Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Dolnośląskie   Wrocław   Wrocław   Rektorzy o reformie: J...

Komentarze do artykułu

Rektorzy o reformie: Jakie uczelnie w 2020 roku?

Nad uczelnią czuwa rada powiernicza, która wybiera rektora. Zakaz zatrudniania własnych doktorów przez dwa lata. Podział uczelni na dydaktyczne i badawcze - to niektóre propozycje autorów "Strategii rozwoju szkolnictwa wyższego w Polsce do roku 2020". Wrocławscy rektorzy: - Rewelacyjnych pomysłów nie ma.

Rektorzy o reformie: Jakie uczelnie w 2020 roku?

Autor: czterdziestyiczwarty 08.02.10, 01:16
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Przylad:
Prowadze zawansowane badania ,ktorych nikt w Polsce jeszcze nie potrafi
wykonac. Mam zdolnego i zaangazowanego asystenta ,ktory pod moim kierunkiem
pisze prace doktorska w oparciu o badania w ktorych bierze czynny udzial. A
zatem ksztalce sobie wspolpracownika i byc moze przyszlego nastepce. Zamierzam
po uzyskaniu doktoratu pomoc mu w uzyskaniu stypendium z Instytucie w USA z
ktorym wspolpracujemy aby naczyl sie czegos wiecej od ludzi od ktorych ja sam
sie w swoim czasie bardzowiele nauczylem.
A teraz wyobrazmy sobie sytuacje:
Moj wspolpracownik po uzyskaniu doktoratu musi ustawowo na 2 lata przestac
wpolpracowac ze mna - trace wspolpracownika niezbednego dla realizowanego
projektu badawczego (ktorego moglbym wyslac na roczne stypendium fundowane
podczas ktorego moglby realizowac czesc badan niemozliwa do przeprowadzenia w
kraju z powodu braku drogirj aparatury);
1.Moj byly wspolpracownik musi znalezc jakas prace ,a poniewaz nikt inny w
Polsce nie prowadzi tego typu badan -to w koncu jesli mu sie uda wyladuje na
innej uczelni i nie bedzie mogl wykorzystac zdobytej wiedzy i nadal rozwijac
sie naukowo w kierunku ktory go najbardziej interesuje.
2.Ja zrezygnuje z promowania kolejnych doktoratow i skoncentruje sie na jak
najszybszym ukonczeniu projektu badawczego (bo teraz nie mam z kim podzielic
sie obowiazkami).
3. Wyjade do USA prowadzic badania w ich Instytucie i uczyc
wspolpracownikow ,ktorych mi nikt nie odbierze jesli moj grant pokrywa koszta
ich wspolpracy.
4. Dziedzina badan ,ktora probowalem przeniesc do Polski umiera smiercia
naturalna, bo mnie zaproponowano dobrze platna pozycje w Instytucie w USA (i
dalsze finansowanie badan) i do Polski gdzie nauka nigdy nie byla doceniana
nie wracam.
5. Kontaktuje sie z moim bylym wspolpracownikiem i sciagam go do USA
bo to naprawde bardzo zdolny(a) osoba.
Tak sobie wyobrazam skutki przymusowego niezatrudniania nowych doktorow na
macierzystych uczelniach - o ile jakies uczelnie jeszcze przetrwaja birac pod
uwage niewielki naplyw i nieustanny odplyw mlodej kadry z czysto materialnych
powodow - trudno wyzyc za ok.2000 zl ,zwlaszcza ze po studiach ludzie zwykle
zakladaja rodziny.
Mozna napisac,ze kolejne rzady w Polsce przyczyniaja sie do obumierania
dzialalnosci naukowej w kraju. W koncu dojdziemy do sytuacji,ze na uczelniach
pozostana jedynie emeryci ,ktrorym nie dano szansy nawychowanie nastepcow gdy
jeszcze mogli to zrobic. A jak juz calkiem pozbedziemy sie w Polsce wyzszych
uczelni i zaprzestaniemy wszelkiej dzialalnosci chocby przypominajacej badania
naukowe to juz bedzie mozna oglosic otwarcie skansenu taniej sily roboczej w
srodku Europy.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.