Do tych piszacych o zachodzie... nie macie pojecia
Nie uwazam siebie za nikogo specjalnego, ale w swoim krotkim zyciu mialem okazje
studiowac w Polsce, jednym z krajow Beneluxu oraz UK. Mam wiec chyba jakies
mozliwosci porownania.
No wiec rzeczywiscie sciaganie w Polsce to cos zupelnie powszechnego, na co jest
pelne przyzwolenie. W UK czy Beneluxie momentalnie wyleczylem sie z nawykow z
Polski, bo... nie maja one sensu.
W Polsce na uczelni spedzalem naprawde duzo czasu, od groma egzaminow,
przedmiotow, ktore sa ewidentnie inkubatorami emerytalnymi wykladowcow, tony
teori do WKUCIA, xerowanie notatek i inne takie. Na uczelniach poza Polska
dostep do wszystkich niemal materialow online (Blackboard dostepny na obu moich
uczelniach, tam wszelkie prezentacje z wykladow, artykuly dodatkowe etc),
maksymalnie 6 przedmiotow na semestr, ile godzin spedzam na zajeciach nawet nie
napisze, zeby nie denerwowac polskich studentow.
Jak przypomne sobie te wejsciowki, jakies cyrki na egzaminach, glupie przedmioty
itp to ogarnia mnie po prostu... gorzki SMIECH.
Oczywiscie jak zwykle ma to miejsce w Polsce rozwiazywanie problemu sciagania
rozwiaze sie od d*py strony (to NAGMINNE w naszym kraju). Zamiast wywalic bzdury
z programu, nakazac wykladowcom umieszczanie materialow online, ulatwic kontakt
z wykladowcami itp kupuja wykrywacze komorek... PARODIA:-)
Jak juz pisalem, rozwiazyanie problemow przez tworzenie nowych to w Polsce
niemal sport narodowy. Plaga kierowcow co zabijaja ludzi majac 2 promile?
Dopuszczalny limit obnizamy wiec tak, ze czy ktos wypije 2 piwa, czy 2 litry
wody, kare poniesie taka sama.
Tak jak sciaganie, momentalnie po wyjezdzie porzucilem np CB radio. Po co mi CB
radio, skoro w kazdym z tych krajow niewiele tylko przekraczajac predkosc na
autostradach (na co jest przyzwolenie) osiagam srednie predkosci z podrozy,
ktore w Polsce sa NIEMOZLIWE?
Przez 3 lata w UK policjanta z radarem widzialem raz... i jechalem akurat w
kolumnie aut okolo 20km/h ponad limit, nie bylo problemu. Przez 3 lata w Polsce
mialem stos mandatow.