Komentarze do artykułu
Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za darmo
Od września 2009 każdy nauczyciel musi przepracować jedną godzinę w tygodniu za darmo, a od nowego roku szkolnego - już dwie. Nauczyciele nie protestują, bo się boją, a dyrektorzy szkół, bo im z tym wygodnie. Powstała fikcja i mnożenie biurokracji
Re: Nauczyciele pracują ponad swoje siły!!
Autor:
Gość: OZI
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.02.10, 09:57
Rozumiem zdenerwowanie nauczycieli, dokłada im się coś "namacalnego"
(coś co można sprawdzić teoretycznie czy jest faktycznie przy pracy-
dodatkową 1 czy od września 2 godziny lekcyjne. Nauczyciele też
muszą zrozumieć "ŚWIAT WOKÓŁ NICH". Czasami w rozmowach z moimi
znajomymi, którzy są nauczycielami dają do zrozumienia, że nie widzą
nic poza czubiem własnego nosa. Mieszkam w środowisku wiejskim.
Słuchając nauczycieli o zarobkach, zawsze słyszę o wynagrodzeniu
(płaconym z "góry" -relikt starych czasów, które otrzymują za
tzw. "pensum". Nigdy nie słyszę o drugich poborach, za dodatkowe
nadwymiarowe godziny-uważam, że opłacanych słusznie bo za dodatkową
pracę. Ale policzmy (może pomogą matematycy). Jeśli przy pensum 18
godz., tygodniowy wymiar czasu pracy nauczyciela wynosi 40 godz.
(przygotowanie się do lekcji, sprawdzanie klasówek) to ile wynosi
tygodniowy wymiar czasu pracy gdy nauczyciel ma dodatkowo 17 godz.
lekcyjnych (oczywiście słusznie dodatkowo wynagradzanych)? Jeśli
spytacie nauczyciela to usłyszcie, że i tak musi się przygotować się
do lekcji i sprawdzić "klasówki". Ale skoro ma płacę za 35 godz.
lekcyjnych to jak gdyby ma zapłacone za 40,0 + 37,8 =77,8 godz.
(obliczony wymiar tygodniowy). To absurd, że nauczyciele których
znam wezmą się w tylu godzinach do pracy-w większości "oleją" to. W
moim środowisku (wiejskim), według mnie płace nauczyciela sa
naprawdę ciekawe. Ale nauczycielom oczywiście jest za mało. W
rozmowach szacują, że za "pensum" powinni w sferze wynagradzania
mieć na poziomie płac miejscowego dyrektora Banku Spółdzielczego czy
też wójta gminy. A uważam, że w moim środowisku są najlepiej
wynagradzaną grupą zawodową. I jeśli chodzi o tytuł o pracy ponad
siły, muszę stwierdzić, że na prawie setkę nauczycieli (moje
środowisko, znajomi z innych miejscowości a także z rodziny)
naprawdę kilku może powiedzieć o pracy ponad siły. Ponieważ są
zapaleńcy i takim należałoby solidnie wynagradzać za ich trud. Ale
niestety u Nas są wynagradzani wszyscy niestety jednakowo. Znając
dyrekcje kilku szkół myślę, że wynagradzanie wg uznania "szefa"
szkoły też niz by nie dały- solidne gratyfikacje dostawaliby "jego"
ludzie.