Prawda jest taka, ze takie rzeczy jak inna cena na półce a inna na
rachunku zdarzaja się wszedzie. Nagminnnie w TESCO w Marino, jeszcze
nie udało mi się zrobić tam zakupów, zeby wszystko grało. Bardzo
często też w SIMPLY na Hubskiej, w Piotrze i Pawle na
Świeradowskiej. Trzeba zapamiętywać ceny, liczyc w głowie a przy
kasie kontrolować. Niby te parę groszy różnicy na jakimś jogurcie to
nie tragedia przy dużych zakupach, ale jeśli kilkadziesiąt osób kupi
ten jogurt nie zauważywszy różnicy... niezła sumka się zbiera.
I nie wierzę, że to sie tak "zdarza niechcący".
Nawet ostatnio w Douglasie podkład na półce kosztował 55 zł, a przy
kasie 69 zł. Mała różnica?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.