowi te *****??Rozumiem ,że sama grupa która każe się
nazywać prestiżową.Powodzenia.
Obserwuj wątek
      • woland7 Re: idiotyzm cenowy 13.11.09, 22:32
        sam sobie odpowiedziałeś. Szkoda, że nie rozróżniasz pomiędzy
        pensjonatem a hotelem. Dodam, że ostatnio za nocleg w centrum
        Hamburga płaciłem 155 euro za noc po żniżce. Takie kameralne hotele
        mają klimat. Nie to co molochy w stlylu wszystkich Sheratonów, czy
        najbrzydszego hotelu Europy Środkowo-Wschodniej tj. Hiltona w
        Budapeszcie....
        • Gość: helmut Zostan cieciem IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.09, 22:42

          woland7 napisał:

          > sam sobie odpowiedziałeś. Szkoda, że nie rozróżniasz pomiędzy
          > pensjonatem a hotelem. Dodam, że ostatnio za nocleg w centrum
          > Hamburga płaciłem 155 euro za noc po żniżce. Takie kameralne
          hotele
          > mają klimat. Nie to co molochy w stlylu wszystkich Sheratonów, czy
          > najbrzydszego hotelu Europy Środkowo-Wschodniej tj. Hiltona w
          > Budapeszcie....

          Sorry Winnetou, zes tyle zabulil. Zaden doswiadczony biznesmen,
          ktory ma w powazaniu swa firma, nie placi takich cen. Skoro nie
          kumasz, ze nigdy nie nalezy spac w centrum wielkich miast, a na jego
          obrzezach.... to plac.
          Plac ile mozna. Doswiadczony czlek interesu, wyjezdza dzien
          wczesniej i nie dojezadzajac do celu, nocuje co najmniej 20 km przed
          celem w super warunkach. Rano wstaje, je sniadanie w super
          pensjonacie i rusza na spotkanie.
          Ale nie dla ciebie to. wolisz zgrywac wielkiego bajznesmana i
          nocowac za 150 euro.
          Na miejscu twego szefa zrobilbym cie cieciem na wybiegu.
          Za malo znasz swiat. Jak dorosniesz do tego, to napisz. A ja napisze
          Ci, jak to sie robi w wielkich miastach. Od Indii poczynajac....
          Moze firma zaoszczedzi na tobie!
          • Gość: q Re: Zostan cieciem IP: 94.254.196.* 14.11.09, 08:42
            Doświadczony człek interesu, czy biedny pseudobiznesman? Bo wybacz, ale jakoś nie zauważyłem by poważni ludzie bawili się w sypianie w pensjonatach 20 km za miastem. Poza tym może polskie firmy obrażają się na spanie pracowników w drogich hotelach, natomiast duże korporacje raczej nie. Np. duże firmy consultingowe umieszczają pracowników w niezłych hotelach w centrach.
          • woland7 Re: Zostan cieciem 14.11.09, 10:27
            helmut, cieciu. Tak jak Ty robisz to ja robiłem na początku
            działalności mojej firmy. Nie spałem w centrach misrt, tylko na
            obrzeżach, starałem się nie zostawać dlużej, nie chodziłem w
            odwiedzanych miastach do teatrów czy muzeów. Oczywiście - na
            poczatku trzeba ciąć koszty. Ale skoro moja firma może sobie na to
            pozwolić to śpię w hotelach połozonych w centrach miast (co znacznie
            ułatwia wiele sprawa, zwłaszcza jak masz kilka spotkań i
            tzw. "międzyczasie" musisz się odświeżyć, przebrać. No chyba, że Ty
            ciągniesz ze sobą ciuchy na cały dzień z tego pensjonatu. Nie ucz
            mnie, młokosie, doświadczenia, bo mam go wystarczająco dużo. Sam je
            zdobywałem od zera. A twoje teksty z Indiami są po prostu żałosne.
            Też u nich, podobnie jak w innych krajach, zamawiam całkiem sporo
            towaru, ale po kilku wizytach tam uznałem, że do Europy jeszcze
            nieco im brakuje. I subiektywnie Ci powiem, że dla mnie Indie (z
            wyjątkiem paru zabytków i dzielnic biznesowych) to syf....ciekawe
            jak Ci się śpi tam na przedmieściach i te super śniadana 20 km od
            centrum Mumbaju...po prostu pychota....zapewne larwy z karaluchami -
            smacznego.....pzdr
            • Gość: helmut Re: Zostan cieciem IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.09, 20:24
              helmut, cieciu. Tak jak Ty robisz to ja robiłem na początku
              działalności mojej firmy. Nie spałem w centrach misrt, tylko na
              obrzeżach, starałem się nie zostawać dlużej, nie chodziłem w
              odwiedzanych miastach do teatrów czy muzeów. Oczywiście - na
              poczatku trzeba ciąć koszty. Ale skoro moja firma może sobie na to
              pozwolić to śpię w hotelach połozonych w centrach miast (co znacznie
              ułatwia wiele sprawa, zwłaszcza jak masz kilka spotkań i
              tzw. "międzyczasie" musisz się odświeżyć, przebrać. No chyba, że Ty
              ciągniesz ze sobą ciuchy na cały dzień z tego pensjonatu. Nie ucz
              mnie, młokosie, doświadczenia, bo mam go wystarczająco dużo. Sam je
              zdobywałem od zera. A twoje teksty z Indiami są po prostu żałosne.
              Też u nich, podobnie jak w innych krajach, zamawiam całkiem sporo
              towaru, ale po kilku wizytach tam uznałem, że do Europy jeszcze
              nieco im brakuje. I subiektywnie Ci powiem, że dla mnie Indie (z
              wyjątkiem paru zabytków i dzielnic biznesowych) to syf....ciekawe
              jak Ci się śpi tam na przedmieściach i te super śniadana 20 km od
              centrum Mumbaju...po prostu pychota....zapewne larwy z karaluchami -
              smacznego.....pzdr

