Nie do wyobrazenia jest, ze osoba pragnaca osiagnac tak wysoka pozycje w
spoleczenstwie oszukuje na egzaminie. W Ameryce jest na takie postepowanie
zasad "zero tolerancji" - osoba wylatuje z egzaminu, a fakt sciagania jest
odnotowywany w aktach (ktore zawsze beda sie za delikwentem ciagnac).
Skutecznie zapobiega to wszelkim pokusom oszukiwania na egzaminie. Nikt nie
bedzie ryzykowal calej swojej kariery tylko po to, zeby zdac jakis egzamin.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.