Re: Uniwersytet w kleszczach
Autor:
Gość: Biolog
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.02.10, 13:51
Ptysiu, po tobie widzę, że nasz wydział to i tak szczyt kultury i dobrego wychowania w porównaniu z wydziałami zatrudniających takich jak ty. No chyba, że jesteś jakimś oszustem podszywającym się pod pracownika UWr, w co cały czas mam nadzieję i o czym dobitnie świadczy poziom twoich butnych wypowiedzi. A w nauce pewnie nie znaczysz NIC! Poczekaj jeszcze parę lat i sam się przekonasz, ile warte są granty i listy filadelfijskie. I studenci, których liczba szybko spada. Znam wielu takich chałturników jak ty - nie dość, że nie macie pojęcia, na czym polega nauka, to jeszcze zabieracie etaty młodym i zdolnym naukowcom, a poza kasą ze swoich chałtur niczego nie jesteście w stanie dojrzeć. Ale czasy takich jak ty szybko się kończą, i całe szczęście! Skończą się studenci, to i skończą się etaty na uczelni dla takich darmozjadów jak ty. Jak wylądujesz na zasiłku (bo pewnie do niczego innego niż uczenie się nie nadajesz, o ile w ogóle nadajesz się nawet do uczenia), to zrozumiesz może w końcu, jaką wartość ma robienie nauki przez duże N, ale dla ciebie będzie wtedy już za późno.