> Takich wyjątków jest cała masa:) A generalna zasada jest taka, że nie można
> zaliczyć egzaminu jeżeli się do niego student nie przygotuje. I nie chodzi o
> zrobienie ściąg.
Przyznaje ,ze zdarzalo mi sie przygotowywac sciagi do egzaminow
ale nigdy nie musialem z nich korzystac bo po prostu ich przygoto wanie
pozwalalo mi syntetyzowac nabyta wiedze i wlasciwie byl to sposob
przygotowania sie do egzaminu. Ale tez nigdy nie traktowalem egzaminu jako celu
samego w sobie jedynie jako sposob na sprawdzenie ile tak naprawde sie
nauczylem. Czasem bylo cienko i zdarzylo mi sie raz powtarzac egzamin - a w
drugim terminie dostalem maksa i egzaminator powiedzial mi ,ze cieszy sie ze
sprowokowal mnie do osiagniecia wyniku na jaki mnie bylo naprawde stac bo moglby
mnie puscic juz w pierwszym terminie ale uznal jestem len.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.