Uważam,że szanowny prof Gromski powinien pierw zainteresować się nie tyle
etyczna strona sciagania , ale tym co robią egzaminatorzy (oczywiście za zgoda
władz).
--głownej przyczynie tego ,ze zdesperowany student albo wyda paredziesiąt
złotych i zda egzamin za pomocą takiego zestawu albo zapłaci uczelni za
możliwośc zdawania przedmiotu za rok(warunek) i zapłacą za to 500 -1500zł
[studia wieczorowe i zaoczne]
[Oprócz czesnego które za semestr wynosi 3200zł!!]
Cos jest nie tak gdy 80 - 90% ludzi na roku oblewa dany przedmiot.
Jesli potrzebny jest nowy budynek, automatycznie leci cały rok na warunkach
Nie wspominając juz o sposobie sprawdzania prac.
Przykład-
Kilka lat temu afera dotyczaca prawa karnego u prof. Ś. 90% nie zdało
,przyjechała gazeta/telewizja i nikt z władz nie mógl się z tego wytłumaczyć
dlaczego uczelnia zarobiła na tym egzaminie ponad 200tyś zł!!
Jak wyciszono sprawe? obniżyli cichaczem próg o pare pkt i zdało wówczas
60-70% i sprawa poszła w niepamięć.
Takie sytuacje to norma, na każdym roku studiów.
Na dodatek gdy ktoś nie zapłaci terminowo za warunek to informacja szybciutko
trafia do dziekanatu i klientowi odcina sie np. stypendium (nawet te dla
niepełnosprawnych!)
dopóki nie zabuli.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.