Z kpa faktycznie, jak się umie to się zdaje. Fakt, że pojęcie "umie"
ma tu podwyższony standard w stosunku do innych przedmiotów, bo
trzeba umieć książkę na 100%, żadnych luk, a w trakcie egzaminu są
pytania dodatkowe które sprawdzają na ile wiedza jest pełna. Że tak
może być to do ludzi nie dociera po prostu, a do niektórych nie
dociera nawet na drugiej poprawce.
Ale na innych egzaminach potrafią dziać się prawdziwe cuda. Ja
miałem na studiach 4 poprawki i dwie faktycznie zasłużone. Dwie
pozostałe wynikały wyłącznie z widzimisię egzaminatora, przy czym
ostatnia była przejawem wyjątkowego chamstwa - pewien znany prof.
najpierw poznał wyniki, jeśli chodzi o punkty, a następnie dopiero
dopasował progi zdawalności, przy czym do oceny dst należało mieć
bodaj 47 pkt na 50. Oblało 80% zdających.
Co nie usprawiedliwia ściągania oczywiście. Chociaż większą chyba
patologią jest kombinowanie na egzaminach, przedterminy po
znajomości itp.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.