> jako doradca klienta muszę co najmniej 40 godzin tygodniowo używać mojego głosu
> bez przerw no 15 min na śniadanie. I jakoś nie mogę z tego tytułu
> zastrajkować
Jakże doskonale udowadniasz, że nie masz zielonego pojęcia, o czym piszesz.
Mówienie do jednego klienta a mówienie do dużej grupy - nawet założywszy, że
jest to grupa anielsko grzecznej młodziezy - to sa dwie zupełnie rózne sprawy.
Jak chcesz, żeby słyszało cię 30 osób, używasz co najmniej trzy razy
mocniejszego głosu niż w normalnej konwersacji. Spróbuj tak po kilka godzin
dziennie i zobaczymy. Ja pracuję obecnie w muzeum i jak mi się trafia grupa
20-30 osób, po godzinie mam zdarte gardło, a moja matka robi to od 30 lat po
kilka godzin dziennie, i mam okazję widzieć, jakie to przynosi efekty.
--
Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.