              Woland,

              pewnie naciagales i naciagasz swoich pryncypalow na kazdy grosz.
              Znaczy sie, zwyklys cwaniaczek. jesli dom tego kombinujesz rachukni
              hotelowe, by wycckac US, to obraz pelny. W Indiach kazdy bialy,
              to "wieli bajznesmen" Tam nawet ty bedziesz uchodzic za milionera. I
              pamietaj, ze zabieranie ze soba "Kubkow Knorra" to tez naciaganie
              firmy!
            • baba-ali Re: Zostan cieciem 15.11.09, 22:02
              Nie masz pojęcia o czym mówisz, gdy nawiązujesz do Indii. Tam hotele
              5-gwiazdkowe kosztują 1000$ za noc i są to pałace maharadżów. A nazywanie
              "syfem" kilku tysięcy lat kultury jest sporym nadużyciem. Pomijam oczywiście
              kwestie biznesowe, bo chyba każdy wie, jaką potęgo IT jest ten kraj, w którym ty
              zauważasz tylko karaluchy.
          • Gość: Baqu Re: Zostan cieciem IP: 188.33.105.* 14.11.09, 13:45
            helmut wybacz ale pie...sz jak potłuczony... własnie po to placi sie wyzsze ceny w dobrych hotelach w centrum aby nie tracić 3 godzin na dojazdy wyjazdy oraz stanie w korkach aby dojechać do jakiegoś wypi...wa gdzie masz 50euro taniej hotel ! ok tak może robią mali biznesmeni, którzy liczą każdy grosz, ale jeżeli mówisz o "Doswiadczony czlek interesu" to on dobrze wie iz lepiej troche więcej zapłacić i być "na miejscu" blisko celu, on szanuje swój czas a nie myśli o jakichś drobnych wydatkach na hotel, bez przesady.
          • Gość: Rolo Re: Zostan cieciem IP: 79.139.97.* 14.11.09, 22:43
            Helmut dzieciaku :))) trochę mi ciężko wyjeżdżać dzień wcześniej i spać na
            obrzeżach jak lecę samolotem :) i to po to żeby zaoszczędzić dla mej firmy 40
            Eur z vat hihi i wieczorem liczyć przejeżdżające autostradą samochody. To jest
            część mojej pracy i co w niej lubię, że śpię w dobrym hotelu w centrum gdzie
            wieczorem idę sobie na spacer ze zwiedzaniem co w tym takiego strasznego? Mój
            szef robi dokładnie tak samo i nikt nie ma o to pretensji, gdzie ty pracujesz? w
            Amwayu? Doświadczony biznesmen....muhahaha
          • kat.2 Re: Zostan cieciem 15.11.09, 08:48
            Nie żebym miała się za jakiegoś biznesmena ale... parę razy miałem okazję być
            zaproszony na rozmowy do Francji i Niemiec. Jedna z firm z Berlina zasugerowała,
            by nie brać noclegów w centrum. Ja, jako zakompleksiony Polaczek wybrałem
            centrum Berlina /był to mój pierwszy taki wyjazd/! Okazało się, że z grupy
            zaproszonej byłem jedynym mieszkającym w samym mieście. W Polsce stawia się
            hotele nie uwzględniając realia miast. O ile stawianie hoteli w centrach miała
            sens w latach 50, 60 to w czasach korków i braku dróg dojazdowych nie ma to
            sensu. Świadczy to także o egocentryzmie władz miasta i niemożliwości
            zapewnienia dróg dojazdowych do centrum miasta!
        • smutnybelg Re: idiotyzm cenowy 15.11.09, 11:31

          hE HE .

