To zalosne, wystarczy przeciez jasny sygnal, ze jesli sie kogos na sciaganiu zlapie to nie dosc, ze oblewa od razu przedmiot to wrecz jest usuwany z uczelni. To mogloby dawac duzo lepszy skutek niz gadzety elektroniczne. Czy kogos ze zlapanych chociaz wyrzucono z sali ? Czy pozwolono na zdawanie egzaminu w drugim terminie ? O tym Dziekan nie mowi, a szkoda...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.