Jestem za placówką, choć to zło konieczne
Autor:
Gość: Piotrek
IP: *.54.16.203.static.telsat.wroc.pl
27.01.10, 08:05
i tak należy to traktować. Jestem ojcem i wiem, jak ciężko rozstawać się z dzieckiem (zarówno rodzicowi, jak i dziecku). Każdy oczywiście wychowuje lub (nie)wychowuje wg swojej recepty, nie zamierzam się wtrącać, ale nietrudno mi wyobrazić pierwszą, lepszą sytuację, w której rodzina, która ma dziadków setki km od Wrocławia, jedno z rodziców trafia np. do szpitala, a drugie (np. pracujące we wdzięcznym zawodzie handlowca) ma 2-dniowy wyjazd do stolicy. Wówczas niespecjalnie ma się komfort rozważania, co zrobić z dzieckiem, żeby miało zapewnioną opiekę. Więc oczywiście taka placówka jest potrzebna w dzisiejszych, trudnych dla rodziców czasach, ale jak zwykle naczelną zasadą powinna być zasada złotego środka. Czyli jak już zauważyli poprzednicy nie ma to być przechowalnia dzieci, dla których nie ma się czasu.
PS. Nie dziwię się słowom krytyki osób, które mają ten komfort, że nie muszą sobie zaprzątać głów tym problemem, ale wypadałoby zachować umiar i powstrzymać się od oceniania innych. Tym bardziej, że wszystko odbywa się na gdybaniu, bo jeszcze nikt nikogo za rękę nie złapał.