Walka o życie 32-letniego lekarza trwała prawie trzy tygodnie, zmarł w sobotę we Wrocławiu. To pierwsza na Dolnym Śląsku śmiertelna ofiara wirusa A/H1N1.
Uważam, że jego rodzina, zwłaszcza dziecko, powinni dostać od
Państwa pomoc (zapomoga, renta dla dziecka) jak rodziny
żołnierzy z Afganistanu. Dr zginął ratując ludzkie zycie.
Gdyby był strażakiem albo policjantem nie trzeba by było
przypominac, ale medyków rząd od zawsze traktuje per noga
więc w imieniu tych najbardziej pokrzywdzonych przypominam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.