Komentarze do artykułu
Premiera "Hair": Dziś prawdziwych hippisów już nie ma
'Hair' w Capitolu to przyzwoicie zagrane przedstawienie z szansą na frekwencyjny sukces, choć ogląda się je jak folklorystyczną śpiewogrę, zainscenizowaną w historycznych kostiumach
do malkontentów
Autor:
Gość: antymalkontent
IP: *.ssp.dialog.net.pl
01.02.10, 23:55
z wywiadu z Stevenem Harrisonem ,tenorem ze Stanów który zagra Chopina w Operze
Wrocławskiej.
"- Był Pan też na "Hair" w Teatrze Muzycznym Capitol...
Obejrzałem ten musical ze świetną obsadą, znakomitym poziomem wykonania,
doskonałymi dialogami, śpiewem i tańcem. Zafascynowała mnie energia płynąca z
tego spektaklu i jego intensywność. Chopin napisał: "Włóż całą swoją duszę w to,
co robisz, i zagraj to tak samo, jak głęboko czujesz".
Aktorzy dali z siebie wszystko, na bardzo wysokim poziomie pokazali, do czego są
zdolni. Wiele pomysłów, które pojawiły się we wrocławskim "Hair", nie zostałoby
zrealizowane na Broadwayu, bo są ryzykowne. Ale reżyser świetnie poprowadził
całość. Wiem, o czym jest "Hair", więc choć nie znam polskiego, rozumiałem, co
się dzieje na scenie. Podobnie dzieje się ze światowej sławy operami. "