Coś w tym jest. Onego czasu gdy często kupowałam w Lidlu przy
Gubińskiej takie sytuacje miały miejsce niejeden raz. Inna cena na
półce , inna na rachunku. Zdarzało się też , że jakimś cudem
wskakiwały się na mój paragon towary , których nie kupowałam przez
co oczywiście kwota za zakupy rosła. Zawsze miałam na to baczenie i
składałam reklamacje. Uznawali od razu .
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.