MPK pozywa do sądów gapowiczów za niepłacenie kar
Przystanek przy ul.Dmowskiego. W pobliżu nie ma ani automatu, ani kiosku, ani
sklepu, gdzie można by było kupić bilety. Tuż obok za to McDonald's, hotel
Campanile, hala sportowa 'Kosynierka'.
Bilety można kupić na stacji Statoil jakieś 400-500m od przystanku dodatkowo
pokonując trzy przejścia dla pieszych, ale mało osób o tym wie ;)
W brew pozorom dużo ludzi korzysta z tych przystanków.
Sytuacja z ost. tygodnia: wsiadam w 15 w stronę dworca PKS, w środku grupka
rumunów, pewnie jechali żebrać na dworzec. Na Jana Pawła wsiada kontroler,
sprawdza bilety paru osobą z przodku, omija grupę rumunów i podchodzi do a
mnie a potem kolejno do innych osób.
A dlaczego nie skontrolował tej grupy rumunów? Przecież na 1000% jechali bez
biletów.
To samo tyczy się Romów czy zwykłych meneli.
Ja naprawdę rzadko korzystam z usług mpk. Wszędzie dojadę szybciej i wygodniej
autem lub po prostu dojdę pieszo.
W lato nigdy nie korzystam z mpk. Cztery lata temu mało nie zwymiotowałam w
tramwaju w którym było duszno i po prostu śmierdziało ludzkim potem! Tak,
ludzie się nie myją i nie wiedzą, że istnieje coś takiego jak antyperspirant!!
Ja rozumiem, że można się spocić w pracy, ale czy tak trudno iść do ubikacji i
wodą z mydłem przemyć pachy?
O rozkładzie jazdy nie będę pisać bo każdy wie, jak ten rozkład wygląda.
Cieszę się, że w końcu zaczęli coś robić. Bo drodzy państwo, jeśli więcej osób
zacznie kupować bilety i karty wtedy jakość usług się podniesie, gdyż mpk
będzie w końcu miała pieniądze na nowe składy i będzie mogła zadbać o komfort
pasażerów.