Wrocławianka, czyli jak nie stawiać rzeźb w mieście
To miał być tekst o tym, że we Wrocławiu pojawiła się sympatyczna rzeźba. Nie będzie, bo ustawiono ją tak, że cały wdzięk figury zabiło chaotyczne otoczenie
Możecie pisać co chcecie, ale panienka z pomnika coś w sobie ma.
Pewien nieuchwytny urok i oryginalną urodę.
Zwraca na siebie uwagę. Nie wszystkich, ale tych wrażliwych na
osobliwe piękno dzieła.
I o to chodziło.
Oby tylko nie okazało się, że to jest Piipi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.