Komentarze do artykułu
Kara dla pacjentów, którzy rezygnują z wizyt u lekarza
Przychodnia przy ul. Dobrzyńskiej chce dyscyplinować pacjentów, którzy umawiają się na wizytę do lekarza, a potem nie przychodzą w wyznaczonym terminie. - Ich absencja to duży problem dla nas, ale przede wszystkim dla pozostałych chorych, którzy niepotrzebnie czekają w kolejce po kilka miesięcy - mówi dyrektor przychodni Maciej Sokołowski.
Re: Kara dla pacjentów, którzy rezygnują z wizyt
bp69 napisał:
> Pani dziennikarko Doroto Przerwo:
> Jestem lekarzem- podobno niezłym. Pracuję w OPIECE ZDROWOTNEJ. I nie życzę
> sobie, aby moją pracę nazywać służbą. Chcesz Pani służby, to zatrudnij Pani
> sobie służącą.
> To po pierwsze.
>
> Po drugie: Pracuję w PRYWATNEJ poradni specjalistycznej, mającej kontrakt z
> NFZ. Rejestracja jest z zasady na początku miesiąca- na kolejny miesiąc. Nie
> ma wówczas wielomiesięcznych kolejek. Ale i tak około 10% pacjentów zapomina o
> wizytach. Bywają i tacy, którzy zarejestrowali się na 3 (słownie: trzy) wizyty
> w miesiącu. To co, oni już wiedzą, że zalecę im kontrolę po tygodniu? Ja sam w
> to wątpię (taka specjalizacja, że jest to mało prawdopodobne). Czyli-
> dwukrotnie się nie zgłoszą.
> Bywają też pacjenci, którzy notorycznie nie zgłaszają się- zdecydowanie
> wykreśliłem ich z listy- nie szanuję ludzi, którzy nie mają do mnie szacunku-
> mogą się leczyć gdzie indziej. Ale- wybaczy Pani, nie będę wydzwaniać do 30
> pacjentów dziennie i dopytywać się, czy aby na pewno zamierzają przyjść do
> mnie po poradę. To akurat moim obowiązkiem nie jest
>
Czy Pani pracuje prywatnie czy nie , to nie gra roli.
Pani pracodawca podpisał umowę z NFZ, a więc tu są ustalone Pani obowiązki.
Może Pani się nie podobać określenie "służbie", nie zmienia to jednak faktu że Pani usługi są służbą dla klienta.
Dokładnie tak jak każdy rzemieślnik służy klientowi sprzedając mu swoje usługi.
Co do dzwonienia do klienta , to ma Pani racje . To nie Pani obowiązek .
Klient zgłaszając się do Pni, o ustalenie terminu Pani usługi , podpisuje tak jakby wstępnie umowę tej usługi. Od tej umowy klient może odstąpić , jednak to musi on sam uczynić osobiście bądź telefonicznie. Nie Pani była inspiratorem tej umowy, ale klient.
A więc wszelkie konsekwencje niedotrzymania tej umowy ponosi również klient.
Jeśli w porę nie zadzwoni.