zgadzam sie w pelni co napisal chrust co do studiowania i iscigania
w USA (zero tolerancji).Studiowalem w USA finanse i MBA , tutaj ta
forma "pomocy" jest kompletnie nie znana. Jednak jest innego typu
refleksja, jezeli studenci wPolsce robia sciagi to wymaga sie od
nich pamieciowego wykucja materialu gdzie licza sie na egzaminie
fakty. W Stanach nawet tzw w typie multiply choices pytania sa tak
skonstruowane ze bez zrozumienia materialu nie jestesw stanie
odpowiedziec trafnie.Dlatego tez wiele ezgzaminow jes na zasadzie
tzw open books etc , gdzie mozesz np sprawdzic wzor czy jakas inna
formule, czego sie zupelnie nie wymaga abys znal na pamiec.Po to sa
podreczniki zeby do nich zagladac.Na egzaminach sa bardzo czesto
mini tzw case studies ktore sa podobne do tych ktore przerabialo sie
podczas cwiczec czy seminariow. Studiowanie w USA to super fan
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.