osobiście znam kobitę, która prowadzi takie przedszkole w innym
mieście - owszem, bywa, ze rodzice zostawiają dzieciaka w przedszkolu
na noc z przyczyn nagłych, ale najczęściej ta przyczyna to np. wyjazd
na delegację (a zdarzały się i 2 tygodnie wakacji w ciepłych
krajach). Prawda jest taka, że pielęgniarki zwyczajnie nie stać na
takie przedszkole, bo ono kosztuje 800-1000 zł, a ona zarabia 1300.
Stać na nie za to ludzi, którzy i tak w tygodniu pracują do 19.00 czy
20.00 + w soboty. Dziecko czuje się więc w przedszkolu trochę jak u
siebie, bo to tam spędza cały czas. Smutne to :-(
--
Miś
Panoramy Wrocławia, zdjęcia mojego autorstwa :-)