          Ale sie usmialem z tej waszej przepychanki slownej.

          Helmut to po prostu jestes biznesmen ze sloma w butach...
          SPanie w pensjonatach... 20 km od miasta, ktore jest celem...

          I jedziesz rano na takie spotkanie czym? Autobusem podmiejskim?
          A jak juz swoim autem, to ryzykujesz,ze nie dojedziesz, bo na wjazdach do
          kazdych wielkich ( i tych srednich) miast np. Londyn, Bruksela, Warszawa czy
          nawet Wroclaw... masz korki i nie wiesz, czego sie spodziewac. Wiec siedzisz w
          tym aucie pewnie i ze strachu, ze sie spoznisz, obgryzasz paznokcie i pocisz sie
          jak s....a.
          I wbiegasz pozniej na to spotkanie w pomietolonym garniturze i z przepocona
          koszula... i glupio sie usmiechasz...

          Ciekaw jestem jakie to ma plusy? Pensjonat... dla bizmesmena.
          HA HA HA. Pensjonat kojarzy mi sie z miejscem gdzie mozna spotkac staruszka,
          ktory juz nigdzie nie musi sie spieszyc i ma wszystko w glebokim powazaniu...

          Voland jest czlowiekiem duzo madrzejszym od ciebie. Powinienes mu zaplacic za
          lekcje, ktore ci tutaj udzielil.

          Pensjonat... hahaha. A moze jeszcze hostel z 10 LOZKAMI ???? CO????
          Tylko wtedy nie nazywaj sie bizmesmenem a raczej handlarzem albo komiwojazerem.
      • Gość: Zenek Re: idiotyzm cenowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.11.09, 22:17
        Po pierwsze jest różnica między hotelem, a pensjonatem. Po drugie nie jest to
        zwykły hotel, tylko boutique. Po trzecie - co masz na myśli mówiąc super
        pensjonat? Nie uważam, żeby było to aż tak bardzo drogo jak za taki hotel,
        zważywszy na fakt, że za 2 gwiazdkowego Premiere Class we Francji płaciłem 60€
        za noc, a tutaj masz mały, luksusowy, pięciogwiazdkowy hotel.
      • Gość: Reactive Re: idiotyzm cenowy IP: 62.95.91.* 15.11.09, 15:37
        Nie masz pojęcia o polityce cenowej luksusowych, butikowych hoteli.
        Te przemądrzałe, podszyte sceptycyzmem opinie powodują irytację i
        niechęć. Nie masz pojęcia, ile pracy, zaangażowania i wysiłku
        włożyli w to ludzie odpowiedzialni, z perspektywą. W eksluzywnych
        miejscach- takich jak hotel The Granary, nie zwraca się raczej uwagi
        na ceny. Dokładnie tak, jak w eksluzywnych salonach Mercedesa, czy
        Lexusa. Chyba, że gustujesz, drogi użytkowniku sieci "bez pojęcia" w
        drugorzędnych rozwiązaniach. Nie oczerniaj inicjatyw.
      • greges58 Re: Pięciogwiazdkowy hotel na Menniczej czeka na 15.11.09, 11:30
        Wellness...

        Jest jeszcze głupsze słówko - SPA !!!
        Do zwariowania.
        Byle sanatorium i pensjonat.
        Mają rowerek treningowy, wannę " z bąbelkami ", albo coś tam jeszcze ?
        Na śniadanie zajada suchą bułkę.
        Co jesz ?
        LUNCH ;)

        To - naprawdę - nie jest nawet śmieszne !

        Masz rację, Kocie.

        K u r w a, gdzie my żyjemy ?

        Grzesiek

    • 1410_tenrok Ojezusmaryskomatkobzaodtaterłażdomorza! 14.11.09, 11:47
      i znowu banda narzekadeł sie dobrała. Wy tu jakieś gnizdo macie? Bierzcie może
      brom lub pijcie melise! Fajnie, że wreszcie słodownia żyje! Fajnie, że Mennicza
      odżyła. Długo droga jest przed nami, lecz kiedy skonczy sie trud........
      Więc optymizmu MŁOTKI!
    • baba-ali Pięciogwiazdkowy hotel na Menniczej czeka na gości 15.11.09, 17:55
      Mała uwaga formalna dla pani Redaktor: LHW to Leading Hotels of the World, a
      nie "Luxury".
      A klasa hotelu liczona ilością gwiazdek to oprócz standardu i warunków także
      lokalizacja i SERWIS!
      Ale szpagatowi pseudo-biznesmeni, zatrzymujący się w byle jakich motelach nie
      wiedzą, bo i skąd?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka