Komentarze do artykułu
Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za darmo
Od września 2009 każdy nauczyciel musi przepracować jedną godzinę w tygodniu za darmo, a od nowego roku szkolnego - już dwie. Nauczyciele nie protestują, bo się boją, a dyrektorzy szkół, bo im z tym wygodnie. Powstała fikcja i mnożenie biurokracji
Lekceważenie nauczycieli
Autor:
Gość: Piotr
IP: *.171.32.2.static.crowley.pl
08.02.10, 17:02
Lekceważenie nauczycieli szybko obróci się przeciw społeczeństwu. Na szczęście nie mam wiele wspólnego z tym zawodem (pracuję na wyższej uczelni), i nigdy nie chciałbym zamienić się z nauczycielami pracującymi w szkole podstawowej i gimnazjum. Po pierwsze - zarabiają niewiele (w miarę sensownie zarabiają jedynie mianowani - z dużym stażem; ale jak takiego się zwolni, to nikt nie chce go przyjąć do pracy w innej szkole, bo... trzeba mu więcej zapłacić), po drugie - pomiata nimi cały MEN, po trzecie - wakacje mają tylko w okresie wakacji (na tańszą wycieczkę np. w marcu nie pojadą), po czwarte - muszą użerać się z rozwydrzoną dzieciarnią/młodzieżą, po piąte: muszą pracować w domu, po szóste: co rusz dyrekcje szkół organizują im dodatkowe "zajęcia", za które nikt im nie zapłaci (rada pedagogiczna, tzw. okienka w planie, wycieczki, zastępstwa po godzinach). Proszę pamiętać, że kiepski kafelkarz może jedynie schrzanić układanie glazury. Kiepski i sfrustrowany nauczyciel zaś puszcza w świat stado zdurniałych i niedouczonych młodych ludzi - przyszłych beznadziejnych "kafelkarzy". Idiota - będzie naśmiewał się z nauczycieli i im źle życzył. Mądry - szanując nauczycieli - będzie przyczyniał się do wzrostu dobrobytu w naszym kraju. Ja za to wolę wyższą uczelnię: dobrą pensję, urlopy na żądanie, szacunek społeczny, kontakt z, w miarę rozgarniętą i "przesianą", młodzieżą. Pozdrawiam Nauczycieli.